pultuszczak

Facebook


KAZIMIERZU, NASZ PROBOSZCZU KOCHANY

2019-07-11 3:00:15

Ks. Kazimierz Majewski (urodzony w 1969 roku w Zarębach), proboszcz parafii św. Walentego w Gzach, niedawno obchodził 25-lecie kapłaństwa. Jest ze swoimi parafianami od 14 lipca 2013 roku. Srebrny jubileusz posługi kapłańskiej ks. Kazimierza był okazją i do świętowania, i do przekazania duchownemu podziękowań za owocną pracę, także do wyrażenia opinii o proboszczu

– To wspaniały człowiek, doskonały organizator, bardzo dobry ksiądz – współpracuje z młodzieżą, z dziećmi, z ich rodzicami, z KSM. Jest kontaktowym człowiekiem, serdecznym. Dba o grupy parafialne, dba o kościół i wystrój wokół świątyni, o plebanię – mówi żona wójta, Anna Wojciechowska. Dodaje: – Przyszedł do nas z Obrytego, a wcześniej był w Nasielsku. – Na pierwszą parafię przyszedł – objaśnia Ewa Pilińska, córka Anny i Cezarego Wojciechowskich.

„To wyjątkowy człowiek o wielkim sercu” – napisała o księdzu, na stronie KSM parafii Gzy, Bożena Ausfeld. Ktoś inny dodał: „Ksiądz Kazimierz to wyjątkowy kapłan i nasz”.

I tak ludzi do Gzów zjechało co niemiara. Uroczystości w kościele rozpoczęły się w samo południe 23 czerwca. – Właśnie w Dzień Ojca – podkreśla pani Anna. – Wystrój był niesamowity – kościół cały w kwiatach.

Na uroczystości stawiło się wiele grup parafialnych, przybyli strażacy,  były przemówienia, wśród nich głowy gminy Cezarego Wojciechowskiego (w imieniu SAMORZĄDU). Popłynęło wiele wiele życzeń, między innymi od ks. dziekana Wiesława Koska. Ewa: – Życzenia składały grupy i indywidualni mówcy. Katarzyna Brusk – Zaręba  złożyła je w imieniu rodzin i parafian, Justyna Milewska w imieniu grup liturgicznych.

Ksiądz został obdarowały kwiatami i upominkami, wśród nich znalazły się stuły.

– Jubilat był zaskoczony i bardzo przeżywał swoją uroczystość. Świętował ją w gronie duchownych,  parafian i rodziny, niestety bez udziały rodziców, którzy nie żyją. Bardzo się ucieszył z wystąpienia chrześniaczki, ubranej w kurpiowski strój, recytującej wiersz. Natalka Tetwejer  wzruszająco zaśpiewała piosenkę „Sutanna”. Natomiast brat naszego księdza, również ksiądz, opowiedział zebranym, w jak bardzo religijnej  rodzinie wychowywał się JUBILAT, jak się w niej modlono, jak był ministrantem…

Dla zobrazowania życia ks. Kazimierza pokazano dwunastominutowy film autorstwa pań: Ewy  Pilińskiej i Katarzyny Brusk-Zaręby. Ludzie byli wzruszeni. Pani Ewa:  – Pokazaliśmy zdjęcia naszego księdza z okresu, kiedy był mały, a potem coraz starszy i  coraz starszy, aż do współczesności… Taka droga księdza do kapłaństwa…  Na koniec była rozmowa Kasi z ks. biskupem Mirosławem Milewskim o księdzu Kazimierzu. O naszym JUBILACIE powiedział, że jest bardzo sympatyczny, że z dużym poczuciem humoru… My ten humor dostrzegamy non stop.

Po uroczystościach kościelnych odbył się piknik rodzinny. Pani Anna: – To był wspaniały piknik. Z Domu Polonii mieliśmy grochówkę, pieczoną szynkę, karkówkę, wędliny z grilla. Były ciasta, pieczone przez nasze panie z parafii i przeze mnie. Wszystko za darmo. Pani Ewa: –  „To dla was prezent ode mnie w Dzień Ojca, bo jesteście moimi córkami i synami” – tak mniej więcej powiedział nasz ksiądz. A dla dzieci były różne atrakcje –  dmuchane zjeżdżalnie, wata cukrowa, malowanie twarzy…

Dodajmy, że ks. Kazimierz niedawno obchodził pięćdziesięciolecie urodzin. Dla ich uczczenia panie ułożyły tekst pieśni na melodię powszechnie znanej „Barki”. – To pieśń o naszym księdzu – mówi Anna Wojciechowska. – Zaczyna się ona tak: „W Zarębach został w kwietniu urodzony i w powołanie tam obdarzony. Z biegiem lat w czerwcu święcenia przyjął” i refren:  „Kazimierzu, nasz proboszczu kochany, przez parafian wszystkich tak szanowany, Twoja wiara dla nas jest wzorem życia, bądź z nami nawet, gdy upadamy”.

Grażyna M. Dzierżanowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *