pultuszczak

Facebook


ZWRACAMY SIĘ Z UPRZEJMĄ PROŚBĄ

2020-03-24 2:04:36

Właściciele placówek handlowych i usługowych mieszczących się przy 3 Maja 10 i 12 oraz przedstawiciele wspólnoty mieszkaniowej zamieszkujący pod dwunastką korespondencję z RATUSZEM prowadzą już kilka ładnych lat

Właściciele placówek handlowych i usługowych mieszczących się przy 3 Maja 10 i 12 oraz przedstawiciele wspólnoty mieszkaniowej zamieszkujący pod dwunastką korespondencję z RATUSZEM prowadzą już kilka ładnych lat. Pierwsze pismo wystosowali w 2013 roku, drugie w 2015, trzecie, niedawno, bo 27 lutego 2020. I tak mignęło siedem lat, zmieniali się burmistrzowie, a sprawa o usprawnienie ruchu na Glinki stoi, żeby nie powiedzieć leży na bruku. Tak sytuację widzą zaangażowani w sprawę
A o co chodzi? Przyjrzyjmy się tej sprawie dokładnie. Zajrzyjmy do pisma sprzed pięciu lat, którego adresatem był burmistrz Krzysztof Nuszkiewicz. „Zwracamy się z uprzejmą prośbą o spowodowanie wykonania zatok postojowych i zorganizowania ruchu jednokierunkowego na ulicy Glinki na odcinku od kanałku do ul. 3 Maja. Ul. Glinki jest kluczowym miejscem postojowym dla pojazdów należących do okolicznych mieszkańców oraz klientów punktów usługowych i handlowych, mających siedziby przy ul. 3 Maja 10 i 12. Nadto parkowane są samochody pacjentów Przychodni Służby Zdrowia i sklepów przy 3 Maja. Brak wyznaczonych miejsc parkingowych sprawia, że pojazdy parkowane są wzdłuż osi jezdni, co przy dwukierunkowym ruchu często powoduje zatory na drodze. Nadto wystający krawężnik przyczynia się do uszkodzeń parkujących samochodów”.
W dalszej części pisma jego autorzy wskazywali na rozwiązania problemu, na „wykonanie zatok postojowych (z zagospodarowaniem terenu przyległego do asfaltu), usytuowanych pod kątem ok. 45 stopni względem osi jezdni i zorganizowanie jednokierunkowego ruchu pojazdów”.
Jednocześnie zapewniali: „Z zadowoleniem przyjmiemy również wszelkie inicjatywy władz miasta w zakresie zwiększenia ilości miejsc parkingowych i usprawnienia ruchu na ul. Glinki”.
(Nadzieje zainteresowanych ruchem na Glinki spełzły na niczym – ulica do dzisiaj jest dwukierunkowa).
Teraz wczytajmy się w pismo z 27 lutego bieżącego roku, skierowane do burmistrza Wojciecha Gregorczyka . „W dniu wczorajszym zostało odgrodzone pobocze od ul. Glinki, w efekcie zlikwidowano jedyne miejsca postojowe dla klientów i dostawców towarów do pobliskich sklepów i punktów usługowych. W Straży Miejskiej uzyskano informację, że zlikwidowano możliwość parkowania, aby na wskazanej ulicy umożliwić dwukierunkowy ruch pojazdów”.
Wg osób zainteresowanych sprawą, powyższe posunięcie spowoduje odpływ klientów od usytuowanych tu sklepów i placówek usługowych (brak miejsc postojowych), a te z kolei utracą zdolność zaopatrywania się w towar (także ten wielkorozmiarowy i o dużej masie – Gospodarstwo Ogrodnicze).
„Żywimy głęboką nadzieję, że Pan Burmistrz pozytywnie przychyli się do naszej ważnej sprawy, a także spowoduje, że na ul. Glinki zostaną utworzone zatoki postojowe i będzie zorganizowany ruch jednokierunkowy” – tak pismo zakończyli jego autorzy.
***
Właściciele sklepów i punktów usługowych przy 3 Maja 10 i 12, oczekując na odpowiedź burmistrza Gregorczyka, postanowili o sprawie poinformować TYGODNIK PUŁTUSKI. Wprowadza nas w nią Cezary Kownacki – ZDROWE NATURALIA. – 26 lutego, wieczorem, postawiono pręty metalowe, zawieszono taśmy i pojawił się znak: ZAKAZ ZATRZYMYWANIA SIĘ. Niedługo potem ktoś zniszczył taśmy i samochody pojawiły się na nowo, i ten ruch dwukierunkowy został mocno zaburzony. Doprowadziło to wszystko do tego, że nasi klienci oraz dostawcy, szczególnie z ŻABKI i sklepu ogrodniczego, nie mają gdzie się zatrzymać. Do tego sklepu ogrodniczego dostawcy przywożą ziemią i korę przyczepami, a do ŻABKI przyjeżdża niemal TIR, a mnie dostawcy wyrzucają towar na biegu. A klienci? Trudno im nosić ciężkie wory do samochodów pozostawionych w dużej odległości od sklepu. Parking na Glinki był jedynym obsługującym nasze sklepy. Na 3 Maja są wprawdzie zatoczki, ale one są zawsze wypełnione samochodami, więc nasi klienci nie mają możliwości parkowania tam. A ponadto samochody dostawców tych dwóch wymienionych przeze mnie sklepów są tak duże, że w te zatoki się nie mieszczą.
Teraz dowiadujemy się od Straży Miejskiej, że w związku z remontami mostów na kanale chce się kosztem ulicy Glinki rozładować korki, a żeby je rozładować, postanowiono zupełnie zlikwidować ten nasz parking. Nikt nie może tam parkować – objaśnia C. Kownacki.
A jak reagują strażnicy miejscy na sznur samochodów na Glinki? – Naszych klientów i dostawców strażnicy traktują zawiadomieniami z prośbą o stawienie się w STRAŻY – mówi pan Cezary. – Chodzi o mandat lub o upomnienie. I teraz klienci mówią, że nie będą do nas przyjeżdżać, bo nie mają gdzie zaparkować, a strażnicy straszą ich mandatami.
***
TO JEST BEZNADZIEJA
Andrzej Ogrodowczyk (Firma Handlowo-Usługowa)
Mamy olbrzymi problem. Klienci widząc znak zatrzymywania się, odjeżdżają, mało kto chce ryzykować. Mamy też poważny problem z dostawą. Strażnicy codziennie się tu kręcą, czy wystawiają mandaty, nie wiem, wezwania piszą. I tak coraz mniej mamy klientów. Jadą do konkurencji i robi się nieciekawie. Nasze sklepiki odczuwają ten stan bardzo, pewnie ja najbardziej, bo ja zarabiam na cały rok przez kilka miesięcy w roku, raptem marzec, kwiecień, maj, czerwiec. Jeśli się nie zarobi w tym okresie, to niestety trzeba się pakować… Gdyby zdjęto ten zakaz, wszystko powróciłoby do normy, chociaż dla mnie najlepiej byłoby, żeby uliczka była jednokierunkowa. Obecny tu krawężnik można by zlikwidować, jakieś linie namalować i zmieściłoby się tu wiele samochodów. Taka jest moja propozycja, ale już w tej sprawie pisaliśmy do burmistrza i o odpowiedzi żadnej nie słyszałem. Ostatnie posunięcia odbyły się pod osłoną nocy i bez żadnej informacji, bez konsultacji. Co bym jeszcze chciał powiedzieć? Bardzo proszę władze miasta i Straż Miejską o przemyślenie tej decyzji i czy jest ona konieczna. Dodam, że jeśli ten stan się utrzyma, to chyba najstarszy sklep ogrodniczy w okolicy przestanie istnieć. Nie damy sobie rady!
Właściciel sklepu ŻABKA
TO JEST BEZNADZIEJA. Mamy tu całkowity zakaz zatrzymywania się, nawet na 10 minut nie można stanąć. A klienci? Pracujemy do godziny 23, więc jak mogą stanąć i dokonać zakupów? Po drugiej stronie jest salon gier, wieczorni klienci salonu też tu parkowali… Parkowali również mieszkańcy domu spod dwunastki. Teraz nasi klienci mogą parkować jedynie przy przychodni zdrowia, a do nas stamtąd nie ma przejścia… I tak klienci tu stają i ryzykują. Tu obok mamy piekarnię, ludzie rano przyjeżdżają po pieczywo, ruch jest duży… Dowóz towaru? Trwa 15-20 minut, dostawca zrzuca palety… A jak przyjedzie strażnik, to jest prośba, żeby nie karał… Tu kiedyś był znak pozwalający na rozładowanie samochodów dostawczych w ciągu kilkunastu minut…
Właścicielka SALONU ANASTAZJA
Mamy bardzo duży problem – klientki nie mają możliwości parkowania. I bardzo są podenerwowane z tego powodu. Mówią, że jak nie ma gdzie parkować, to pójdą do innego salonu. Już widzę spadek zainteresowania moim salonem. Moje panie jeszcze mandatów nie płaciły, ale widziałam płacących ludzi.
Pani Paulina, SKLEP 5 10 15
Trudna sprawa, tym bardziej że z mojej umowy franczyzowej wynika, że ja muszę mieć sklep przy głównej ulicy i muszę mieć zapewnione miejsca parkingowe dla klientów. A teraz jestem ich pozbawiona. Mój sklep z ubraniami dla dzieci jest licznie odwiedzany i wczoraj panie mi mówiły, że nie będą nas odwiedzać z powodu braku parkingu. Tak, zauważyłam spadek klientów. Apeluję więc do pana burmistrza o rozwiązanie naszego problemu i ułatwienie nam prowadzenia biznesu. Ratusz w ogóle brzydko się zachował – nie dostaliśmy żadnej informacji o tym, że będzie tu droga dwukierunkowa i że będzie znak: ZAKAZ ZATRZYMYWANIA SIĘ. Nikt się z nami nie kontaktował. Wszystko zorganizowano pod osłoną nocy. I odpowiedzi na pismo nie dostaliśmy.
***
PS 18 marca, w dzień po ukazaniu się tekstu „Zwracamy się z uprzejmą prośbą” w TP, kierownik wydziału mgr inż. Andrzej Grąbczewski” skierował do „Właścicieli placówek handlowych i usługowych” pismo, w którym czytamy:
„Odpowiadając na pismo z 27.02.2020 r. informujemy, iż po zakończeniu robót na ul. Benedyktyńskiej w Pułtusku zostanie przywrócona dotychczasowa organizacja ruchu na ul. Glinki. W bieżącym roku zostanie opracowany projekt zmian organizacji ruchu na ul. Glinki, który będzie wprowadzał ruch jednokierunkowy z wyjazdem do ulicy 3 Maja”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *