pultuszczak

Facebook


TYGODNIK pyta, burmistrz odpowiada

2016-08-24 11:24:47

Mamy pomysł – targowisko staroci. W całym kraju takie targowiska cieszą się wielkim powodzeniem, ściągają ludzi – miłośników staroci i turystów, przy okazji promują miejsca, w których się odbywają. Co Pan na to?
Jak najbardziej TAK. Połączyłbym je jeszcze z jarmarkiem czy zjazdem starych samochodów i motocykli (nasza rada – tylko targowisko staroci!). Robiłbym je w soboty, może nawet raz w tygodniu (nasza rada – raz w miesiącu) w okresie wakacyjnym, potem może raz w miesiącu. Miejsce? Może na terenie targowicy w Grabówcu, gdzie piękny plac, nikomu by to nie przeszkadzało, mam nadzieję. Od kiedy? Nie wiem, czy ruszamy już (nasza rada – już to należy podjąć rozmowy z wystawcami z Mazowsza i reszty kraju, także wyznaczyć osoby odpowiedzialne za logistykę przedsięwzięcia), czy na wiosnę… Gdyby się zgłosiły osoby, które deklarują udział w targowisku, to ruszamy teraz, jeśli nie, to na wiosnę… Ale jednak wiosną, bo remont mostu…
Dobrze byłoby, żeby lokalni producenci, a jest ich wielu, mieli miejsca do wystawiania swoich wytworów i produktów, oznakowane odpowiednim napisem, zadaszone… Z rozmowy z TYGODNIKIEM wiemy, że producenci wprost się tego domagają.
W nowym projekcie, mam nadzieję, że na przyszły rok, są wydzielone specjalne miejsca dla producentów lokalnych. Też mi się to marzy… DNI Mateusza? Nie wiemy, kto przyjedzie i nie możemy przygotować takich oznakowanych tablic, napisów (nie chodzi o tablice z imiennymi napisami, lecz ogólnym – na estetycznym stanowisku: TU KUPISZ LOKALNY PRODUKT – gmd), więc każdy niech sobie przygotuje taką tablicę… My nie możemy ponosić takich kosztów…

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *