pultuszczak

Facebook


POŻEGNANIE GRAŻYNKI STEFANKIEWICZ

2021-11-23 9:24:40

…DLA MEGO SERCA JEST UKOJENIEM, KRAINĄ CISZY, DUSZY WYTCHNIENIEM…

Nigdy, ale to przenigdy nie pomyślałabym, że będę Cię żegnać, kochana, w tak krótkim czasie po Twoim Kaziu. Odeszłaś. Jakiż to ból dla wszystkich, którzy Cię znali. Którzy Cię kochali. Szanowali. Podziwiali. Przebywali z Tobą i na wycieczkach. Przy stole.

Tak często się ostatnio spotykałyśmy. Towarzyszyłam Ci w wakacyjnym, cyklicznym Przeglądzie Twórczości Abstynenckiej, potem w uroczystości z okazji 35-lecia Pułtuskiego Stowarzyszenia Trzeźwości ŚWIT, kiedy to zrobiłam Ci to ostatnie zdjęcie. Ot, śliczna, zadbana kobieta z serdecznym uśmiechem, otwartością i przyjaźnią w sercu.

Jeszcze potem podawałaś mi informacje dotyczące rodzinnej wsi. Wykorzystałam je w reportażu, w którym bohaterem był Andrzej, Twój przyjaciel. Ileśmy się wówczas nagadały, nadziwiły nad człowieczym LOSEM, którego odpryski odnajdowałam w Twoich wierszach. Z tych strof, które podyktowałaś mi przez telefon, do reportażu, zaczerpnęłam tytuł Twojego pożegnania. Będziesz w nim miała coś własnego.

Ile się nasłuchałam Twojej barwnej opowieści o Mierzeńcu i o jego mieszkańcach, o Twojej Rodzinie i niełatwym życiu.

A zupełnie niedawno przywiozłaś mi coś, co lubię. Powiedziałaś, że później zabierzesz, co zostawiałaś. I pojechałaś, bo inni już na Ciebie czekali. Zawsze odpowiedzialna. Zawsze pięknie myśląca o ludziach. Empatyczna. Dawałaś się kochać! Ale i Ty kochałaś, prowadzając swoje wnuczęta za rączki, wspierając potrzebujących wsparcia i nadziei.

A teraz Cię żegnam, moja droga i nie musisz przekonywać mnie o tym, że chciałaś być TU jeszcze długo – z Dziećmi, Wnukami, Bratem, Rodziną… Ja to wiem. Wszystkich Ich kochałaś.

LOS tak chciał, że jesteś już z ukochanym Mężem. Kazio by TAM w GÓRZE jeszcze czekał i czekał na Ciebie, spokojnie, cierpliwie, gdyby nie ten ŚLEPY LOS! I ja nie musiałabym Cię żegnać ze łzami w oczach i drżeniem serca. A muszę, bo to mój i dziennikarski, i przyjacielski obowiązek wobec Ciebie, droga moja.

Grażyna Maria Dzierżanowska

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *