pultuszczak

Facebook


ŚWIECI BLASKIEM LATARNI

2021-10-29 12:31:09

OPOWIEŚĆ O NIESTĘPOWSKIEJ KAPLICZCE

Po wieloletnich zmaganiach, dzięki zaangażowaniu wielu osób, wreszcie odrestaurowana – kapliczka-latarnia Matki Bożej Skępskiej w Nowym Niestępowie. Cieszy oczy, raduje serca, skłania do myślenia o przeszłości ziemi, na której ją wzniesiono oraz o tych, którzy obiekt zbudowali
– Duże to przeżycie dla nas, mieszkańców gminy. Ta kapliczka to bardzo piękny obiekt, historyczny, zabytkowy, dobrze, że udało się go wreszcie wyremontować – po kilkunastu latach. Widać po mieszkańcach, którzy się tu dziś zgromadzili, jak interesowali się odbudową tej figurki. Bardzo się cieszymy z faktu, że doszło do jej wyremontowania i poświęcenia. O renowację obiektu zabiegali mieszkańcy na czele z panią sołtys Teresą Kurpiewską, również radni i pani Urszula Gorczyńska – Kopszak. Duże podziękowania mamy dla pana starosty Jana Zalewskiego, że podjął się tego zadania, że wpisał kapliczkę do rejestru zabytków, że ogłosił przetarg i zdobył pieniądze, no i dla konserwatora zabytków za dofinansowanie (50 tys. zł; całość 77 tys. zł). Że i ja zabiegałem o renowację? Tak, też zabiegałem o odnowienie kapliczki jeszcze za poprzedniego starosty. I tak dziś jesteśmy szczęśliwi – powiedział „TP”, tuż przed uroczystością, wójt Adam Rachuba.Przydrożna kapliczka w Nowym Niestępowie, wpisana do rejestru zabytków ruchomych woj. mazowieckiego, ma swoje lata. Jej powstanie datowane jest na drugą połowę XIX wieku. Adam Rachuba: – Nie jest znany autor budowli, zaś w aspekcie wartości historycznej należy wskazać kontekst przestrzenny obiektu. Majątek Niestępowo był własnością Suleja, który wybudował dwór i założył park w latach 1850-1880. Następnym właścicielem była Kryńska, córka Suleja, a ostatnim przed wojną Stefan Kryński, jej syn. Kapliczka prawdopodobnie została ufundowana przez właścicieli ziemskich Niestępowa, co potwierdza jej lokalizacja na osi dojazdowej do dworu.

Wójt Rachuba w swoim słowie nakreślił również formę obiektu. Otóż posiada on formę słupową, zawiera cechy latarniane. Kapliczka wzniesiona została z cegły i otynkowana. Stoi na czworobocznym cokole z narożnymi pilastrami. Na cokole wznosi się cylindryczny słup, podzielony na kondygnacje. W środkowej kondygnacji znajduje się galeryjka, w której mieści się figurka Matki Boskiej Skępskiej, wykonana z drewna polichromowego. Ubrana jest w długą srebrną szatę i płaszcz w kolorze niebieskim. Na głowie ma koronę, włosy ciemne, twarz pełną. W zwieńczeniu słupa mieści się latarnia z krzyżem na szczycie. – To, jak powiedział przewodniczący RP Tadeusz Nalewajk, najpiękniejsza kapliczka w powiecie pułtuskim – podał Adam Rachuba.

Obiekt poświęcił proboszcz parafii św. Józefa w Pokrzywnicy, ks. Mirosław Borkowski. – Najstarsi mieszkańcy, panie zwłaszcza mówiły, że jak były małymi dziećmi, to ich dziadkowie wspominali tę kapliczkę. Że była zawsze, że towarzyszyła ich młodości… Piękny zabytek. Jestem wdzięczny za jej odnowienie wszystkim, których pan wójt wymienił i samemu panu wójtowi. To niemy świadek naszej historii. Nie poddała się burzom i wichrom, wojnie – jednej i drugiej. Mówiono, że powstała w intencji zakończenia zarazy, inna wersja głosiła, że chodziło o powódź. Myślę, że te obie historie mogły być prawdziwe. Kapliczka ma formę latarni, latarni umarłych, to rzadkie formy kapliczek przydrożnych. A figurka Matki Boskiej Skępskiej? Pielgrzymki stąd chodziły do Skępego, prawdopodobnie pielgrzymi tam ją zakupili i tu ją umieścili. Takie jest moje osobiste zdanie. Kapliczka nasza to wielowiekowy świadek losów tej ziemi. Pewnie wysłuchała tysięcy modlitw – podał ks. Borkowski, dodając, że w pobliżu figurki nigdy nie było wypadków drogowych, w których ucierpieliby ludzie.

Poświęcenie kapliczki uczniowie z pobliskiej szkoły im. Witolda Machnowskiego uczcili zapaleniem zniczy.

Przewodniczący RP Tadeusz Nalewajk dla „TP”: – Bardzo znamienna dla mnie jest Matka Boska Skępska, której rzeźba znajduje się w okienku kapliczki. Otóż moja matka jeździła na pielgrzymki do Skępego, kilkadziesiąt lat temu, sześćdziesiąt – siedemdziesiąt lat temu. Stąd ludzie tam jeździli, aby się modlić. Mam więc dziś taką satysfakcję, że mogłem dołożyć swoją cegiełkę do tego zabytkowego dzieła, do jego odnowienia. Nie ma ładniejszego! To wartość historyczna i duchowa.

 

Grażyna Maria Dzierżanowska, tekst i fot.


 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *