pultuszczak

Facebook


Podczas kuracji nie był głodzony

2016-07-06 11:50:49

O Jakubie – który „zgubił” z NaturHouse ponad 8 kg – z jego mamą Katarzyną rozmawia Grażyna M. Dzierżanowska

Jak to się stało, że Kuba powiedział Pani, że chce się odchudzać?
U Kuby zaczęły się kłopoty z kręgosłupem, narzekał, że go nogi bolą… I trafiliśmy do Konstancina, do doktora, który powiedział: „Katastrofa!”. Dodał, że Kubuś nosi plecak z tyłu i z… przodu. Miał bardzo duży brzuch…
Kubuś, ile wówczas ważyłeś?
57 kg, a miałem 9 lat.
Pani Katarzyno, tak Pani dogadzała synkowi?
Mam dwóch synów i karmiłam ich jednakowo, wszyscy jedliśmy to samo, tylko z Kubą był problem, bo on nie chciał jeść warzyw. I jadł mało owoców. Pił słodkie napoje i to wszystko doprowadziło syna do nadwagi.
Pani jest szczuplutka…
… i mąż też. I syn szczuplutki.
Kuba, a w szkole?
Nie śmieli się ze mnie. Ale na wuefie ciężko mi było, nie mogłem biegać, bo szybko się męczyłem, tak jak w grę w piłkę.
Myślałeś o tym, aby wyglądać jak inni?
Trochę myślałem.
Pani próbowała sama odchudzać syna?
Tak. I zauważyłam, że po jakimś czasie wracałam do złych nawyków w odżywianiu. I Kuba przybierał na wadze. Cały czas.
A ten lekarz w Konstancinie, co on jeszcze Pani powiedział?
Powiedział, żeby najpierw zająć się zmniejszeniem wagi syna, a potem on zajmie się jego leczeniem.
Jak jest dzisiaj z kręgosłupem Kuby?
Lepiej. W grudniu ub. roku był 3 tygodnie na rehabilitacji, podrósł, jakby się wyprostował.
Lekarz powiedział: „Idźcie do NaturHouse”?
Nie. Słyszałam o NatuHouse i pomyślałam, że spróbuję, że pójdę tam i zobaczę. Trafiliśmy do pani Arlety Prus, dietetyczki. Ucieszyłam się, bo Kuba rośnie, potrzebne mu są witaminy, sama nie dałabym rady walczyć z tymi kilogramami. Pani Arleta go zmierzyła, zważyła i powiedziała, że jest w bardzo dużej otyłości. Ponadto syn szedł do czwartej klasy, w nowe środowisko, zdawałam sobie sprawę z tego, jak okrutne są dzieci…
Pierwsze posiłki podczas odchudzania?
Danie z kurczakiem, to było leczo. Zrezygnowaliśmy z mięsa wieprzowego… Z początku miałam problem z przyrządzaniem potraw, nie wiedziałam, co dodać do potraw, jak je połączyć… I tak na początku smażyłam mu kotlety z piersi kurczaka, ale bez panierki, robiłam leczo… Uczyłam się gotować z książek, które kupowałam w NH, nieraz stosowałam zamienniki…
Jadł 5 razy dziennie.
Tak. Nie przepadał np. za jogurtem na śniadanie, więc podawałam mu z malinami, na podwieczorki podawałam owoce – jabłko, kiwi… No i dużo wody, 2 litry. Także brał suplementy.
I tak syn chudł dzięki Pani i NaturHouse…
Tak, bo bez NH byśmy sobie nie poradzili. Nie ma efektu jojo… Pani dietetyczka nas motywowała do chudnięcia, nagradzała za efekty… No i ważna była stabilizacja. Kurację zakończyliśmy 1 kwietnia no i Kuba wygląda, jak wygląda. Zrobiliśmy badania krwi – na początku kuracji i na końcu i wszystko jest w porządku. Dziś Kubuś je również mięso wieprzowe – gulasz z chudej łopatki, schabowego bez panierki, ziemniaki, w rozsądnych granicach – 3 razy w tygodniu po dwie łyżki… Robiłam mu pizzę z mąki żytniej… Dziś się nie objada, a wcześniej jadł bardzo dużo, trudno mi było odmówić.
Pani Arleta zaleciła ćwiczenia, sport?
Ćwiczył intensywnie na wuefie, 4 razy w tygodniu. Dodam, że podczas kuracji nie był głodzony. Do szkoły dostawał danie w pudełeczku, nauczył się jeść śniadania…
Kubuś, jak się dziś czujesz, odchudzony?
Dobrze, lżej mi na wuefach i mama mi mogła kupić nowe ubrania, takie jakie chciałem, nie takie, jaki na mnie wchodziły…
SDC12539(1)
Tak Kuba wyglądał przed kuracją

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *