pultuszczak

Facebook


Pani Agata i biżuteria

2016-10-05 9:51:15

Na pułtuskim rynku można kupić prawie wszystko. Nawet biżuterię, a tę – ładną – sprzedaje Agata Zalewska. Jej stoisko handlowe oferuje również odzież damską w dużych rozmiarach

– Stoisko prowadzimy od 1999 roku, to działalność mojej mamy, pomagam jej, sprzedając i biżuterię, i ubrania. Biżuteria? Mamy jej cały zakres – ze srebra, złoconą, z kamieniami naturalnymi: z onyksem, szmaragdem, opalem, bursztynami, z markazytami oraz z koralowcem, masą perłową, muszlą. To są wyroby polskie, indonezyjskie i włoskie – wylicza dobrze zorientowana w towarze pani Agata.
Klienci – jak podaje sprzedawczyni – orientują się w biżuteryjnej modzie, w modzie danego sezonu. – W tej chwili modne są tzw. celebrytki, czyli subtelne ozdoby na szyję, w uszy i na ręce. To cienkie złocone łańcuszki z najróżniejszymi zawieszkami, bardzo delikatne. Jeśli chodzi o srebro, to również co chwilę wchodzi coś nowego, na przykład łańcuszek z pięcioma zawieszkami. O modzie na dany wyrób informują nas dostawcy. Niektórzy klienci wiedzą, czego chcą, inni proszą o pomoc, głównie to mężczyźni. Kamieni sprzedaję mniej, może dlatego, że są droższe, ale ceny w ogóle są przystępne, celebrytki są w granicach 30-40 złotych. Może dlatego mam stałych klientów. A odzież? Mam w dużych rozmiarach, bo i my z mamą jesteśmy duże – śmieje się A. Zalewska. – Zawsze miałyśmy problem z ubraniem się, z sensownym zakupem, modnym i estetycznym. A tęgich osób u nas dużo i rynek potrzebuje takich ubrań.
Rynkowe stoiska – jest ich dużo. Nie zadowalają jednak miejscowych handlowców, którym pracę utrudnia aura – deszcz, śnieg i mróz oraz rozkładanie i składanie handlowego majdanu. Agata Zalewska: – Chcielibyśmy zamykanych kramów, jesteśmy za tym, żeby można było zostawiać towar, żeby był bezpieczny. Nie patrzylibyśmy wówczas w niebo czy pada, czy nie. Trzeba ucywilizować te nasze warunki pracy na tym rynku. Pyta pani, czy widzę tu przysłowiowe szkło i aluminium czy drewno? Oczywiście drewno, żeby wszystko było spójne ze starym rynkiem. Tak bym chciała, a co z tego wyjdzie, zobaczymy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *