pultuszczak

Facebook


Z czegoś trzeba wybrać

2016-02-09 10:32:10

Takich słów użyła Grażyna Kłosiewicz – inspektor ds. oświaty, kultury, portu i zdrowia w Urzędzie Gminy Pokrzywnica, mówiąc o zamiarze przekształcenia w filię Publicznej Szkoły Podstawowej w Pokrzywnicy

Radny Leszek Malinowski dodał do tego stwierdzenie o wyborze „mniejszego zła”. Dla dyrektorki szkoły Marzeny Przybysz, pracujących tu nauczycieli, których część straci pracę, a przede wszystkim rodziców i uczniów pokrzywnickiej podstawówki, nie jest to wcale oczywiste. Czują się skrzywdzeni i potraktowani niesprawiedliwie, bo ich szkoła funkcjonuje świetnie, jest przyjazna dzieciom, rodzinna. Ze względu na to, że gmina musi na oświacie oszczędzić, ma się stać filią Publicznej Szkoły Podstawowej w Nowym Niestępowie. W Pokrzywnicy planuje się utworzenie gminnego przedszkola samorządowego, będą tu się również uczyły najmłodsze dzieci z klas I – III. Starsze będą dowożone do Niestępowa.
W związku z planowanymi zmianami, rodzice uczniów z Pokrzywnicy wystosowali do radnych gminy list (przytaczamy go z nagrania, którego fragmenty momentami nie były wyraźne, więc przepraszamy za ewentualne pomyłki):
My rodzice dzieci uczęszczających do Publicznej Szkoły Podstawowej w Pokrzywnicy wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec propozycji przekształcenia Publicznej Szkoły Podstawowej w Pokrzywnicy w szkołę filialną podporządkowaną organizacyjnie Publicznej Szkole Podstawowej w Nowym Niestępowie. Wzywamy państwa do głosowania przeciw uchwale intencyjnej w tej sprawie. Nie zgadzamy się z taką polityką edukacyjną, która sprowadza się do matematycznych wzorów i w której górę nad dającą prawidłowy i harmonijny rozwój dziecka szkołą przejmuje interes biznesowy. Decyzja o przekształceniu szkoły nie może opierać się wyłącznie o czynnik ekonomiczny. Nasze dzieci nigdy nie będą wskaźnikami ekonomicznymi. Dziwimy się, że radni a wśród nich nauczyciele, którzy teoretycznie zajmują się sprawami oświaty, teraz głosują za przekształceniem szkoły. Nie chcemy, aby dyskusja o losach szkoły odbywała się bez udziału nauczycieli i nas rodziców. (…) Dlatego oczekujemy potraktowania nas jako partnerów w podejmowaniu decyzji o przyszłych losach naszych dzieci. Nie występujemy przeciwko innej szkole, znamy też problemy finansowe gminy, ale odnosimy wrażenie, że naszym kosztem chce się załatwić sprawy, za które nie jesteśmy odpowiedzialni. Widzimy jednak że państwa argumentacja z jaką do tej pory udało nam się zapoznać, sprowadza się do tego, że traktujecie edukację naszych dzieci tak samo jak sprzedaż gminnych gruntów, remont drogi czy budowę sieci wodociągowo – kanalizacyjnej. W naszej ocenie postawienie znaku równości pomiędzy tymi dziedzinami jest niedopuszczalne i głęboko dla nas i naszych dzieci krzywdzące. Budynek, w którym mieści się szkoła jest w bardzo dobrym stanie. Nie wymaga żadnych dodatkowych nakładów finansowych i przez wiele następnych lat nie generuje dużych kosztów utrzymania. Z pomieszczeń szkolnych korzystają nie tylko uczniowie. Jest to również miejsce spędzania wolnego czasu dla wszystkich mieszkańców. Pełni funkcję ośrodka kulturotwórczego, organizując uroczystości integrujące całą społeczność lokalną, tworząc przy tym swoistą więź i wymianę międzypokoleniową. Dzieci z naszej szkoły niejednokrotnie występowały w programach artystycznych podczas uroczystości gminnych i powiatowych. To właśnie w tej szkole, dzięki panującej w niej atmosferze, uczniowie rozwijają swoje zainteresowania i pasje, a my rodzice bez wahania powierzamy jej swoje dzieci. Nasza szkoła nie oferuje gorszej edukacji od innej placówki w naszej gminie. Warunków, w których dzisiaj uczą się nasze dzieci pozazdrościć mogą niejedni. W szkole w Pokrzywnicy uczy się 96 uczniów. Dzieci w szkole czują się bezpiecznie. Panuje rodzinna atmosfera. Na przekształceniu szkoły zawsze najbardziej stracą dzieci. Muszą one nie tylko zmienić szkołę, nauczycieli oraz środowisko, w którym się wychowywały. Oddając dzisiaj swój głos szanowni państwo radni zastanówcie się, że szkoła to nie tylko budynek. Szkoła to społeczność, którą współtworzą uczniowie, ich rodzice i nauczyciele (…).
Wypowiadając się w imieniu Rady, przewodniczący Krzysztof Lubelski nie przeczył jakoby szkoła funkcjonowała świetnie, była ośrodkiem życia kulturalnego miejscowości. Pozostaje jednak problem edukacji najmłodszych mieszkańców gminy, maluchów, które siedzą teraz w domu. Gdy do przedszkola wrócą sześciolatki, to dla tych maluchów nie będzie już miejsca, gdyż oddziały przedszkolne nie mogą liczyć więcej niż 25 osób. Budynek Szkoły Podstawowej w Pokrzywnicy jest położony w centrum gminy, więc rodzice będą mieli najdogodniejszy dojazd ze wszystkich okolicznych miejscowości, a gmina ma trzy lata na zaadaptowanie go do potrzeb przedszkola, które funkcjonowałoby już od września tego roku, dostosowując godziny pracy do potrzeb rodziców i dzieci. Nadal odbywałyby się spotkania mieszkańców, uroczystości. Gdy starsze dzieci będą dowożone do Nowego Niestępowa, przy większych klasach nauczanie stanie się bardziej opłacalne z ekonomicznego punktu widzenia. Gmina, jak podkreślał przewodniczący Lubelski, ma też inne potrzeby poza oświatą. Liczą się interesy wszystkich mieszkańców.
Z kolei rodzice, którzy tłumnie przybyli na ubiegłotygodniową sesję, nie mogą zrozumieć dlaczego robi się filią szkołę będącą w centrum gminy, dobrze funkcjonującą i z powodzeniem realizującą zadania edukacyjne. Nie zgadzają się z głosami, iż brak pełnowymiarowej sali gimnastycznej utrudnia, a nawet uniemożliwia realizowanie przez nauczyciela wychowania fizycznego podstawy programowej. Mało tego, uczniowie osiągają bardzo znaczące ogólnopolskie sukcesy sportowe, są na czołowych miejscach w kraju.
– Kiedy szkoła ruszała w 1993 roku ja miałam przyjemność być jej dyrektorem – powiedziała Małgorzata Kręciejewska, która uczy w pokrzywnickiej szkole wychowania fizycznego. – W szkole było ponad 180 uczniów i też się mieścili, i od samego początku szkoła miała sukcesy sportowe.
Małgorzata Kręciejewska przypomniała, że rodzice i nauczyciele wspólnymi siłami zbudowali przyszkolne boisko i do dziś o nie dbają. W Pokrzywnicy nie tylko realizuje się podstawę programową z wychowania fizycznego, ale wychodzi daleko poza nią. Uczniowie odnosili i odnoszą sukcesy sportowe, teraz między innymi w lekkiej atletyce i biegach przełajowych. Bo nie od posiadania hali sportowej, ale od zaangażowania, postawy nauczyciela, jego umiejętności zainteresowania sportem dzieci te sukcesy zależą. A pani Małgorzacie pasji i energii nie brakuje, co poświadcza autorka tego artykułu, dawna uczennica ze Szkoły Podstawowej w Bobach.
O rozbudowę sali gimnastycznej w pokrzywnickiej szkole apelowała dyrekcja, był nawet teren przekazany przez ówczesnego proboszcza. Niestety tych planów do dziś nie udało się zrealizować, tłumacząc brakiem pieniędzy. Dyrektor Marzena Przybysz przypomniała też przedwyborcze obietnice milczącego na sesji wójta Adama Rachuby, który zapewniał, że szkoły na terenie gminy nie będą przekształcane ani likwidowane.
– Niestety, nie dotrzymuje pan swoich obietnic – skwitowała pani dyrektor.
– Co się stanie jeśli idea funkcjonowania w Pokrzywnicy przedszkola samorządowego upadnie, bo zamiast 50 dzieci przyjdzie 20, a za rok jeszcze mniej albo w ogóle? – pytała dalej Małgorzata Kręciejewska.- Przecież zerówki zostają w szkołach, może znajdzie się też miejsce dla pięciolatków i wtedy nikt nie będzie chciał przywozić dzieci do Pokrzywnicy. Z terenu całej gminy dzieci tu nie przyjdą. Co zrobicie jeśli okaże się że filia też jest nieopłacalna? Całkowicie zlikwidujecie szkołę, bo nie będzie ekonomiczna? Dla was ekonomią jest zwolnienie z Pokrzywnicy nauczycieli dyplomowanych, bo ci mają największe pensje.
Z kolei inspektor Grażyna Kłosiewicz zapewnia, że takiej sytuacji nie będzie, bo prognozy zrobione cztery lata do przodu jasno potwierdzają, że po jednym oddziale 25 – osobowym w każdej grupie wiekowej przedszkolaków będzie na pewno.
Radni większością głosów podjęli uchwałę intencyjną w sprawie utworzenia filii w Pokrzywnicy. W ubiegłym tygodniu odbyło się też spotkanie z rodzicami i nauczycielami z tej szkoły. Pracownikom nie dano prawa głosu, twierdząc że obszernie wypowiadali się na sesji, natomiast rodzice powtarzają, że absolutnie nie zgadzają się na rozwiązanie, w którym ekonomię stawia się ponad dobro ich dzieci. Przed podjęciem ostatecznej decyzji przez Radę Gminy, po zapoznaniu się ze wszystkimi argumentami, stosowne postanowienie musi wydać Kuratorium Oświaty. Do sprawy będziemy powracać.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *