pultuszczak

Facebook


PUŁTUSK. 90 procent to za dużo!

2019-12-14 4:38:08

Radni rozszerzyli listę budynków, w których lokatorzy nie mogą wykupić zajmowanych mieszkań

W trakcie czwartkowej sesji, radni miejscy podjęli uchwałę w sprawie ustalenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych oraz ustalenia bonifikaty przy ich sprzedaży

Uchwała została zniesiona, na wniosek burmistrza, z porządku obrad jednej z poprzednich sesji. Komisje Rady Miejskiej ponownie nad nią obradowały, by określić, które lokale gminne można kupić z bonifikatą i na zasadach. Ustalony upust  będzie wynosił 10 procent wartości mieszkania określonej przez rzeczoznawcę, ale tylko w przypadku jednorazowej wpłaty. Istnieje również możliwość rozłożenia tej kwoty na maksymalnie 10 rat, ale pierwsza z nich musi wynosić 10 procent wartości lokalu. Zakazem sprzedaży objęto lokale w budynkach: 17 Sierpnia 58 i 4, ul. Mickiewicza 32, ul. Daszyńskiego 72, ul. Jana Pawła II 19 i 19 B, ul. Piotra Skargi 37A i 37B, ul. Traugutta 23, ul. Rynek 17A,i 36, 46, 46/48, ul. Stare Miasto 5/7, ul. Świętojańska 9, aleja Tysiąclecia 31, i aleja Wojska Polskiego 38A. W pozostałych budynkach będących własnością gminy mieszkania podlegają sprzedaży. Łącznie to 173 lokale, natomiast 144 pozostają w zasobie gminy do dyspozycji burmistrza. Jeśli lokator zamierza wykupić swoje mieszkanie, musi zrobić przedpłatę na wycenę rzeczoznawcy i jeśli cena będzie mu odpowiadać, może się zdecydować na zakup. Jeśli nie, wpłata na wycenę oczywiście nie podlega zwrotowi.

Na sesję przybyli mieszkańcy zainteresowani wykupem mieszkań komunalnych. Najpierw głos zabrał obecny na sali były radny Ryszard Befinger. Jego zdaniem  gmina nie powinna się wyzbywać wszystkich mieszkań, bo są potrzebne takie z przeznaczeniem na socjalne, ale też trzeba pamiętać o tym, że  mieszkańcy przez lata ponosili koszty remontów w swoich lokalach. Dlaczego więc teraz ludzie muszą płacić za te mieszkania aż 90 procent ich wartości? Ryszard Befinger podał przykład ulicy Mickiewicza. Proponował 80 procent upustu dla tych lokatorów, którzy ponieśli duże nakłady. Wiadomo mieszkania drożeją, brakuje ich na lokalnym rynku, stąd też rzeczoznawca może wycenić różnie.

Radni Andrzej Wydra i Adam Maicki zauważyli, że w wypowiedzi Ryszarda Befingera jest pewna sprzeczność. Z jednej strony chce, by gmina pozostawiła sobie lokale na cele socjalne, z drugiej proponuje duże upusty, co oczywiście spowoduje sprzedaż dużej ilości mieszkań. Andrzej Wydra dodał też, nie ukrywając zdenerwowania, że Befinger był radnym kilku kadencji i wtedy nie zgłosił takiego projektu uchwały, a teraz robi, jak to określił, show dla poklasku, sprowadzając ludzi i upominając się o duże bonifikaty.

Wypowiedziała się także mieszkanka z ulicy Mickiewicza, która jest najemcą komunalnego lokalu od 45 lat. Dostała mieszkanie w opłakanym stanie, wyremontowała je od podstaw, bez żadnej pomocy ze strony administracji, więc jest oburzona faktem, że  teraz ma zapłacić 90 procent ceny rynkowej. Jest emerytką i nie każdego stać na taki wydatek, nawet w ratach. Z kolei burmistrz Wojciech Gregorczyk wyjaśnił, że podjęta przez radnych uchwała nie zobowiązuje najemców do wykupu lokali, nikogo do tego nie zmusza. Jeśli go nie stać, będzie mógł korzystać z mieszkania jako najemca, na dotychczasowych zasadach.

Patrząc z perspektywy mieszkańca gminy, który akurat ze sprawą wykupu lokali komunalnych nie ma nic wspólnego, można rozwiązanie zaproponowane w uchwale ocenić z dwóch różnych perspektyw. Z jednej strony, gmina pozbywa się mieszkań, ale i często kłopotów, kosztownych remontów, które teraz przejdą na właścicieli. Każdy grosz się liczy, bo realizowanych inwestycji jest ogrom i trzeba szukać wszelkich sposobów na podratowanie budżetu gminy. Z kolei mieszkańcy, którzy przez lata nie siedzieli z założonymi rękami, czekając aż im TBS wyremontuje, mają uzasadnione pretensje. Teraz słono zapłacą za swoje zaangażowanie. Lokale będą wyceniane indywidualnie. Im lepszy stan, tym wyższa cena, więc niejako wyłożą pieniądze podwójnie. Żal tym większy, że wcześniej, jeszcze do roku 2007, można było wykupić gminne mieszkanie za przysłowiowe grosze, czyli 10 procent wartości, a nie 90 jak obecnie. Ilu się zdecyduje? Czas pokaże.

ED

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *