pultuszczak

Facebook


Uruchomić pamięć wsteczną

2015-06-30 6:31:24

Uhonorowanych zostało wiele osób, wśród nich dziesięć medalami Pro Masovia (m.in. Tadeusz Nalewajk, Wiesław Cienkowski, Adam Rachuba, Andrzej Gurgielewicz), które wręczył szef PSL Witold Chrzanowski. Do uściśnięcia dłoni, za wsparcie samorządów, stanęło wiele osób, także prywatni przedsiębiorcy. Ale…

Przez kilka dni po uroczystości  napływały  do naszej redakcji  liczne sygnały. Krytyczne.  „Wydaje się, że gremium opiniujące  skupiło się jedynie na sobie i swoich politycznych druhach, a  ludzie rzetelnej pracy, bez ujmy dla gremium,  pozostali  poza  jego wzrokiem, dlatego i zainteresowaniem. No bo jak  odebrać brak na uroczystości, np. zasłużonego  w ostatnim 25-leciu posła Henryka Kowalczyka, oddanego  ziemi winnickiej? W ogóle wielu  ludzi tam zabrakło i to z prostego powodu: nikt nie pomyślał o sporej grupie osób pracujących w kulturze, oświacie (w której mamy wielu  kreatywnych nauczycieli  przynoszący splendor szkołom i miastu)  i sporcie (znani trenerzy i społecznicy, choćby Sławomir Krysiak)” – powiedział w rozmowie telefonicznej K., nauczyciel.
  „Gdzieś nam zginęły te lata, a chodzi  przecież o 25 lat, szmat czasu. Samorząd  powiatowy kształtował się później niż gminny i są w Pułtusku  tacy ludzie, już na emeryturze, którzy  budowali zręby pułtuskiej oświaty powiatowej. To dyrektorzy: Ziemiecka, Krawczyński, Dąbek. Skoro już zabrakło tych nazwisk (a i innych)  podczas uroczystości  w AH, to powinna powstać  jakaś książka o charakterze wspomnieniowym, dla potomnych,  będąca  kwintesencją tego, co samorząd  powiatowy przez te 25 lat uczynił. Nie może być tak, że odcinamy się od przeszłości. I pan starosta, i pan burmistrz są ludźmi młodymi, ale kiedyś osiągną wiek emerytalny i oni również zostaną  prawem tutejszego samorządu pominięci, starci z kart historii naszej ziemi. Domagam się, aby była przynajmniej sensowna wzmianka o oświacie w tym kształcie, w jakim ona została zorganizowana. I w jakim prawdopodobnie funkcjonuje. Powtórzę, oświaty  powiatowej przecież  nie było, trzeba było ją tworzyć. I właśnie wymienieni  dyrektorzy tę oświatę tworzyli. I nie ma o nich miejsca w samorządowej  pamięci, pamięta się jedynie  o tych, którzy budują dzień dzisiejszy” – napisała emerytowana  pracownica  pułtuskiej szkoły.

Z pola widzenia organizatorów obchodów  25-lecia samorządności  zniknęła również kultura/sztuka  i sport. Dziwne. Nawet niedorosłe osobniki – uczniowie – wiedzą, że wśród spraw podległych samorządom gminnym znajdują się m.in. kultura – biblioteki i inne placówki upowszechniania kultury, kultura fizyczna i turystyka, edukacja publiczna, ochrona zdrowia, pomoc społeczna, nawet zieleń gminna, no i drogi, ulice, mosty, place. I inne.

Przejdźmy na pole kultury. To co robi MCKiS  to wielka sprawa dla miasta i nie chodzi tu o gigantyczną pracę związaną ze stuleciem kina i 250-leciem teatru w Pułtusku. Centrum po prostu toruje  drogę do lepszego świata, bardziej kolorowego, emocjonalnego. Podobnie Muzeum Regionalne, któremu z powodzeniem, bo owocnie dla środowiska,  szefuje  – i to cale 25 lat –  dyrektor Anna Henrykowska.

” No i nie padło ani  jedno  słowo o tym,  co robiły różne placówki powołane do tego, żeby było lepiej żyć, ładniej. Prześlizgnięto się po temacie 25-lecia samorządu. Nie zadano sobie trudu. Nie posypano konkretami, jedynie Akademia Humanistyczna pokazała swoje 25 – lecie. Na scenie nie było kobiet –  żadna, prócz ratuszowych,  nie zasłużyła na słowo DZIĘKUJĘ? I Urząd Miasta, i Starostwo Powiatowe – owszem –  podniosły  zasługi swoich ludzi, ale  o  pracujących i zasłużonych dla placówek kulturalnych i oświatowych  się milczało. A te placówki nam służą, rozwijają nas, a w szczególności nasze dzieci. Dzięki domowi kultury i Bibliotece  Lelewela nie musimy jeździć  do stolicy na różnego rodzaju zajęcia” – usłyszeliśmy od matki dziecka korzystającej z dóbr kulturalnych w mieście.

Co spowodowało, że nie uhonorowano  pracowników  pułtuskich placówek oświatowo-kulturalnych i sportowych?  Chyba nie sformułowanie, które dotarło do naszych  uszu, że „szefowie  tych placówek nie są pracownikami samorządu tylko jednostek pomocniczych  gminy”. Słowa te  wzbudziły w naszej redakcji  zdziwienie. I tak zaczęliśmy  szukać odpowiedzi na pytanie o to, czy szkoły, muzea, biblioteki, domy kultury są „tylko jednostkami pomocniczymi gminy”. Zanim dotarliśmy do meritum, słyszeliśmy: „Jakby chcieli uhonorować, to by uhonorowali” i „Ten kto pieniądze daje, ten kontroluje i wymaga, także nagradza i hołubi, jeśli  trzeba”.

– Placówkami bezpośrednio podległymi gminie Pułtusk są: MOPS, przedszkola, gimnazja, PBP Lelewela i MCKiS, zaś jednostkami organizacyjnymi powiatu są: szkoły ponadpodstawowe, PCPR, PP-P.  „I co to w ogóle  znaczy, że „szefowie tych placówek nie są pracownikami samorządu tylko jednostek pomocniczych gminy”?  Wkładam  takie myślenie na półkę z podpisem „Ewidentny brak wiedzy ” –  powiedział nam  były samorządowiec.

„W polu widzenia organizatorów obchodów ćwierćwiecza samorządności powinni znaleźć się  kierownicy/dyrektorzy  – aktywni zawodowo (ale  i emerytowani).  W Pułtusku jest wiele osób, o których nie można powiedzieć, że są znani z niczego , np. Agata Kołakowska – dyr. MOPS, która zaktywizowała dwie setki emerytów i pod której pieczą są dwie świetlice środowiskowe” – powiedziała wzburzona seniorka spod Pułtuska .

Konkluzja? Zjadacze kultury i sztuki, korzystający z oświaty i sportu powiedzieli nam:

1. – Pospieszne i  byle jakie, wręcz niechlujne myślenie ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie obchodów  spowodowało, że na scenie w AH  pojawili się li tylko ci, którzy się… pojawili i

2. – Tam gdzie do głosu dochodzi  nepotyzm,  to zasługi mają sami  swoi.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *