pultuszczak

Facebook


Tyle powrotów, ile wyjazdów

2021-05-19 10:15:46

Z okazji niedawno obchodzonego Dnia Strażaka,rozmowa z Piotrem Ostaszewskim, członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Pułtusku, który od 2019 roku służy w Jednostce Ratowniczo – Gaśniczej Szkoły Głównej Służby Pożarniczej

Młodzi ludzie są teraz zabiegani, zajęci, trudno im godzić życie rodzinne z pracą zawodową i znajdować jeszcze czas na zainteresowania czy pasje. Skąd u Pana pomysł, żeby być strażakiem ochotnikiem? Od ilu lat Pan nim jest?

Członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Pułtusku jestem od 2015 roku. Moja przygoda rozpoczęła się dzięki zaproszeniu mojego przyjaciela Mateusza na ćwiczenia do zawodów sportowo – pożarniczych, do których jednostka przygotowywała się po długiej przerwie. Od tego momentu straż stała się nieodłącznym elementem mojego życia, co zaowocowało podjęciem służby w Państwowej Straży Pożarnej.

Jakie przygotowania, szkolenia, musi przejść kandydat do OSP, w jakim wieku może zacząć?

Kandydat może dołączyć do OSP już od najmłodszych lat i szkolić się pod okiem starszych kolegów w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej. Następnie, po ukończeniu 18 roku życia i  przy braku przeciwwskazań zdrowotnych, może przystąpić do szkolenia podstawowego strażaków ochotników, organizowanego przez PSP i brać czynny udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych.Pierwsza prawdziwa akcja? Czy pamięta Pan, co Pan czuł uczestnicząc w niej?

Mój pierwszy wyjazd miałem w szeregach PSP. Ze zgłoszenia wynikało, że na 3 piętrze w bloku wielorodzinnym panuje zadymienie i zapach spalenizny. Już przy samym wyjeździe podniósł się poziom adrenaliny i podekscytowania. Po dotarciu na miejsce, udałem się z kolegą z roty oraz dowódcą na rozpoznanie, podczas którego okazało się, że to tylko spalona potrawa, a mieszkańcom na szczęście nic nie grozi. Praca w szeregach straży pożarnej zapewnia mi poczucie misji związanej ze służbą drugiemu człowiekowi oraz satysfakcji.A czy była taka akcja po której pomyślał Pan, ze chce odejść ze służby, że to nie dla Pana?

Dotychczas w mojej służbie nie miałem takiego zdarzenia. Uważam, że każda akcja jest lekcją, z której należy wyciągać wnioski.

 

Czego by Pan życzył swoim kolegom, druhom strażakom z okazji Waszego święta?

Wszystkim druhom, druhnom oraz funkcjonariuszom życzę dużo zdrowia, poczucia satysfakcji i spełnienia z pełnionej służby, awansów na wyższe stopnie oraz przede wszystkim tyle powrotów, ile wyjazdów.

Dziękując za rozmowę, Tygodnik przyłącza się do tych życzeń.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *