pultuszczak

Facebook


Zapomniane boisko

2020-05-26 10:52:09

Plac obok dawnej siedziby Żłobka Miejskiego, teraz MOPS-u, szumnie nazywany przez niektórych boiskiem, spędza sen z powiek wielu mieszkańcom osiedla Tysiąclecia

I to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jeden z mieszkańców, podczas niedawnej dyskusji na temat fatalnego stanu technicznego tego miejsca oraz ciągle panującego tam bałaganu, napisał w internetowym komentarzu:
Niestety to miejsce to prawdziwy raj dla zbaraniałej, głośnej gównarzeri z różnych znanych stron miasta … W nocy z czwartku na piątek chyba, przyszła banda pijanych a może i naćpanych gówniarzy, którym najwyraźniej brak szkoły i poprawiania ocen do końca popsuły w głowach, bo do 4 rano zachowywali się jak Orangutany. Głośne krzyki, śpiewy, tłuczenie butelek,darcie ryja, Strzelanie o 3.20 z hukowych petard, sprawiało takie podniecenie i radość, że mało orgazmu nie dostali. Także chyba nie mamy co marzyć o sztucznej, zielonej trawce na boisku i fajnym, ogrodzonym, oświetlonym obiekcie sportowym, puki w tym miejscu nie zawiśnie wysokiej jakości, obrotowa kamera 360° z podglądem live przez policję. Wtedy dyżurny widząc gromadzących się w nocy ludzi, miałby szansę wysłać patrol i rozgonić towarzystwo bez konieczności dzwonienia przez mieszkańców. Inaczej to idealne miejsce dla tych idiotów, którzy będą pojawiać się coraz częściej z racji idącego lata.
Nie sposób się z tymi słowami nie zgodzić. Problem istnieje od lat i na razie bez nadziei na skuteczne rozwiązanie. Pisaliśmy o nim nie raz. Po imprezowiczach zostają szkła, śmieci, niedopałki, w miejscu gdzie dzieci i młodzież przychodzą pograć w piłkę, pojeździć na rowerze, hulajnodze czy rolkach. Jest to bardzo niebezpieczne, o czym zresztą do naszej redakcji napisała jedna z osiedlowych mam, przychodząca tu z córeczką. Wysłała nam zdjęcia zupełnie zniszczonej nawierzchni boiska, traw wyrastających z pęknięć w asfalcie, ogólnego bałaganu, szkieł. Czy to bezpieczne miejsce do zabawy? Na pewno nie. Czy mieszkańcy doczekają się jego remontu?
O to zapytaliśmy prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko Własnościowej Marka Wojtaszka, podsuwając jednocześnie pomysł by razem z gminą postarać się o zmianę wizerunku osiedlowego boiska. Chodzi tu oczywiście o wykorzystanie materiałów z rozbiórki robionych teraz ulic w centrum miasta.
Pan prezes przyznaje, że boisko nie jest traktowane priorytetowo, jako jedno z miejsc które jak najszybciej trzeba wyremontować. Dokonano tam wprawdzie drobnych poprawek, malowania bramek, założenia siatki, tzw. piłkochwytów, ale dużego remontu na razie nie biorą pod uwagę. Trzymamy za słowo, że teren zostanie przynajmniej posprzątany. Dowiedzieliśmy się również, że pojawiają się różne pomysły jego wykorzystania, np. na parking, bo samochodów zostawiać naprawdę nie ma gdzie. Zdania są jak zwykle podzielone. Część mieszkańców chce, by zostało tu miejsce rekreacji, innym przeszkadzają krzyki podczas gry w piłkę i dziecięcych zabaw, a na nowe miejsce do parkowania by się nie pogniewali.
Trudny do rozwiązania jest również problem imprezowiczów zbierających się w tym miejscu, ale przecież nie bez wyjścia. Jedno z nich, bardzo skuteczne, podsunął już mieszkaniec w przytoczonym wyżej komentarzu, więc warto skorzystać…

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *