pultuszczak

Facebook


Paweł Szmeja wśród najlepszych w Europie!

2018-11-14 7:41:34

Hiszpańska La Coruna nie podołała problemom organizacyjnym i gospodarzem tegorocznym Mistrzostw Europy Juniorów U 20 został piękny renesansowy Zamość, założony w XVI wieku przez kanclerza wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego

W dniach 21 – 28 października, na pomoście hali sportowej MOSiR, o medale i tytuły mistrzostw walczyło ponad 200 zawodniczek i zawodników z całej Europy, od Kaukazu po Atlantyk. W sześcioosobowej męskiej ekipie polskich ciężarowców wystąpił zawodnik MKS NAREW Paweł Szmeja. Setki ton dźwiganego na treningach żelastwa zaowocowały w tym roku serią dobrych występów. Wystarczy wymienić złoty medal na Mistrzostwach Polski Juniorów w kwietniu, IX miejsce na Mistrzostwach Świata Juniorów w Taszkiencie w lipcu, brązowy medal Mistrzostw Polski Seniorów w październiku i bardzo dobry, na miarę aktualnych możliwości, występ w Zamościu. Osiągnięte na Mistrzostwach Seniorów rekordy życiowe (336 kg dwubój i 180 kg podrzut) były dobrym prognostykiem przed Mistrzostwami Europy.
W Zamościu Paweł imponował bojową, pełną woli walki postawą, choć jak sam stwierdził, nie był to „jego dzień”. W PZPC oceniono jego start jako bardzo udany. Poprawił wszystkie rekordy życiowe, osiągając w rwaniu 159 kg, w podrzucie 181 kg, w dwuboju olimpijskim 340 kg. Zaliczył 5 podejść, a ostatnie 186 kg w podrzucie spalił, jak sam stwierdził, z powodu zbytniej pewności siebie. Zdobyte, w trudnej rywalizacji 12 zawodników, V miejsce sytuuje go w ścisłej europejskiej czołówce sztangistów kategorii do 94 kg. Wyprzedzili go zawodnicy byłych republik radzieckich, dzisiaj Białorusi, Armenii, Ukrainy. Ekipy tych krajów jeszcze latem miały zakaz występu na imprezach międzynarodowych, ale w październiku upłynął im okres zawieszenia i Paweł napotkał bardzo mocarnych rywali. Warto zaznaczyć, że medaliści w tej kategorii byli o rok starsi od Szmei, a to ma istotne znaczenie. Za rok medalowe szanse Pawła na pewno będą większe.
Na marginesie tej imprezy trzeba wspomnieć, że pułtuscy sztangiści od września trenują w siłowni ogrzewanej nie węglem, lecz gazem i oświetlonej nowymi lampami, niestety podłączonymi do starej, mającej 50 lat instalacji. Tylko patrzeć, jak pojawią się problemy z oświetleniem. Szkoda, że z tych 200 tys. przeznaczonych na modernizację, nie udało się wygospodarować środków na wykonanie nowej posadzki i poprawę zaplecza treningowego.
Ostatecznie, niezbędną w procesie odnowy biologicznej saunę uruchomił Zarząd Klubu, zakupując piec grzewczy ze środków przyznanych wcześniej Pawłowi Szmei na odżywki i suplementy. Mamy za to czworo nowych drzwi i dwa łazienkowe okienka za kwotę 25 tys. złotych! Aż serce rośnie, jak się patrzy na jakość. Inwestycja chyba jednak zaplanowana przez byłego burmistrza według dziwacznych kryteriów.
Budujące jest to, że mamy grono życzliwych sponsorów, którzy umożliwiają Klubowi sięganie po wielkie sportowe wyniki. Słowa podziękowań i wyrazy wdzięczności kierujemy ku firmom: POLMLEK, POLBRAM, ETI POLAM, ISBUD, GERPOL , PEC w Pułtusku, PPWiK w Pułtusku, Piekarni BIAŁCZAK.
Naszym wielkim sportowym marzeniem jest, by w osobie Pawła Szmei wychować kolejnego pułtuskiego olimpijczyka. Skala talentu na miarę tego wyzwania jest – brakuje tylko środków.
ZP

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *