pultuszczak

Facebook


Zawstydzone alejki

2016-07-07 1:21:18

Alejki od lat są w stanie katastrofalnym. Nie zdobią miasta i nie są miejscem, które przyciąga chętnych spokoju i odpoczynku

Wydawać by się mogło, że nic prostszego jak zaorać teren, nawieźć ziemi, wytyczyć trawniki, zasadzić kwiaty i krzewy. Obsadzić pomnik Gomulickiego kwiatami, niech w nich tonie, otoczyć go chodnikiem, odmalować ścianę obok baszty (graffiti), postawić ławki (takie, które trudno zdemontować).
Tak się przynajmniej wydaje…
Pal to licho kanałki, chociaż tragiczne, są nie nasze, więc miasto nie powinno przy nich majstrować, jak to się niedawno zdarzyło. Z kanałkami trzeba czekać na lepsze czasy, ale alejki powinny być oczkiem w głowie głowy miasta. Bo już tak jest, że z wizerunkiem miasta jest jak z zewnętrznością człowieka. Widać go na pierwszy rzut oka. Niestety, jak cię widzą, tak cię piszą…
A tu zainteresowania nimi starczyło jedynie na położenie kawałka chodnika od strony MCKiS i wyjęcie z ziemi starych krawężników oraz sporadyczne wykoszenia trawy przy popiersiu piewcy Pułtuska.
Mamy początek lipca, lato umknie jak z bicza trzasnął, potem czas nie będzie sprzyjał pracy w alejkach. A kiedy znowu nastanie wiosna i znowu lato, alejki wciąż będą… zawstydzone.

Komentarze

1 komentarz

  1. Odbudujemy Pułtusk za dotację unijne odpowiedz

    Kto pamięta wpis burmistrza na jednej z facebookowych grup, że pracę w alejkach za tydzień? Minął juz ponad rok od tego wpisu hehheheh

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *