pultuszczak

Facebook


Sprzedają Dom Pogrzebowy

2017-03-08 9:57:31

Na lutowej sesji, radni miejscy zadecydowali o sprzedaży miejskiego Domu Pogrzebowego wraz z działką, który do tej pory gmina wydzierżawiała prywatnym przedsiębiorcom

W uchwale czytamy, że formę przetargu wybierze organizator, czyli pułtuski burmistrz, choć jak stwierdziła w rozmowie z nami kierownik Wydziału Gospodarki Gruntami i Architektury Anna Maliszewska, nasz samorząd raczej nie stosuje formy przetargu pisemnego czy ograniczonego, bo ten obwarowany jest dodatkowymi warunkami. Stawiamy więc, że nieruchomość będzie sprzedawana w formie przetargu ustnego nieograniczonego. Rzeczoznawca wycenił ją na 520 tys. 31 zł.

W trakcie dyskusji nad tą uchwałą, ważny aspekt sprawy poruszył radny Zdzisław Pieńkos. Słusznie zauważył, że gdy Dom Pogrzebowy przejmie prywatny właściciel, to on będzie dyktował warunki i mogą być na przykład problemy z organizowaniem pogrzebów osób innego wyznania, pogrzebami świeckimi.

Jak nam powiedział właściciel jednej z pułtuskich firm pogrzebowych, takie ceremonie odbywają się i teraz, również i w naszym, jeszcze miejskim Domu Pogrzebowym. Oprawa jest inna, choć nigdy nie zdejmuje się krzyża.

Obecnym dzierżawcą domu pogrzebowego, od czerwca 2015 roku, jest miejscowy przedsiębiorca Marek Wenda,. sceptycznie nastawiony do pomysłu sprzedaży przez gminę tej nieruchomości i średnio zainteresowany jej kupnem. Wszystko dlatego, że kiepsko układa mu się współpraca z pułtuskim samorządem. Za dzierżawę płaci 8 tys. rocznie, do tego oczywiście wysokie rachunki, a co najgorsze obowiązek dbania o porządek na całym terenie otaczającym Dom Pogrzebowy. A jest to duża, zadrzewiona działka, przy tym miejsce przyciągające wieczornych i nocnych imprezowiczów, którzy niszczą i śmiecą. Obiekt nie ma monitoringu, więc dzierżawca sprząta tony śmieci porzucanych tu ochoczo przez biesiadników. Jak twierdzi, utrzymanie się na lokalnym rynku usług pogrzebowych jest trudne, bo mamy do czynienia z konkurencją i to nie do końca uczciwą. Gmina nie chce iść na żadne ustępstwa, zrobić aneksu do umowy, zejść z czynszu, by ulżyć dzierżawcy i umożliwić wydanie tych pieniędzy na drobne remonty czy kosmetyczne poprawki w budynku. Marek Wenda już umówił się na spotkanie z Tygodnikiem, by szerzej porozmawiać o tym, jak wygląda prowadzenie takiego „interesu” w naszym mieście, więc o tym już wkrótce. Dodał jeszcze, że widzi duży problem w tym, iż w Pułtusku nie będzie już Miejskiego Domu Pogrzebowego. Dzierżawca jest obwarowany pewnymi ustaleniami wynikającymi z umowy, natomiast prywatny właściciel będzie mógł robić, co mu się żywnie podoba. Owszem, nietypowe pogrzeby również zorganizuje, pytanie tylko za jakie pieniądze.

W podobnym tonie wypowiada się inny pułtuski przedsiębiorca pogrzebowy Adam Kraszewski. Jego zdaniem, kaplica powinna pozostać miejska i za rozsądna opłatę być udostępniania wszystkim mieszkańcom, którzy nie chcą pogrzebu w kościele, życzą sobie nietypowej ceremonii. Wycena rzeczoznawcy to bardzo wygórowana kwota, za która można wybudować nowoczesny dom pogrzebowy, z dobrym zapleczem technicznym, którego ten istniejący nie posiada.

Do ogłoszenia przetargu jeszcze co najmniej kilka tygodni. O ewentualnych rozstrzygnięciach będziemy informować na bieżąco.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *