pultuszczak

Facebook


TRAPEZ z koralowcem, malachitem i granatem

2017-03-30 1:54:55

Okna wystawowe – to je pokazujemy naszym Czytelnikom od kilku miesięcy. Dziś kolejne – witryna sklepu TRAPEZ, biżuteryjno-perfumeryjnego. Znajduje się przy Świętojańskiej – od kilkunastu lat – i przyciąga uwagę wystawienniczym asortymentem. – Nie jest nam, pułtuszczanom, obojętne estetycznie. Chodzimy Świętojańską prawie codziennie i zerkamy na tę ekspozycję – powiedziała TYGODNIKOWI pani Elżbieta, kolekcjonerka wszelkiej biżuterii. TRAPEZ-ową wystawę tworzy właścicielka, Krystyna Grabowska

Sklep, właściwie sklepik (bo to pomieszczenie o bardzo małej powierzchni) prowadzą jego właściciele – Grabowscy. Okno nie jest łatwe do estetycznego zagospodarowania, jest równie małe, jak lokal mu przynależny, i niezbyt ustawne. – A tu chciałoby się zmieścić wszystko co ładne, oryginalne i co jest w naszym sklepie – mówi pani Krystyna – więc i biżuterię, i srebrne przedmioty związane z religijnym kultem, np. wizerunki papieża Jana Pawła II. Oczywiście wystawę tworzę tak, aby przykuwała uwagę przechodniów, wydaje mi się, że jest urozmaicona.
Zarówno na wystawie, jak i w sklepie znajdziemy biżuterię poszukiwaną przez znawców, właściwie przez znawczynie przedmiotu, czyli ręcznie wykonaną przez renomowanych artystów – biżuterników. To ciekawe przedmioty, pracochłonne, wytworzone z pietyzmem, przez to nietanie. Mają swoje grono klientów (nawet ze Szkocji). Piękne są modne biżuteryjne koronki w postaci bransolet subtelnych jak obłok, czy zawieszek, czy kolczyków i pierścieni. Te ostatnie także z bursztynu, który wraca do łask. Piękne są broszko-wisiory, „architektoniczne”, z miejskim krajobrazem.
Na wystawie wzrok przykuwa biżuteria odzwierciedlająca naturę, więc odciski liści czy połówki owoców. Widoczna są także ozdoby OWADZIE: motyle, ważki, żuki… – Właściwie cały zwierzyniec – podaje właścicielka. – To też modna biżuteria, na czasie.
W TRAPEZIE są ozdoby dla kobiet i dla mężczyzn. Panowie chętnie kupują nietuzinkowe krzyże i krzyżyki na szyję, takie w męskim stylu. Także łańcuchy. Dużo tu również biżuterii z naturalnymi kamieniami, z różnych stron świata.
TRAPEZ mieści się w lokalu miasta (kamienica liczy sobie 150 lat i przeżyła dwie powodzie). Sklepiku więc nie można modernizować i remontować, przekształcać. Właściciele sklepu chcieliby „swoje” pomieszczenie wykupić, ale kupna nie umożliwiają kolejni burmistrzowie. A państwo Grabowscy chcieliby wreszcie być na swoim. Wówczas stworzyliby galerię swoich marzeń.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *