pultuszczak

Facebook


Udana inauguracja

2015-08-25 11:45:33

Na rozpoczęcie sezonu w Lidze Okręgowej, Nadnarwianka pokonała na wyjeździe Wkrę Sochocin 2:1

Osoby związane z klubem, na pewno przed tym spotkaniem miały sporo obaw. Niestety, latem praktycznie nikt drużyny nie wzmocnił, a opuściło ją kilku bardzo ważnych zawodników, jak Łukasz Wolf i Bartek Salamon, a także Mateusz Krawczyk, Paweł Zacharski oraz Edgar Dżawakian. Na stałe do Legii odszedł także Piotr Cichocki. Z pierwszym zespołem trenowało jedynie kilku nowych juniorów. Aktualnie kadra jest więc bardzo wąska. Zespół mieli wzmocnić dobrze nam znani Łukasz Zalewski i Kamil Orłowski. Są nawet zgłoszeni do rozgrywek, jednak w sobotę ich zabrakło.
Okres przygotowawczy był dość krótki. Nadnarwianka rozegrała cztery sparingi, odniosła jedno zwycięstwo (3:1 z Wel Lidzbark) i trzy porażki (0:4 ze Startem Działdowo, 3:4 z Polonią Iłowo i 1:4 z Legionovią II Legionowo). Największym problemem wydawała się (i dalej tak jest) obsada bramki. Do Sochocina pojechał tylko jeden golkiper – Aleksander Dobrosielski (kontuzjowany Władek Stelmach wznowi treningi dopiero w listopadzie). Dobrosielski jednak rozegrał w sobotę dość dobre spotkanie. Choć w wielu sytuacjach brakowało mu jeszcze pewności, to przede wszystkim obronił w dziewiątej minucie rzut karny. Później znakomicie zachował się jeszcze w dwóch sytuacjach sam na sam. Jednak wyjazd na mecz z jednym bramkarzem, bez możliwości wprowadzenia innego w razie niespodziewanego wypadku, nie powinien mieć miejsca.
Przypomnijmy, że po zakończonym spadkiem minionym sezonie, w Nadnarwiance doszło do zmiany  trenera. Pawła Brodzkiego zastąpił doświadczony i dość dobrze znany na Mazowszu Cezary Moleda, były szkoleniowiec m.in. Narwi Ostrołęka, GKP Targówek, Bugu Wyszków czy MKS-u Ciechanów. Był również asystentem w pierwszoligowej (w 2005 roku) Polonii Warszawa. Zarząd zapowiadał transfery, jednak takich jak na razie nie ma i wątpliwe, by już po rozpoczęciu sezonu nastąpiły. O ile pierwszy skład wygląda dobrze, to niestety ławka rezerwowych jest bardzo krótka i w przypadku kontuzji czy kartek, sytuacja się mocno skomplikuje.
Nadnarwianka miała dobre wspomnienia z Sochocina, bo na zakończenie sezonu 2013/2014 wygrała tam 5:0. Mało kto jednak liczył na powtórkę tego wyniku. Wtedy zespół był w gazie i pewnie kroczył po awans, teraz postawa pułtuszczan była sporą niewiadomą. I rzeczywiście, mecz nie rozpoczął się najlepiej, bo po zagraniu ręką w polu karnym przez jednego z naszych obrońców, sędzia podyktował rzut karny. Jak już wspomnieliśmy, Dobrosielski wyczuł intencje strzelca i złapał piłkę.
Mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie. Rozgrywany był przy sporym upale, praktycznie w samo południe, a zawodnicy nie ustrzegli się prostych błędów. W 18. minucie pierwszą próbę strzału z dystansu podjął Kuba Zalewski, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Po niecałej pół godzinie gry, trener Moleda zdjął z boiska słabo spisującego się Piotra Cywińskiego, którego zastąpił Mateusz Gołębiowski. „Gołąb” nie grał od pierwszej minuty, gdyż był nieobecny na kilku ostatnich treningach. Wprowadził jednak wiele ożywienia do gry Nadnarwianki i był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. Jego pozostanie w Pułtusku, to na pewno bardzo duży plus.
W 40 minucie niewiele zabrakło, aby po dobrej wrzutce Patryka Bartczaka, piłkę w polu karnym sięgnął nie pilnowany Kamil Jagielski I. Swoją szansę wykorzystali gospodarze. Fatalne nieporozumienie pomiędzy Piotrkiem Bobowskim a Arkadiuszem Miłoszewskim, wykorzystał Mateusz Ordak. Nadnarwianka straciła więc bramkę „do szatni” i nielicznie zgromadzeni na stadionie w Sochocinie fani z Pułtuska, na druga połowę czekali z jeszcze większymi obawami niż na rozpoczęcie spotkania.
Nasz zespół jednak ruszył do ataku i już w 52. minucie doprowadził do remisu. Zamieszanie po rzucie rożnym wykorzystał Konrad Wiśniewski, który rozegrał bardzo dobre spotkanie także w obronie, gdzie nie notował praktycznie strat. W drugiej połowie, Nadnarwianka była stroną minimalnie przeważającą, chociaż gospodarze również mieli swoje szanse.

W 65. minucie strzał Gołębiewskiego skozłował tuż przed bramkarzem Wkry, który odbił piłkę przed siebie. Dopadł do niej Kuba Zalewski i pewnym strzałem wyprowadził pułtuszczan na prowadzenie. Po chwili Gołębiowski próbował raz jeszcze i do szczęścia zabrakło mu niewiele, a na pewno swoją postawą na boisku zasługiwał na bramkę.  Pułtuszczanom udało się dowieźć korzystny rezultat do końca. Udana inauguracja sezonu stała się faktem. Chociaż początek nie zapowiadał się optymistycznie, ze względu na okrojoną kadrę, to udało się zdobyć trzy punkty. Oby naszych zawodników omijały kartki i przede wszystkim kontuzje, a trener Moleda, jak i kibice, powinni patrzeć na kolejne mecze z optymizmem. Chociaż o awans będzie bardzo ciężko. W pierwszej kolejce swoje spotkania wygrali również inni kandydaci do walki o czwartą ligę – Wkra Żuromin, Tęcza Łyse, czy Sona Nowe Miasto. Groźni powinni być też KS CK Troszyn czy Korona Ostrołęka. Już w trzeciej kolejce Nadnarwiankę czeka wyjazd do Łysych, a w czwartej do Pułtuska przyjedzie Pełta Karniewo.

Wkra Sochocin – Nadnarwianka 1:2

Bramki: Ordak 44 – Wiśniewski 52, J. Zalewski 66

Skład Nadnarwianki: Dobrosielski – Wanielista, Bobowski, Miłoszewski, Wiśniewski (85 Poraziński)- J.Zalewski, Jagielski II, Cywiński (27 Gołębiowski), Sokołowski, Bartczak – Jagielski I.

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *