pultuszczak

Facebook


Wspomnienia na jubileusz

2019-09-17 11:37:51

Kontynuujemy wspomnienia pracowników Domu Polonii. Tym razem Ewa Chimkowska, obecnie zastępca głównej księgowej
Jestem kolejną z 21 osób, które pracują w Domu Polonii od 30 lat.

30 lat… To większość życia, a na pewno prawie całe życie zawodowe, które spędziłam w jednym zakładzie pracy. Doskonale pamiętam swoje początki i po latach zastanawiam się, kiedy to właściwie minęło… W ciągu tych lat przeżyłam w Domu Polonii wiele różnych chwil. Takich, które były trudne, ale też takich których wspomnienia po latach powodują wzruszenie. Tych drugich jest na szczęście znacznie więcej.
Przez tyle lat Dom Polonii zarządzany był przez wielu dyrektorów. Najdłużej dowodził nim Grzegorz Russak. Wszyscy bardzo ciepło go wspominamy i żałujemy, że nie może razem z nami świętować 30-tych urodzin Domu Polonii, który był dla niego tak ważnym miejscem i który pod jego ręką tak wspaniale rozkwitał.
Właściwie od początku pracy byłam związana z księgowością. Zaczęłam i przez 20 lat pracowałam jako kasjer Kasy Głównej i wykonywałam dodatkowe zadania z Działu Księgowości. Następnie, w 2013 roku, przyjęłam wyzwanie jakie postawił przede mną ówczesny dyrektor i przez rok pracowałam jako kierownik Służby Pięter. Było to bardzo ciekawe, ale przede wszystkim zupełnie różne od moich dotychczasowych obowiązków stanowisko. Bardzo angażowałam się w nowe zadania, które przynosiły mi sporo satysfakcji. Jednak zdecydowanie bardziej ciągnęło mnie do księgowania i „cyferek”. Dlatego, kiedy planowane były zmiany w strukturze organizacyjnej, wróciłam do Działu Księgowości, gdzie pracuję do dziś. I mam nadzieję, że tak już pozostanie.
Dom Polonii jest dla mnie wyjątkowym miejscem, dlatego staram się pokazywać go wszystkim odwiedzającym mnie gościom. Ostatnio miałam okazję oprowadzić po naszym pułtuskim zamku moje koleżanki z Warszawy. Ich zachwyt i komplementy pod adresem Domu Polonii sprawiły, że czułam się dumna z tego, że jestem częścią tego „domu”.
Zamek jest perłą Mazowsza, wymagającą jak każdy zabytek. W ciągu ostatnich trzech lat udało się zainwestować wiele środków w remonty i odnowienie obiektu. Przed nami jednak jeszcze dużo pracy, żeby odnowić pokoje hotelowe, tak aby jak najlepiej spełnić oczekiwania odwiedzających nas gości.
Kiedy myślę o tym, co dobrego spotkało mnie w czasie pracy w Domu Polonii, wspominam przede wszystkim ludzi. Tych, którzy pracowali krótko, ale dalej sprawiają mi radość, kiedy uśmiechają się i mówią dzień dobry na ulicy. Nawet jeśli ja już nie do końca pamiętam ich twarze i imiona. Ale przede wszystkim myślę o tych, od których otrzymałam mnóstwo wsparcia w ostatnich, trudnych dla mnie latach. Z całego serca każdej z tych osób dziękuję.
30 lat pracy w Domu Polonii to nie tylko 8 godzin dziennie za biurkiem, w kuchni, czy za barem. To przeplatające się historie rodzinne, w których Dom Polonii był bardzo ważnym miejscem spotkań. To tutaj poznawały się nasze dzieci, kiedy wspólnie bawiły się na balach karnawałowych, organizowanych przez Dom Polonii. Często to tutaj odbywają się ich przyjęcia weselne, czy chrzciny ich dzieci, a naszych wnuków…
Dlatego właśnie wierzę, że Dom Polonii jest i będzie ważnym miejscem dla wszystkich. Chciałabym także, żeby każdy z pracowników zachował dobre wspomnienia z tego miejsca pracy. Życzę moim koleżankom i kolegom radości i satysfakcji z wykonywanej pracy, powodzenia w życiu prywatnym i osobistym, a także samych pięknych chwil w życiu.
Ewa Chimkowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *