pultuszczak

Facebook


Pożegnanie Piotra Dublewskiego

2021-02-03 2:22:27

Zmarł PIOTR DUBLEWSKI, urodzony w pobliskim Przemiarowie w 1924 roku, zasłużony działacz AK – BARTOSZ (NSZ WOLNOŚĆ i NIEZAWISŁOŚĆ)

Po wojnie podzielił los licznych członków AK – był więziony, potem skazany na 4 lata pozbawienia wolności. Swoje przeżycia opisał w pamiętniku, przedstawialiśmy je w „TP” swojego czasu. Był znany z uczestnictwa w spotkaniach z okazji świąt narodowych i lokalnych wydarzeń o wydźwięku patriotycznym. Z zawodu młynarz i rolnik, pasjonat pszczelarstwa. Samorodny talent malarski i rzeźbiarski, znany gronu miłośników galeryjnych wystaw w 4 Stronach Świata, gdzie przez wiele lat prezentował malarstwo olejne, często o tematyce myśliwskiej i patriotycznej oraz rzeźbę w drewnie, świecką i sakralną. Pierwsza rzeźba? Tak mówił o swojej pasji artystycznej: „Robiłem wiatraczki, które obracały się na wietrze. Robiłem również fujarki z młodej wierzby. W czasie okupacji wyrabiałem mebelki domowe, również kółka do przędzy. Moje pierwsze rzeźby powstały znacznie później, a były to różnego rodzaju grzybki ozdobne, figurki dziewcząt i chłopców, postacie sakralne i świeckie”. Malarstwo? „W wolnych chwilach, szczególnie w zimie, maluję dla przyjemności. Traktuję to jako relaks i wtedy najlepiej wypoczywam. Lubiłem malować już w szkole podstawowej. Maluję z natury lub z wyobraźni”. Pan Piotr Dublewski bywał gościem naszej redakcji, na pamiątkę jednego ze spotkań otrzymaliśmy od niego zdjęcie jego pracy malarskiej zatytułowanej ZMARTWYCHWSTANIE POLSKI. Na odwrocie zdjęcia, jak głosi zapis, znajduje się fragment referatu Józefa Piłsudskiego z 25 sierpnia 1912 roku – Zakopane. „Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze wydatków i dwie krople krwi – a niepodległość jest dobrem nie tylko cennym, ale i bardzo kosztownym”.

Na zdjęciu Piotr Dublewski i Janina Turek, członkowie AK – podczas uroczystości poświęconej patronowi PG im. rotmistrza Witolda Pileckiego w Przemiarowie.

GMD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *