pultuszczak

Facebook


PO CO RATOWNICTWO MEDYCZNE?

2017-03-08 10:05:31

W naszej AKADEMII MEDYCZNEJ (Zdążyć przed chorobą) już czwarty wykład-wywiad. Dziś z dr Marią Niedźwiecką, zastępczynią ordynator oddziału wewnętrznego w pułtuskim szpitalu, specjalistką z chorób wewnętrznych, kardiologii i medycyny pracy. Do rozmowy z „TP” szykują się już kolejni lekarze pułtuskiego szpitala. A tymczasem warto nas czytać. Śledźcie więc nasz cykl. Czytajcie AKADEMIĘ MEDYCZNĄ

Dr Maria Niedźwiecka – od 23 lat w Pogotowiu Ratunkowym, obecnie w Ratownictwie Medycznym. Specjalistka z chorób wewnętrznych, kardiologii i medycyny pracy. Mieszka w Warszawie. Mama sześcioletniej córeczki, Ani. Mąż inżynier. Jej zainteresowania, ba, pasja, to podróże. – Mogę się pochwalić, że objechałam prawie cały świat. Byłam między innymi w Peru, w Boliwii, w Kenii, w Tanzanii na safari, widziałam Przylądek Dobrej Nadziei, byłam w Indonezji – widziałam warany z Komodo, byłam w Australii , Nowej Zelandii i w Stanach Zjednoczonych. No i w Europie. Po Polsce też jeździmy – dużo, każdą chwilę wykorzystujemy na wycieczki. Na co jeszcze starcza mi czasu? Na wszystko.

Będziemy mówiły o Pogotowie Ratunkowym i stacjonowaniu karetek, a właściwie o…
… o Ratownictwie Medycznym. Nasz rejon obsługują dwie karetki – jedna specjalistyczna, z lekarzem systemu, czyli specjalistą albo anestezjologii albo medycyny ratunkowej, albo też z lekarzami ze specjalizacji z chirurgii, z pediatrii czy interny. Ta karetka stacjonuje w Pułtusku przy osiedlu na Pana Tadeusza. Druga karetka, podstawowa, z ratownikami, stacjonuje w Pokrzywnicy.

Ilu lekarzy pracuje w Ratownictwie Medycznym?

Tę naszą karetkę w Pułtusku aktualnie obsadza sześciu lekarzy.

Dopełnijmy podstawowych wiadomości. Jak dzwonić po karetkę Ratownictwa Medycznego?

Pod 112 – to telefon alarmowy – praktycznie dla wszystkich służb ratunkowych, więc dla straży pożarnej i policji – lub pod 999. Obojętnie czy z komórki, czy z telefonu stacjonarnego.

Ratownictwo Medyczne to nie jest przychodnia na kółkach, czyli…
… czyli wyjazdy zespołów karetek systemu są zarezerwowane dla wypadków, nagłych zachorowań, bądź też zdarzeń zagrażających życiu. Nie możemy naszej karetki wzywać do stanów przewlekłych, czyli do biegunki trwającej od tygodnia, gorączki, gdzie potrzebna jest fachowa pomoc lekarska, bądź też pielęgniarska. Jako lekarze systemu jesteśmy stawiani w trudnej sytuacji, bo przyjeżdżamy do zachorowań, a nie mamy recept. Dla takich wyjazdów są zarezerwowane wizyty domowe z przychodni w godzinach jej pracy, albo też karetka z Nocnej i Świątecznej Pomocy Lekarskiej, ze szpitala. Numer telefoniczny – 23 691 99 99. To numer do zachorowań nie zagrażających życiu. Tu lekarz ma możliwość wystawienia recept.

Podkreślmy raz jeszcze, karetkę eskę systemu ratownictwa wzywamy do…
…do stanów ostrych, nagłych, wypadków, zachorowań zagrażających życiu. I tu ważne jest, by rodzina chorego była przygotowana na wizytę karetki. Potrzebny będzie dowód osobisty, dokumentacja medyczna, wykaz leków, które przyjmuje chory. Jeżeli rodzina czuje, że chory uda się do szpitala, powinna go przygotować do wyjazdu, czyli przebrać i wyposażyć w niezbędne rzeczy. To bardzo ważne, żeby pomoc była sprawna i szybka, bo karetka może być potrzebna w każdej chwili do innego potrzebującego, którego życie i zdrowie jest zagrożone.

Jak traficie państwo do chorych?

Mamy na wyposażeniu nawigację, ale te automaty czasami zawodzą, czasami domostwa są położone z dala od głównej drogi, domu nie widać i wówczas borykamy się z dotarciem pod wskazany adres. Dobrze, jak mamy środek dnia i można kogoś zapytać o drogę, ale niefajnie jest, kiedy mamy środek nocy i jeździmy po wsi, denerwujemy się, że nie możemy znaleźć danego miejsca.

I tu, wiem to z wcześniejszej rozmowy z Panią, występuje Pani z apelem do wójtów naszego powiatu. Z jakim?

O jednolite oznakowanie domów. Chodzi o zamówienie tablic z numerami domostw, widocznych z daleka. A bywa i tak, że numer nie wsi fizycznie na domu… Kiedyś pracowałam w pogotowiu w Węgrowie, miałam do czynienia z gminami, w których domy były oznakowane przez wójtów, były to jednakowe tablice fluoryzujące, dobrze widoczne, nie trzeba było liczyć domów, by dotrzeć pod wskazany adres. Numery widoczne były z drogi, także nocą.

Pani doktor miała taką dramatyczną sytuację związaną z poszukiwaniem odpowiedniego numeru domu, w którym człowiek czekał na szybką pomoc…

Tak. Było to w grudniu, jechaliśmy do miejscowości położonej 5 km od Pułtuska, to był Zakręt koło Białowieży. Wyjazd trwał 3 godziny, zakopaliśmy się dwukrotnie, szukając nieoznakowanej posesji. Raz ratowała nas Straż Pożarna, a drugi raz rodzina pacjenta. (Tu nadmienię, że straż nam bardzo pomaga, często podejmuje pierwsze działania ratownicze, działa profesjonalnie, perfekcyjnie). Dzwoniliśmy do chorego, ale on sam nie potrafił nam sprecyzować, jak do niego dotrzeć z miejsca, w którym się znajdowaliśmy. Denerwowaliśmy się i dopiero rodzina pacjenta wyjechała i nas pokierowała.

Ważne, wydaje mi się, żebyśmy, wzywając karetkę, jasno się wysławiali, nie nerwowo, ale rzeczowo.

Należy podać dyspozytorowi jakiś wstępny dojazd do domostwa (nadmieniam, że dyspozytornia dla naszego rejonu operacyjnego znajduje się w Ostrołęce), a jeśli ten jest skomplikowany, oczekiwalibyśmy pomocy ze strony rodziny chorego. Ważne jest, aby ktoś wyjechał po nas do głównej drogi lub wyszedł przed bramę domostwa. Ważna jest migająca latarka w nocy, czy też oświetlone domostwo. Ważne jest, żeby wyglądający przez okno zamachał do nas rękoma… Ważna jest otwarta brama, która sygnalizuje, że ktoś czeka na karetkę. Powinniśmy też podać dyspozytorowi objawy chorego, powiedzieć, na co się leczy… Bywa tak, że już sam dyspozytor udzieli jakiś wstępnych dyspozycji dotyczących ratowania życia i zdrowia, czy porad jak, np. ułożyć chorego, jakie leki podać, powie, że należy zmierzyć temperaturę, ciśnienie, cukier.

Te ostre i nagle objawy to…
… to silny ból w klatce piersiowej, duszność, utrata przytomności, drgawki… Bądź zdarzenia

nagłe, jak wypadki, upadki z wysokości, zachorowania w miejscach publicznych.

A do jakich, przepraszam, duperelnych przypadków wzywana jest karetka?

Z punktu widzenia pacjenta, to może nie jest duperelny przypadek, ale po prostu brak rozeznania pacjenta w możliwościach. Ale na przykład prośba o karetkę do biegunek, do zachorowań trwających od tygodnia, do infekcji… Po co wtedy Ratownictwo Medyczne?

Ci ratownicy medyczni… Niektórzy pacjenci dziwią się, że oni bez towarzystwa lekarza…

W Pokrzywnicy stacjonuje druga karetka naszego rejonu operacyjnego- karetka podstawowa. Jej obsadę stanowią ratownicy. Należy im ufać. To fachowy personel, szkolony nie na rzecz zachorowań, tylko na rzecz zdarzeń nagłych, dla ratowania życia. Ich zadaniem jest wyłapywanie stanów zagrożenia życia i te stany po prostu przywieźć do szpitala, interweniować przy nagłych zdarzeniach. Do pomocy w każdej chwili mogą wezwać karetkę specjalistyczną z lekarzem.

Fałszywe wezwania karetek?

Fałszywe alarmy czasami się zdarzają. Czasami ludzie bezmyślnie wzywają karetki, na przykład widząc leżącego w rowie, który okazuje się pijanym. A do takiego przypadku wzywa się policję czy straż miejską. Należy rozpoznać stan potrzeby! Trzeba podejść do leżącego i sprawdzić , co rzeczywiście się dzieje. My przyjeżdżamy karetką, a pijany już oddalił się z miejsca zdarzenia. Zdarza się, że wzywający karetkę jedzie samochodem i bez zatrzymywania się po drodze dzwoni pod numer alarmowy. Natomiast wezwań dla zabawy jest coraz mniej. Stajemy się świadomi.

Karetka jedzie na sygnałach…

Jazdę na sygnałach oznacza kod pierwszy wyjazdu (karetka wyjeżdża w ciągu 1minuty od zgłoszenia) – wypadek, zdarzenie pilne bezpośrednio zagrażające życiu chorego. Kod drugi oznacza, że karetka wyjeżdża w ciągu 2 minut od zgłoszenia – zachorowania i mniej pilne przypadki. Każde wezwanie traktujemy poważnie, nawet jak jedziemy bez sygnałów.

Z jakimi jednostkami współpracuje Ratownictwo Medyczne?

Karetki Ratownictwa Medycznego współpracują z RATOWNICTWEM LOTNICZYM, STRAŻĄ POŻARNĄ i POLICJĄ. Zdarzają się wspólne wyjazdy do pewnych zdarzeń.

Tak się zdarzyło, że i mnie Pani udzielała pomocy medycznej. Zapamiętałam Pani spokój, kulturę, uśmiech… Czułam się bezpieczna w Pani obecności. Jaką osobowość powinien mieć lekarz Ratownictwa Medycznego?

Trudno powiedzieć. Ale fachowość jest ważna, umiejętność wyłapania ostrego stanu, konieczności zabrania do szpitala. Trzeba umieć rozmawiać z rodziną chorego… Trzeba szybko podejmować decyzje, gdzie ulokować chorego, w jakim szpitalu, np. pacjenta z zawałem.

To obyśmy żyli bez karetek Ratownictwa Medycznego. I dziękuję Pani za czas poświęcony naszej AKADEMII MEDYCZNEJ.

Rozmawiała Grażyna Maria Dzierżanowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *