pultuszczak

Facebook


Wierzb już nam nikt nie zwróci

2016-03-22 9:48:51

Wierzby – płaczki przepadły na amen. Kilkanaście jest już wyciętych, kolejne sięgną ziemi w ciągu 4-5 lat, jak nakazał profesor-ekspert. Pozostały zarzuty* w stosunku do burmistrza Krzysztofa Nuszkiewicza, które można ująć następująco

1. Decyzję o wycince podjął burmistrz zupełnie sam, nie pytając RADY (ani nawet jej nie informując), choć nadzwyczajna sesja RADY obradowała w sprawie rozwoju terenów zieleni w dniu 25 lutego 2016 roku. To jest zarzut drobny, bo pan burmistrz podobnie postępuje prawie we wszystkich sprawach.

2. Teren, na którym rosną wierzby nie należy do miasta tylko Skarbu Państwa (a ten reprezentuje starosta). Nie wolno burmistrzowi wydawać pieniędzy na cudzy teren bez zgody Rady Miejskiej, a tej nie było. Na spotkaniu z mieszkańcami w dniu 8 marca burmistrz pokazywał zdjęcia z czyszczenia kanałków przez wolontariuszy i powiedział, że nie można inaczej, bo nie może wydać na obcy teren ani złotówki. Tu wydał na ekspertyzę i zlecił wycinkę, która też będzie kosztowała.

3. Pośpiech, w jakim załatwiano sprawę wycinki, może sugerować tylko złe zamiary burmistrza. Wojewódzki konserwator zabytków wydał zgodę w dniu 29 lutego i w tym samym dniu burmistrz zrezygnował pisemnie z prawa do odwołania (a jest to termin dwutygodniowy) i już następnego dnia przystąpiono do wycinki (niektórzy twierdzą, że wierzby wycinano już w piątek, czyli 26 lutego). Oznacza to, że przetarg ogłoszono i rozstrzygnięto wcześniej, przed decyzją. Pośpiech w rezygnacji z odwołania (bo decyzja konserwatora „uwzględniała w całości żądania strony” (czyli burmistrza) spowodował, że nie zauważono, że konserwator wydając zgodę na wycinkę 15 drzew wymienił z nazwy tylko 13. Mało tego – na mapie stanowiącej załącznik zaznaczono drzewa w odwrotnej kolejności niż mówi to ekspertyza i nie ma pewności, czy zaznaczono właściwe, bo wycięto dwie wierzby, których konserwator nie wskazał.

4. Konserwator dał zgodę na wycinkę drzew w terminie do 31 grudnia 2018 roku! Tak, do 2018! Nie było więc bezpośredniego zagrożenia życia, bo wtedy decyzja jest o wycince natychmiastowej! Znakomita większość drzew rosnących przy drogach zagraża bezpieczeństwu ludzi i pojazdów (znam nawet śmiertelne wypadki spowodowane przez konary drzew) i jest chora. Nie oznacza to jednak, że trzeba je wycinać, zwłaszcza natychmiast. Nie określono stopnia zagrożenia. Nie uwzględniono, że nasilenie ruchu w tym miejscu jest niewielkie. Nie podjęto – i to jest zarzut największy – próby leczenia tych drzew i usunięcia tylko konarów zagrażających bezpieczeństwu, czyli uschniętych. Pozostawiono drzewa bardzo nachylone nad wodę, które zagrażają pływającym znacznie bardziej, niż wycięte grube drzewa lekko pochylone w stronę wody. Ekspertyzę profesora czytał burmistrz jak chciał. Los drzew był przesądzony już w chwili zlecenia ekspertyzy i wyrok został wykonany w świetle prawa. Tak jak w świetle prawa wycięto drzewa w Zatorach. Problem polega na tym, że nie te co trzeba, a decyzję o ich wycince wydał… oczywiście miłośnik przyrody burmistrz Pułtuska! (Lubi decyzje na obcym terenie, więc może powinien zostać starostą?). W Zatorach sprawa jest rozwojowa, bo zawiadomiono odpowiednie organa, ale pewnie sprawie łeb zostanie ukręcony.

*Zarzuty zostały sformułowane w trakcie rozmów z pułtuszczanami, którzy nie mogą pogodzić się z utratą miejskich wierzb.

Komentarze

7 komentarzy

  1. monika jaskot odpowiedz

    Kochani mieszkancy tylko wspólnie odbudujecie swoje miasto nie ukrywam zniszczone ,most alejki park .w naszym mieście spotykamy się z burmistrzem i omawiamy co nas boli ostatnio podpowiadalismy które ulice należy oczyścić i efekt jest taki że zakamarki naszego miasta są w końcu czyste mam nadzieję ,że wam się uda.Monika z Malborka

  2. Wojtas odpowiedz

    Akurat drogi pracowniku ratusza, burmistrz nie obrywa za jego peselowskie korzenie, można stwierdzić że w tej chwili PSL mocno zapłaci za wylansowanie tego pana. Dobrze wiemy, że masowa zaraza nie dopadła całego drzewostanu miasta, a chodzi o coś zupełnie innego i myślę, że dobrze wiesz o co;) jak i wielu mieszkańców. Do całokształtu pracy „miłośnika przyrody” dochodzi jeszcze wiele innych spraw, nie tylko maniakalna wycinka zieleni, dzięki której Pułtusk bronił się jeszcze swym naturalnym pięknem. Mimo, że nie należę do zagorzałych fanów pana Dębskiego pamiętam że wybudował halę przy szkolę nr 2, halę przy szkole nr 1, boisko przy szkole nr 3, blok TBS, wykonał kanalizację Popław, kanalizację ulicy Nasielskiej, wymiany ciepłownicze np. w szkole nr 4, termomodernizację kilku budynków, budowa dróg i poprawa nawierzchni: Trzciniec, Białowieża, Zakręt itd. budowa basenu, pozyskanie funduszy z programu „Promyk słońca”, pozyskanie dotacji na kolektory słoneczne dla mieszkańców, rozpoczęcie rewitalizacji rynku, rozpoczęcie budowy kładki na Popławy ( o wiele lepiej wyglądający projekt, niż obecny), budowa kilku placów zabaw dla dzieci plus jakieś gry, zabawy i festiwal. Pewnie wszystkich nie pamiętam, więc jednak coś zrobił, mimo różnych blokad ze strony pewnej partii;) Możemy się zgodzić w jednym, czy wszystkie te inwestycje były priorytetem w tym okresie dla miasta. Nowy burmistrz, zapowiedział miliony euro pozyskiwane z Unii na co wielu zaczęło klaskać. Dziś już wiadomo, że milionów nie będzie, a do tych pozyskanych trzeba sowicie dołożyć i zadłużać dalej miasto na beznadziejne inwestycje, bez jakiejkolwiek sensownej strategii. Obiecywano mieszkańcom gruszki na wierzbach, niestety nie dość że nie ma gruszek to zniknęły również wierzby.

    1. Kasia odpowiedz

      Proszę nie pisać bzdur o wykonaniu przez p. Dębskiego termomodernizacji budynków, ponieważ to wspólnoty mieszkaniowe wykonały tego rodzaju ulepszenia na własny koszt, a to wiązało się z zaciągnięciem olbrzymich kredytów, które od kilku lat spłacamy. Pan Dębski nikomu nic nie dał, a nie jeden z radnych pułtuskich próbował w wyborach wykorzystać wykonane remonty jako polepszenie swego wizerunku w kampanii wyborczej wypisując na ulotkach, jakież to wspaniałe docieplenia zostały wykonane i sfinansowane podczas rządów p. Dębskiego. Bzdura! Ale jak mówi przysłowie -Tonący brzytwy się chwyta. Szkoda, że zapomniał Pan napisać o wielomilionowym zadłużeniu Pułtuska, dlatego ludzie przejrzeli na oczy i nastąpiły zmiany.

  3. D. odpowiedz

    Jesteście nie poważni szczerze Wam powiem.
    Skoro drzewa były chore to wycinka była konieczna!
    A co jeśli Burmistrz nie wyciął by drzew i jedno z nich przewaliło by się na człowieka? Pisalibyście w tedy, że Burmistrze tego nie zauważył, że zaniedbał zły stan drzew i wtedy też by była jego wina, o co Wam ludzie chodzi, to są tylko drzewa, błagam…
    Potraficie się tylko czepiać nowego Burmistrza, a co Dębski robił? NIC!!!!
    W tej kadencji przynajmniej coś widać, że coś się dzieje, że miasto powoli wraca do stanu kulturalnego, a nie zaniedbanego.
    Cokolwiek by Nuszkiewicz zrobił dla Was zawsze będzie źle, co On Wam przeszkadza, ważniejsze jest miasto i mieszkańcy niż poglądy polityczne przez które obrywa cały czas Pan Krzysztof.

    I pewnie przez to, że mam inne poglądy komentarz, zostanie albo szybko usunięty albo w ogóle nie zostanie wstawiony przez operatora – dziękuję!

    1. Wojtas odpowiedz

      Kto Pani piszę o termomodernizacji budynków należących do wspólnoty? Przypominam o zadłużeniu w ciągu jednego roku, rządów obecnego burmistrza o następne 10mln nie wnikając w dług ukryty. W takim tempie i przy takich inwestycjach jak buda na fontannie czy przeciekająca metalowa konstrukcja żłobka to faktycznie mamy do czynienia z wybitnym ekonomistą.

    2. Egon odpowiedz

      Czy ktoś Pani napisał o termomodernizacji budynków należących do wspólnoty? bo nie zauważyłem takiego postu. Tak przejrzeli i następne zmiany szykują się o wiele szybciej. Patrząc na rok rządów wybitnego ekonomisty, dług zwiększył się o ponad 10mln a jakie kwoty jeszcze są ukrywane w spółkach. W takim tempie cyfra poprzednika zostanie pobita w ciągu jednej kadencji, a jak na razie główną inwestycją jest żłobek z przeciekającym dachem, Dom „Senior-Wigor”, do którego będziemy dopłacać i zrzucać się na pensje dla znajomych, królika plus drzewo do rozpałki z zieleni miejskiej dla „potrzebujących”.

    3. edabek odpowiedz

      Wręcz przeciwnie, komentarz nie zostanie usunięty i bardzo za niego dziękujemy. Każdy ma prawo do własnego zdania. Zapewniam też, że nie tylko „czepiamy się nowego burmistrza”, bo w Tygodniku ukazało się i jeszcze ukaże wiele pozytywnych artykułów na temat jego działań. To z drzewami nam akurat nie przypadło do gustu…
      Serdecznie pozdrawiam
      Ewa Dąbek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *