pultuszczak

Facebook


WŁÓŻ DO SKRZYNKI RATUSZNEJ

2020-05-14 12:06:49

Oto starannie wydana „Konstytucja” miasta Pułtuska z 1729 roku” w opracowaniu Krzysztofa Wiśniewskiego. Publikacja została wydana z okazji obchodów 750-lecia nadania praw miejskich

W niej morze wiedzy dotyczącej zagadnień normujących najróżniejsze dziedziny życia w mieście i spraw porządkujących stosunki miejskie. Kto nie przestrzegał danych uchwał, obowiązany był do składania wyznaczonych opłat w SKRZYNCE RATUSZNEJ.
Skrzynka ratuszna? Tak o niej napisano w „Konstytucji” miasta Pułtuska…”. „Skrzynka ratuszna powinna być dobrze opatrzona i do niej klucz jeden u Rady, drugi u Jegomości Pana starosty pułtuwskiego być powinien, do której dziurą z wierzchu to, co należy do skrzynki, kładzione być ma i Pan burmistrz z Panem pisarzem radzieckim regestr, co którego dnia włożą, pisać ma, aby przy otworzeniu skrzynki przy bytności Jegomości Pana starosty pułtuwskiego suma konfrontowana być mogła i to się na miejską potrzebę obracać ma”.
Zapoznajmy się z niektórymi z uchwał. Zauważmy, co groziło za ich łamanie.
Msza Literacka. W odprawianej w święta i niedziele mszy, powinni uczestniczyć: „cała Rada i mieszczanie”. Kto by nie był, „groszy 15 do skrzynki przedać ma”.
Niedziela. Święto. W niedziele i święta „nikt kramnic otwierać ani przedawać nie ważył się pod winą 14 grzywien do skrzynki ratusznej”. Był też zakaz do godziny dziesiątej rano „likworów, gorzałek szynkować”.
O dzieciach miejskich. Małe dzieci płci męskiej należało oddawać na nauki do bakałarza do FARY, dziewczynki do „Sióstr zakonnych Miłosiernych” po nabycie „bojaźni Bożej z młodu”. Kto tego nie uczyni – 15 groszy do skrzynki wkładał -uboższy, a bogatszy 1 złoty.
Biesiady i ochoty. Zimą po godzinie 21 i latem po 22 nie powinny odbywać się żadne biesiady i bijatyki w domach i chatkach, i w sklepach (piwnicach), żadnej też muzyki nie powinno być słychać. Kto z zamożniejszych nie respektował ustaleń, płacił 14 grzywien, podlejsi i ubożsi byli brani do wieży.
Przy okazji, dla porządku publicznego (i egzekucji) w mieście potrzebny był kat, „mistrz i egzekutor Świętej Sprawiedliwości”. Zabiegano o niego – miał mieszkać na BRAMIE.
O ogrodach za murem. Ogródki i ziemia za murem nad Narwią należą do miasta. Kto z nich korzysta, za zgodą burmistrza, musi przychód do skrzynki ratusznej odprowadzać.
O ludziach luźnych. Gospodarze podejmujący gości, powinni informować burmistrza o tym, kiedy przyjezdny/przychodzień przybywa do miasta i kiedy z niego odchodzi. Kto tak czynić nie będzie, do skrzynki 3 grzywien musi włożyć.
O handlu obcych ludzi. Ludzie obcy, luźni i „komorą u mieszczan mieszkający” nie mogą się parać handlem i szynkiem „pod utratą handlu swego, a gdzie by go mieszczanin jaki przechowywał i Radzie nie doniósł, winy grzywien 3 do skrzynki ratusznej przepada”.
Kara dla wartujących. Gdyby pełniący wartę zaspał podczas niej i „godziny nie pilnował”, musi do skrzynki dać 15 groszy.
O dziewkach służebnych. Bez zgody swojej pani dziewki służebne nie mogą chodzić na tańce nocą. Taka, złapana przez nocną wartę, będzie wzięta do więzienia i będzie tam siedzieć, póki pani za nią do Rady prośby nie wniesie.
Piekarze. Chleb wypiekany przez piekarzy musi trzymać normy, nie może być zbyt mały i musi być różny w cenie. Ma być groszowy, dwu-i- trzygroszowy – dla bogatszych i uboższych. Kto nie będzie respektował uchwały, karany będzie.
O ekscesach. „Bluźnierstwa, świętokradztwa, rebelie, uciekanie się do sądów nad Zwierzchność naszą przyzwoitą konfiskacyją dóbr i mieczem karane”.
„Na zakończenie słów kilka o jednostkach monetarnych wspomnianych w tekście wilkierza (zbiór uchwał rady miejskiej w dawnej Polsce – gmd). Staropolski system pieniężny był niezwykle skomplikowany. Złoty polski (złp.) składał się z 30 groszy, z kolei jeden grosz zawierał w sobie 3 szelągi. 12 groszy i 2 szelągi tworzyły szóstaka. Jeden tynf miał, począwszy od konstytucji 1717 roku, wartość 38 groszy. Często wymieniana w wilkierzu grzywna składała się z 48 groszy (=1 złoty i 18 groszy). Prócz tego w użyciu były dukaty (równe 540 groszom), talary (240 groszy) i trojaki (5 groszy)”*.
Pozostawiamy, co wyżej, bez komentarza, chociaż… mamy jeden: TYLKO TRZYMAJ SIĘ ZA KIESZEŃ. Wnioski należą do was, CZYTELNICY.
(*Cytat pochodzi ze WSTĘPU autorstwa Krzysztofa Wiśniewskiego).

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *