pultuszczak

Facebook


Święty Roch? To nie jest święty z lamusa

2016-08-24 11:37:29

Z kan. drem Cezarym Siemińskim, proboszczem parafii Obryte, rozmawia Grażyna Maria Dzierżanowska

Pierwsza Księdza parafia?
W Popowie Kościelnym, 19 lat temu.
Teraz Ksiądz w Obrytem. Jakie wsie wchodzą w skład obryckiej parafii?
Obryte, Psary, Psary Nowiny i Maliki. Wielgolas, trzy Ciółkowa, Gródek Rządowy i Nowy, Sadykierz, kawałek Ulask i Mokrus – parę domów.
Jacy to parafianie? Jakiej wiary – głębokiej, może płytkiej?
Kurpie Białe są pobożne, z Kościołem związane. Bardzo dobrze jest…
A skąd Ksiądz przybył do Obrytego?
Przyszedłem z Modlina Twierdzy, z Nowego Dworu Mazowieckiego. (Tu Ksiądz Cezary, z dużą wiedzą historyczną, daje mi bogaty wykład o przeszłości modlińskiego obiektu). Modlińska parafia powstała w 2007 roku, tworzyłem ją, byłem jej pierwszym proboszczem.
Ksiądz ma doktorat.
Mam, z duchowości.
To jak to jest, kiedy ksiądz z doktoratem LĄDUJE w małym Obrytem?
Parafia jak parafia, jak każda inna. Ludzie wszędzie jednakowi. A doktorat nie jest najważniejszy…Ale mądry ksiądz, to… mądry ksiądz! A te relikwie świętego Rocha… Długą drogę odbyły, by dotrzeć do kościółka w Sadykrzu?
Kiedy tu przyszedłem, dwa lata temu, to bliżej poznałem historię Sadykrza i kościółka św. Rocha. I już po pierwszym odpuście taka myśl mi przyszła, że może jednak na ten teren spróbować sprowadzić relikwie św. Rocha, które by jakoś tam zmaterializowały tę duchowość, to życie duchowe wokół świętego.
I tak próbowałem w różny sposób. Najpierw czytałem, dociekałem, gdzie te relikwie mogą być. Wyczytałem, że największe szczątki mogą znajdować się w Wenecji, we Francji, w jego rodzinnym mieście Montpellier oraz gdzieś w Niemczech. I tak zaczęliśmy szukać… Wenecja, rozmowy były, ale nic z nich nie wyszło, wiadomo, że jak relikwiarz, to i jakieś dzieło sztuki i żeby dostać się do relikwii, to trzeba to dzieło rozebrać… Jubilerzy, konserwatorzy sztuki, rzeczoznawcy… Wiem, jak to było ze św. Barbarą, bo poprzednio miałem parafię tej świętej, i chciałem relikwie jej sprowadzić. Znajdowały się w zabytkowym relikwiarzu, w hermie – głowie… Dostać się do tej relikwii to wyższa szkoła jazdy, no i to zabytek, więc nie zawsze jest zgoda konserwatora.
No i skąd uzyskał Ksiądz te szczątki?
Tak się złożyło, nawet o tym nie wiedziałem, że w Rzymie jest zgromadzenie sióstr, które w charyzmacie mają kult świętych w relikwiach i – jak się okazało – miały relikwie św. Rocha. Jeden z księży pracujących w Rzymie, ks. Waldemar Turek, pochodzący spod Sadykrza, dotarł do kogo trzeba i udało się.
Dwa lata, dużo i niedużo…
Dużo i niedużo, a już się wydawało, że nic z tego nie będzie. Ale święty Roch zadziałał.
A tak w ogóle to posiadacze relikwii chętnie się nimi dzielą?
To są szczątki niewielkie, zwłaszcza tych świętych starożytnych.
To odrobinki.
Mamy w dokumencie, że to fragment kości świętego Rocha.
No i tak święty Roch trafi do świętego Rocha, do kościółka w Sadykrzu. Kimże był święty Roch?
To człowiek, który kochał ludzi i zwierzęta. Po badaniach doszliśmy do takiego wniosku, że to nie jest święty z lamusa. Przez to, że kochał ludzi i zwierzęta, jest na dzisiejsze czasy. Ja dzisiaj w kazaniu, bo przygotowuję parafian do przyjęcia tych relikwii, mówiłem o świętym Rochu i wskazałem na taką myśl, że Roch był, wg przekazu, długo oczekiwanym dzieckiem, dopiero około 40. roku życia matki się pojawił na świecie. I stąd święty Roch jest na dzisiejsze czasy – wiele małżeństw ma problemy z bezpłodnością. To trudne momenty dla potencjalnych rodziców, dla ich bliskich, bolesne, a ów święty daje jakieś wsparcie. Roch, świecki kawaler… Dzisiaj świeccy kawalerowie i świeckie panny często są nieszczęśliwi, nie mogą znaleźć dla siebie miejsca, są zgorzkniali… Jak się ktoś otworzy na dobrą ideę, na Pana Boga, na miłość i próbuje być aktywny, to łatwiej to wszystko przeżywać… Roch był jedynakiem, a jedynactwo dziś jest plagą, jest zakorzenione. Jedynak w dzieciństwie nie ma problemu jedynactwa, ale później jest samotny. I tu Roch może być wsparciem dla samotnych. Ponadto możemy się zwracać do niego o wsparcie w chorobie, w trudnych sytuacjach, których nie brakuje, w momencie, kiedy jesteśmy niesprawiedliwie posądzeni…
Kościółek w Sadykrzu, on też miał bolesną historię.
Tak, jest nowo odbudowany, od fundamentów właściwie. W 2008 roku, 25 maja, w nocy, nastąpiło prawdopodobnie podpalenie. I wtedy spłonął, dla miejscowych to było przeżycie straszne. I nastąpiła taka potężna mobilizacja, żeby go odbudować i to w formie drewnianej. Dokumenty podają, że kościół był z 1812 roku. Zwłaszcza zmobilizowali się ludzie z Sadykrza i Płus, ale i innych okolic. I tak w trzy lata odbudowali ten kościół, niesamowite! Jakiś cud, bo dzisiaj tak się zmobilizować to po prostu się nie da. Wiemy, jak społeczeństwo jest podzielone, jak trudno jest coś dobrego stworzyć, jak ktoś coś dobrego chce stworzyć, to drugi od razu stawia kontrę. A tu wbrew temu, co by doświadczenie wskazywało, ten kościół powstał.
To będzie niedyskretne pytanie, jeśli spytam, czy Ksiądz prosił o wsparcie świętego Rocha?
Szukam u niego ratunku. Tak, tak… Jestem przekonany, że on tu działa. Wczoraj, późnym wieczorem, miałem telefon z kaliskiej diecezji, dzwoniła kobieta, że w Internecie znalazła wiadomość o książce o św. Rochu i że oni mają sanktuarium św. Rocha, podejmują wiele inicjatyw i zachęcają do współpracy. Tak! Ten człowiek może być dla nas wzorcem i przykładem, chociaż w życiu duchowym nie chodzi o to, aby go naśladować na siłę, chodzi o to, żeby pozwolić się Panu Bogu prowadzić. Nic na siłę.
A ten relikwiarz ze szczątkami świętego, jaki on ma kształt?
To jest taki ozdobny format krzyża, gdzie w jego przecięciu jest miejsce, w którym te relikwie się składa. Jest ktoś kto ufundował ten relikwiarz, miał takie życzenie.
Przed nami, widzę, publikacja ks. dra Dariusza Kisiela „Święty Roch. Człowiek, który kochał ludzi i zwierzęta”. Jak znam wydania ks. Dariusza, pewnie ciekawie zredagowana. Dobra publikacja?
To nasza publikacja, nie może być zła. Garść informacji o życiu i kulcie Rocha w Polsce i poza nią, trochę ikonografii. A Roch jest znany, w Lourdes stoi rzeźba biała z pięknego marmuru, są obrazy w świątyniach w kraju, na Litwie, we Francji, w kościele w Sadykrzu, w pułtuskiej bazylice… Ale relikwie świętego są w niezbyt wielu miejscach.
Żywy kult, ale czas na apel do wiernych.
Odpust w Sadykrzu znany jest od wieków, był i jest ważny, to jeden z największych odpustów w okolicy. Dziś chodzi o to, żeby on szedł swoim rozpędem, ale też żeby go trochę ubogacać, żeby nowe elementy wprowadzać, żeby była taka rewitalizacja tego wszystkiego, co było. Modne słowo – rewitalizuje się teraz wszystko. Więc zapraszam: uroczyste wprowadzenie relikwii – w niedzielę 21 sierpnia o godzinie 12 – Sadykierz.
Bardzo dziękuję, rozmowa z Księdzem to i wiedza, i przyjemność.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *