pultuszczak

Facebook


Ukraińcy panują na bazarku?!

2015-08-04 11:51:28

Ten niepokojący sygnał dostaliśmy od jednego z handlujących na owocowo – warzywnym ryneczku przy ul. Traugutta, naprzeciwko poczty

Panuje tam zawsze spory ruch, bo w zieleninę zaopatrują się mieszkańcy okolicznych bloków, a ceny owoców i warzyw często są niższe od tych na miejskim targowisku na Rynku. Handlujących też wciąż przybywa, szczególnie w sezonie na owoce, np. truskawki, i do tej pory jakoś się ze sobą dogadywali. Teraz pojawił się problem w postaci dużego straganu z różnościami, artykułami przemysłowymi, gospodarstwa domowego, itp.

Nasz czytelnik napisał:

– Chciałbym poruszyć sprawę handlu na bazarku w Pułtusku na ul.Traugutta, niedaleko poczty. Jestem jednym z handlujących tam rolników. Według regulaminu tego bazarku można na nim handlować warzywami, owocami, kwiatami. Od jakiegoś czasu na ten bazarek przyjeżdżają obywatele Ukrainy raz w tygodniu, w czwartek lub w piątek, zajmują cztery albo nawet 5 miejsc i nie ma w ten dzień gdzie handlować,choć mamy swoje stałe miejsca ustalone miedzy sobą handlującymi. Handlujący Ukraińcy łamią regulamin bazarku, ale tłumacza się, że mają pozwolenie od pana burmistrza. Przykładem jest dzisiejszy dzień (ubiegły czwartek – dop. red.). Rano żona zajechała na bazarek na swoje stałe miejsce, a oni zajęli pięć miejsc włącznie z moim. Można dziś zobaczyć jak to wygląda, zawsze stoją do godziny 13.00. Proszę o interwencję i odpowiedź.

Na tym bazarku są zbierane regularnie opłaty od handlujących tyle lat, a gdzie jest tak zwana „toi-toika”, żeby sprzedający mogli załatwić swoje potrzeby, nie ma takiego miejsca w pobliżu, a powinno być!!!

O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy burmistrza Nuszkiewicza. Rzeczywiście, Ukrainka handlująca na dużym straganie przy Traugutta uzyskała ustną zgodę byłego wiceburmistrza, choć regulamin targowiska w zasadzie nie pozwala na sprzedawanie tama artykułów przemysłowych.

– Rozmawiałem z tą panią i nie ukrywam, ze myślimy o zmianie regulaminu targowiska. Dlaczego mamy nie umożliwić handlu wszystkim chętnym? Zmiana regulaminu ma też służyć uporządkowaniu pewnych spraw. Przede wszystkim niedobre jest to, że zajmowanie miejsc odbywa się tu na zasadzie „łapanki”, czyli kto wcześniej przyjedzie, ten zajmuje lepsze. Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której stale handlujący przy Traugutta będą mieli wykupione swoje miejsca. To powoli uniknąć wielu nieporozumień – twierdzi burmistrz.

Dowiedzieliśmy się też, że władze miasta myślą o poszerzeniu placu targowego w tym miejscu, ale szczegóły będziemy mogli zdradzić dopiero po sprawdzeniu, czy jest to możliwe od strony formalnej. Jeśli natomiast chodzi o jak najbardziej słuszny postulat ustawienia przenośnej toalety, sprawę przekazaliśmy burmistrzowi, a on obiecał możliwie jak najszybciej się nią zająć. Będziemy się temu przyglądać.
Od redakcji: temat będziemy kontynuować przedstawiając racje drugiej strony. Artykuł ukaże się w przyszłym tygodniu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *