pultuszczak

Facebook


Zabrakło jedenastu szabel

2016-07-05 12:52:59

Piątkowa sesja, której głównymi punktami było zatwierdzenie sprawozdania z wykonania budżetu za rok 2015 i udzielenie absolutorium burmistrzowi Krzysztofowi Nuszkiewiczowi, przybrała zaskakujący dla wszystkich przebieg

Na początku wszystko odbywało się zgodnie z planem, choć większość zebranych zauważyła, że przy tych ważnych głosowaniach zabraknie na pewno jednego głosu większości, w związku z nieobecnością na sesji radnej PSL Barbary Król. Jak się dowiedzieliśmy, radna nie dotarła, gdyż się rozchorowała.
Prezentując dokonania w ramach ubiegłorocznego budżetu, burmistrz Krzysztof Nuszkiewicz wymieniał nawet bardzo drobne inwestycje, takie jak na przykład zakup lustra drogowego, czy wycinka zakrzaczeń w sołectwach. Oczywiście bardziej skupił się na tych znaczących przedsięwzięciach – budynku żłobka, kładce dla pieszych z transportem miejskim, Domu Senior Wigor. Omówił również inwestycje w podległych jednostkach. Z dumą i zadowoleniem powtarzał, że w trudnym roku, jakim był 2015, gminie Pułtusk udało się pozyskać kwotę ponad 8 milionów złotych z funduszy zewnętrznych i zrealizować przedsięwzięcia za ponad 21 milionów. W planach jest między innymi szeroko omawiana na naszych łamach zmiana wizerunku rynku miejskiego, uregulowanie prawa miejscowego dotyczącego sposobu wieszania i ujednolicenia reklam w centrum miasta, w miarę możliwości finansowych wymiana oświetlenia ulicznego i montaż monitoringu, rewitalizacja i zagospodarowanie kanałów, przystani wodnej, Wzgórza Abrahama (w tym roku projekty, w przyszłym wykonanie), plaży miejskiej – możliwa nawet nowa lokalizacja, jak również alejek Gomulickiego oraz budowa bloku komunalnego.
Od początku było wiadomo, że opozycja czyli radni Samorządowego Porozumienia Ziemi Pułtuskiej, nie widzą tego wszystkiego w tak różowych barwach. Taka ich rola, podobnie przecież było za rządów poprzedniego burmistrza, gdy obecna koalicja PSL – SLD była tą opozycyjną. W tej kadencji jest jednak jeszcze jeden problem. Od początku radni Samorządowego Porozumienia zarzucają burmistrzowi, że są pomijani przy podejmowaniu kluczowych dla miasta decyzji i wszystko dzieje się poza nimi, choć też zostali wybranymi demokratycznie jako przedstawiciele mieszkańców.
Tę samowolkę wypominali Krzysztofowi Nuszkiewiczowi również podczas absolutoryjnej sesji. Sławomir Krysiak mówił, że zadłużenie w ciągu roku wzrosło o około 6 mln złotych. Zdaniem radnego, w takim tempie gmina nie zadłużała się nigdy dotąd. Burmistrz jednoosobowo, bez konsultacji z Radą podejmuje decyzje pociągające za sobą konsekwencje finansowe dla gminy i mieszkańców. Tu radny przytoczył przykład instalacji solarnych czy szerszej kładki.
– Ja będę głosował przeciwko temu absolutorium, bo jak to mówił dwa lata temu przewodniczący Wydra, widzę tu niepokojące tendencje. O wiele bardziej niebezpieczne jak wtedy.
Wypowiadająca się w imieniu radnych klubu PSL Anna Frejlich mówiła o zeszłorocznym budżecie i pracy burmistrza w samych superlatywach. Udało się zrealizować ambitne zamierzenia inwestycyjne i pozyskać znaczne środki zewnętrzne. W podobnym tonie wypowiedziała się, w imieniu radnych SLD i mieszkańców Pułtuska, radna Beata Kowalska. Odniosła się między innymi to jednej z zeszłorocznych inwestycji, Domu Senior Wigor, podkreślając zadowolenie jego bywalców, chwaląc burmistrza za kreatywność i zaangażowanie.
– Takiego burmistrza Pułtusk potrzebował – podsumowała.
Z kolei wypowiadający się w imieniu radnych Samorządowego Porozumienia Ziemi Pułtuska Ireneusz Purgacz, podobnie jak Sławomir Krysiak wrócił do głosowania sprzed dwóch lat, za czasów burmistrza Dębskiego, kiedy to przy wyższym wykonaniu budżetu i mniejszym zadłużeniu niż obecnie, radni PSL SLD glosowali przeciwko absolutorium.
– Ta ocena nie jest merytoryczna, mówi o sympatii do pana burmistrza, jego dokonań i ja to rozumiem.
Zarzucał Krzysztofowi Nuszkiewiczowi kompletny brak kontaktu z klubem Samorządowego Porozumienia Ziemi Pułtuskiej i nie liczenie się ze zdaniem opozycyjnych radnych. Burmistrz nie był nawet na komisjach, gdzie omawiano budżet, co zdarzyło się pierwszy raz w historii tego samorządu.
– My nie mamy nic do pana Krzysztofa Nuszkiewicza. Miły, sympatyczny młody człowiek. Ale my też jesteśmy samorządowcami i pan burmistrz nie może pomijać nas przy decyzjach, które są istotne z punktu widzenia samorządu. To że ma się większość, nie daje legitymacji, by nie liczyć się z opozycją.
Dalsze zarzuty dotyczyły zbyt pochopnego „łapania” wszelkich inwestycji, na które akurat można pozyskać część środków, nie bacząc na to, czego naprawdę potrzebujemy przy skromnych możliwościach finansowych gminy. Porównywano to do zakupów w markecie i sytuacji, gdy ktoś kupuje wszystko na co akurat jest promocja.
Ryszard Befinger, tym razem spokojny i wyważony stwierdził, że burmistrza można pochwalić za poprawę wizerunku miasta i nowe place zabaw. Żłobek nadal jednak nazywa barakiem, którego mankamenty wyjdą za kilka lat. Uważa również, że pieniądze wydane na poszerzoną kładkę można było przeznaczyć na coś bardziej pilnego i uzasadnionego z punktu widzenia mieszkańców. Przez tę pierwotnie planowaną, z balkonikami widokowymi i tak mogły przejeżdżać pojazdy uprzywilejowane.
Przyszedł czas na głosowanie. Tym razem zabrakło, jak to często powtarzają radni opozycji, jedenastu szabel podniesionych do góry za wszystkimi pomysłami burmistrza. W głosowaniu nad sprawozdaniem z wykonania budżetu 10 radnych było za, 10 wstrzymało się od głosu. Uchwała przeszła. Inaczej było z absolutorium. Tu znów 10 głosów za, ale również 3 przeciw (Ireneusz Purgacz, Sławomir Krysiak, Ryszard Befinger) i 7 wstrzymujących się. Burmistrz Krzysztof Nuszkiewicz nie otrzymał absolutorium.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *