pultuszczak

Facebook


Zastój w rozwoju

2018-03-14 12:55:21

Z cyklu ZAGADANE

Miasto aż się gotuje od wieści przekazywanych z ust do ust. Nie ma burmistrza Krzysztofa Nuszkiewicza, jest burmistrz Subda, Dorota Subda z Ostrowi Mazowieckiej, „przysłana W TECZCE”, jak słychać w mieście. Bez trudności zdobywam materiał do rubryczki ZAGADANE. W sklepach i pod sklepami, w mieście i powiecie, a mam tę łatwość rozmów, bo rozwożę TYGODNIK PUŁTUSKI

Kobieta w krótkim futerku: – Co pan tak późno dzisiaj, czekam na PUŁTUSZCZAK i czekam. Co pan tam dzisiaj NAPISAŁ?

Ja: – Nowa pani burmistrz zdominowała wszystkie wiadomości naszych dziennikarzy.

Kobieta: – I zaraz odwołała zastępcę dawnego burmistrza Różę Krasucką. Co, zła była? I podobno przyjrzy się spółkom samorządowym, ich finansom, też pewnie głowy polecą. Co pan na to?

Ja: – Ja na to, że sorry, ale taki mamy TERAZ klimat.

Kobieta: – Mój mąż całe dnie siedzi w Internecie, czyta, co ludzie napiszą o nowej burmistrz i o tym, co się zadziało w Pułtusku. Taki wstyd. Taki też lęk przed tym, co będzie.

Ja: – No co będzie? PiS wygra wybory, to będzie. To pewne.

Kobieta: – Panie, pewne to jest to, że się rodzimy i umieramy, ja tam nie byłabym taka pewna, że wygra PiS.

Ja: – A pani sympatyczka PSL?

Kobieta: – Od urodzenia, jeszcze po ojcach i dziadkach. A ta nowa burmistrz to z PiS-u?

Ja: – A jak pani myśli?

Kobieta: – Myślę, że tak. Ale mam pytanie: dlaczego burmistrzem nie został ktoś z ratusza. Taki zna przecież problemy miasta i nie byłoby zastoju w rozwoju.

Ja. – „Zastoju w rozwoju”, ale pani łatwowierna Ja akurat jestem w tej grupie ludzi, którzy rozwoju nie dostrzegli, zastój owszem tak.

Do rozmowy włącza się mężczyzna: – Pani Subda jest ładna, synowa mówiła mi, że miła, chociaż mało mówi, sympatyczna, w dodatku młoda, taka młodzieżówka, blondyneczka. Kogoś z telewizji mi przypomina, ale kogo?

Kobieta: – Grażynę Torbicką!

Ja: – Grażyna Torbicka jest o wiele starsza od nowej pani burmistrz. Niech pani nie przesadza. Pani Subda ma podobno 44 lata, ktoś mi mówił w innym sklepie.

Kobieta, poirytowana: – No dobra, chyba pomyliłam osoby, przecież mi mąż mówił, że hejterzy piszą, że do Wasserman. A pani Subda może i młoda, i śliczna, ale mąż mówił, że w Internecie piszą o niej, że to pani figurantka i Misiewicz w spódnicy, i miotła. CZYŚCI ratusz z ludzi pod dyktando miejscowego PiS-u. Przecież w ciemno ludzi się nie odwołuje i nie przenosi ze stołka na stołek.

Ja: – Z tym dyktandem miejscowego PiS-u to nie byłbym taki pewny…

Mężczyzna: – O ludy! A pod czyje dyktando ma pracować, przecież nie pod PSL-u. Szansę jej trzeba dać, poobserwować, potem wysnuć wnioski i zastanowić się, dlaczego tu jest i przez kogo. A w dodatku to kobieta wykształcona w kierunku pełnienia takiej funkcji.

Ja: – Podobno nieprzygotowana do pełnienia takiej funkcji!

Kobieta: – Nie może być! A pan, to co by jej poradził?
Ja: – Tak z marszu to anonimową ankietę skierowaną do pracowników o tym, co się działo pozytywnego i negatywnego w państwie RATUSZOWYM.

Kazimierz Dzierżanowski

zdjęcie: Temat numer jeden czyli p.o. burmistrza Dorota Subda. Zdjęcie z oficjalnego powitania w RATUSZU

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *