pultuszczak

Facebook


Wokół tylu życzliwych ludzi

2018-07-11 10:25:59

Pani Grażyna, mieszkanka wsi Olbrachcice w gminie Pokrzywnica, to delikatna i przemiła kobieta w średnim wieku, której życie nie oszczędzało. Zaprosiła mnie do pułtuskiego szpitala na oddział kardiologiczny, na którym obecnie przebywa, by opowiedzieć o niezwykłej życzliwości i pomocy, jakiej doświadczyła od wielu obcych osób

Pani Grażyna przebywa w szpitalu w związku ze zdiagnozowaną w styczniu tego roku, bardzo poważną chorobą – idiopatycznym zwłóknieniem płuc. W konsekwencji szybko postępującej choroby stała się właściwie więźniem we własnym domu. Mieszka na wsi, marzy by wyjść na podwórko, zaczerpnąć świeżego powietrza, ale bez dostępu do tlenu nie może pozostać dłużej niż kilkanaście minut.Wypożyczony koncentrator tlenu, który teraz posiada, jest duży, ciężki, zasilany prądem, więc nie ma mowy o wyjściu na zewnątrz. Pani Grażyna z przerażeniem w oczach opowiadała mi, jak w czasie ostatnich nawałnic zgasło światło i minuty oczekiwania na strażaków, którzy podłączyli aparat tlenowy do agregatu, wydawały się jej wiecznością. To było przerażające przeżycie.

Sytuacja osobista pani Grażyny nie jest łatwa, dużo w życiu przeszła. Jej mąż nie żyje od kilku lat,  a na wsparcie jedynego syna nie może liczyć. O przykrych szczegółach nie będziemy tu wspominać, chcemy natomiast napisać o czymś zupełnie odwrotnym, ile chorą kobietę spotkało wsparcia od obcych ludzi. – pracodawcy, sąsiadów, przyjaciół, znajomych, mieszkańców i instytucji gminnych. Dlatego właśnie zaprosiła mnie na szpitalną salę, że by o nich wspomnieć i podziękować.

Personelu pułtuskiego szpitala też nie może się nachwalić. Wspomina o wspaniałym lekarzu jakim jest Halina Rzepka – Todzia, o pracujących z powołania i z pełnym poświęceniem pielęgniarkach na oddziale, na którym teraz jest leczona. Pomoc materialną i duchowe wparcie otrzymała od wielu ludzi. Młoda dziewczyna, sąsiadka przydzielona przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, pomaga jej w domowych czynnościach, zostaje dłużej niż powinna. Z GOPS otrzymała jednorazowe zasiłki., za co też jest wdzięczna. Wszelką pomoc oferował pracodawca, przyjaciółki, jedna z nich bezinteresownie przywozi posiłki dla pani Grażyny – Basia z Pokrzywnicy.

Wreszcie radna Grażyna Leleń, dla której chora kobieta nie potrafi znaleźć słów wdzięczności. Wspomina o tym, że radna to człowiek o gołębim sercu, zawsze pomagający ludziom w codziennych sprawach, zupełnie bezinteresownie. Tak jest i tym razem. To właśnie z inicjatywy Grażyny Leleń powstał społeczny komitet Podarujmy Nadzieję, który zbiera pieniądze na koncentrator tlenu dla pani Grażyny. Lekki, bardziej nowoczesny, zasilany akumulatorami, by mogła wyjść z domu i nie bać się gdy nagle zabraknie prądu. W skład komitetu weszły oprócz radnej jeszcze dwie panie – Katarzyna Tomczak sołtys wsi Koziegłowy i Monika Mieszkowska – mieszkanka tej wsi. Panie z zapałem przystąpiły do zadania i dzięki pomocy ofiarodawców już udało się im zebrać pieniądze na koncentrator tlenu. Teraz kontynuują zbiórkę, by zakupić pani Grażynie lek, który przedłuży jej życie i poprawi jego jakość. Darczyńcom podziękują oddzielnie, po zakończeniu zbiórki. Dodajmy, że komitet, który zawiązał się 19 czerwca,  działa jak najbardziej oficjalnie, został zarejestrowany w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Serce rośnie gdy człowiek słyszy, że w trudnych chwilach spotyka kogoś tyle życzliwości i bezinteresownej pomocy. Pani Grażyna jest wszystkim naprawdę wdzięczna. Dziwi ją tylko fakt, że panie zbierające pieniądze na jej leczenie nie mogły się oficjalnie ze sceny przedstawić mieszkańcom na niedawnym festynie gminnym. To była dobra okazja, by pokazały się i uzasadniły dlaczego proszą ludzi o wparcie. Niestety, podobno wójt nie wyraził zgody na prezentację komitetu, o jego działaniach powiedziała tylko pracownica urzędu gminy. Skąd taka decyzja? Przecież spotkanie mieszkańców to świetna okazja ku temu, by opowiedzieć o akcji i zachęcić ludzi do wsparcia. W zeszłym tygodniu i w miniony wtorek próbowaliśmy się skontaktować z wójtem Adamem Rachubą w tej sprawie, niestety najpierw przebywał na szkoleniu, potem był w terenie. Do sprawy powrócimy.

Zdjęcie: Pani Grażyna jest szczególnie wdzięczna pokrzywnickiej radnej, swojej  imienniczce Grażynie Leleń. Za zorganizowanie zbiórki pieniędzy na jej leczenie, do której przyłączyły się dwie inne panie – Katarzyna Tomczak i Monika Mieszkowska. To zdjęcie pochodzi z naszego archiwum, gdy wręczaliśmy pani Grażynie Leleń nagrodę w plebiscycie na najpopularniejszego radnego gminy. Głosowali mieszkańcy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *