pultuszczak

Facebook


Przełamanie

2015-09-17 2:08:32

Po czterech porażkach z rzędu w tym sezonie i aż dziesięciu z rzędu na własnym boisku, Nadnarwianka w końcu wygrała

Po czterech porażkach z rzędu w tym sezonie i aż dziesięciu z rzędu na własnym boisku, Nadnarwianka w końcu wygrała
W sobotę, o dość nietypowej porze, bo o 11:00, nasz zespół podejmował na własnym boisku Tęczę Ojrzeń. Chociaż rywale mieli po pięciu spotkaniach siedem punktów (czyli o cztery więcej niż Nadnarwianka), to wszyscy liczyli na długo oczekiwane przełamanie. I tak się stało, chociaż początek na to nie zapowiadał. Bramki posypały się dopiero w drugiej połowie. Trzeba zauważyć, że na pewno ułatwiła to sytuacja kadrowa rywala, a dokładniej brak zawodników rezerwowych, oraz występ jednego z dwóch bramkarzy w polu. Już po przerwie, jeden z graczy Tęczy musiał z powodu kontuzji opuścić boisko, przez co przez niemal całą drugą połowę musieli grać w dziesiątkę.

To był jednak nie nasz problem, a rywala. Najważniejsze są trzy punkty. Niemniej ważne jest to, że tuż przed zamknięciem okienka transferowego do zespołu dołączyło pięciu zawodników. Najbardziej potrzebny był bramkarz. Z Agape Białołęka sprowadzony został 21-letni Mateusz Kaczmarek. Uwagę zwraca jego wzrost, bo to aż 203 cm. Rozegrał już dwa spotkania w naszych barwach i puścił tylko jednego gola. Liczymy, że wprowadzi nieco stabilizacji na tę newralgiczną, szczególnie ostatnio w przypadku Nadnarwianki, pozycję.

Przeciwko Tęczy całe spotkanie rozegrał 23-letni Egipcjanin (swoją drogą, dawno nie mieliśmy w składzie zawodnika z zagranicy), Mohamed Sokar, który ma za zadanie wzmocnić szeregi obronne. Był on testowany już w okresie przygotowawczym, jednak dopiero teraz spełniono odpowiednie formalności aby mógł grać. Nie zadebiutowali jeszcze 26-letni obrońca Rafał Załęski sprowadzony z Rzekunianki Rzekuń, a także 28-letni pomocnik Michał Zarzycki z KS Wesoła. Z Narwi Ostrołęka przyszedł młody, 18-letni napastnik Przemysław Kruk, który jak na razie zagrał dwadzieścia minut w Troszynie (w minioną środę, pułtuszczanie przegrali na wyjeździe z zespołem KS Troszyn, po straconej w 75 minucie bramce). Bardzo ciekawym posunięciem wydaje się powrót do Nadnarwianki Mariusza Soski, który zadebiutował w drużynie już w 2003 roku, później był podstawowym zawodnikiem w trzeciej lidze, a zespół opuścił w 2009 roku (grał później m.in. w Słowenii). Warto również wspomnieć o debiucie w seniorskiej piłce Sebastiana Salamona, byłego gracza juniorów Nadnarwianki, który ostatnio postanowił wznowić treningi.

Z powodu drobnego urazu, przeciwko Tęczy nie zagrał Mateusz Gołębiowski. Na kolejny mecz ma być już gotowy. Na razie najbardziej wysuniętego na boisku gra Kuba Zalewski. W meczu z ekipą z Ojrzenia przyniosło to bardzo dobry efekt, bo Zalewski zdobył dwie bramki. Pierwszy na listę strzelców wpisał się jednak Gracjan Sokołowski. Swojego gola mógł dołożyć też rozgrywający dobre spotkanie Patryk Bartczak, jednak jego mocne uderzenie trafiło w słupek. Czwartego gola strzelił w doliczonym czasie gry Konrad Wiśniewski, dla którego było to już drugie trafienie w tym sezonie. W drugiej połowie Nadnarwianka była stroną zdecydowanie przeważającą, a goście praktycznie nie zagrozili ani razu naszej bramce.

Morale podopiecznych Cezarego Moledy, jak i sytuacja w tabeli nieco się poprawiły. W końcu też kibice na stadionie w Pułtusku nie musieli przełknąć goryczy porażki, jak to miało miejsce we wszystkich meczach u siebie w tym roku…

 

 

Komentarze

1 komentarz

  1. Masakazu odpowiedz

    Kto nie wierzy w Prawdziwą Miłość niech zrobi 300 pepmok na śniegu, Magdo i Arku niech Wasza MIŁOŚĆ będzie przykładem dla WSZYSTKICHŻyczą Benia i Andre sąsiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *