pultuszczak

Facebook


Odśnieżanie dróg a odszkodowanie od zarządcy

2019-01-29 9:43:29

Za odśnieżanie drogi odpowiedzialny jest jej właściciel, albo wskazany przez niego zarządca. Na przykład utrzymaniem powiatowych szos zajmuje się zazwyczaj zarząd dróg powiatowych. To on powinien pilnować, aby samochody mogły bezpiecznie poruszać się samorządowymi trasami. Problem w tym, że co droga, to inne standardy odśnieżania. Kierowca, który wpadnie w poślizg i uderzy w drzewo nie zawsze dostanie odszkodowanie.

Polskie drogi publiczne dzielą się na:

  • gminne,
  • powiatowe,
  • wojewódzkie,
  • krajowe.

Zależnie od typu drogi, inny jest jej zarządca. Drogi gminne, powiatowe i wojewódzkie są własnością odpowiednich samorządów. Co oznacza, że szosy gminne należą do gminy miejskiej lub wiejskiej, a zarządcą trasy jest nie sam wójt lub burmistrz, ale zakład komunalny lub zarząd dróg miejskich. Drogami powiatowymi administruje zazwyczaj zarząd dróg powiatowych. Tymczasem szosami wojewódzkimi dysponuje zarząd dróg wojewódzkich.

Pozostają drogi krajowe, które są własnością Skarbu Państwa. Również w tym wypadku zarządcą nie jest prezydent, rząd czy któreś z ministerstw. Zarządcą dróg krajowych jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która ma centralną siedzibę w Warszawie, a oddziały we wszystkich miastach wojewódzkich.

Odśnieżanie dróg publicznych jest obowiązkiem zarządcy szosy. Właściciele dróg wewnętrznych także powinni dbać o ich właściwe utrzymanie.

 

Drogi wewnętrzne – kim jest zarządca?

Istnieją też drogi niepubliczne, inaczej nazywane wewnętrznymi. Takimi drogami mogą być osiedlowe uliczki, którymi zarządzają wspólnoty lub spółdzielnie mieszkaniowe. Drogami wewnętrznymi są także place przed dworcami (zarządzane przez np. PKS) oraz ulice przy marketach (zarządzane przez nie same). Dlaczego warto wiedzieć, kto jest zarządcą drogi? Bo jeżeli będziemy mieć stłuczkę wyłącznie z powodu śliskiej nawierzchni, musimy wiedzieć, do kogo zgłosić się po odszkodowanie. Rekompensaty możemy domagać się także, gdy utkniemy na podziemnym parkingu z powodu oblodzenie wyjazdu. Wówczas będziemy musieli wezwać profesjonalną pomoc drogową, która wyciągnie auto z garażu podziemnego. Taka usługa kosztuje, tym bardziej, że potrzebny jest odpowiedni holownik i doświadczony operator.

Gdy z powodu śliskiej nawierzchni kierowca wpadnie w poślizg i doprowadzi do kolizji, może domagać się odszkodowania od zarządcy drogi. O ile w żaden sposób on lub ktoś inny nie przyczynił się do zdarzenia.

Standardy odśnieżania dróg

Najważniejszym obowiązkiem zarządcy drogi jest jej utrzymanie. Zgodnie z Ustawą o ruchu drogowym utrzymanie drogi oznacza „wykonywanie robót konserwacyjnych, porządkowych i innych, zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa i wygody ruchu, w tym także odśnieżanie i zwalczanie śliskości zimowej”. Zarządca (lub właściciel) drogi musi więc stale dbać o drogę.

Powinien starać się, aby trasa była przejezdna, a kierowcy mogli z niej korzystać w sposób bezpieczny. To oznacza, że zarządca musi na bieżąco łatać dziury, usuwać zaspy śniegu, sypać nawierzchnię piaskiem lub solą. Tyle teorii. W praktyce zarządcy ustalają różne standardy odśnieżania drogi zależnie od jej kategorii. Trasy najważniejsze – na przykład kluczowe wjazdy do miast, na których ruch jest największy – są odśnieżane w pierwszej kolejności. Tu drogowcy nie tylko usuwają śnieg czy chlapę, ale też hojnie sypią piaskiem oraz solą. W drugiej kategorii dróg do odśnieżania są te, na których pługi pojawiają się dopiero po uporządkowaniu tras wyższej kategorii.

Niektórzy zarządcy szos ustalają, że na drogach niższej kategorii sól powinna być sypana tylko na skrzyżowaniach albo tylko w razie pilnej interwencji.

Zarządcy dróg odśnieżają trasy według różnych standardów. Im ważniejsza szosa, tym lepiej jest utrzymana. Im mniej uczęszczana – tym więcej na niej lodu i śniegu.

Odszkodowanie od zarządcy drogi – jak uzyskać

Załóżmy, że podróżujesz publiczną drogą. Starasz się jechać bardzo wolno. Licznik w samochodzie pokazuje znacznie mniejszą prędkość niż wymagają tego przepisy. Jesteś bardzo ostrożny, bo na drodze jest bardzo ślisko. Mimo to na łuku drogi wpadasz w poślizg i uderzasz w drzewo. Z kolizji wychodzisz bez najmniejszego zadrapania, czego nie można powiedzieć o Twoim samochodzie. Przedni zderzak nadaje się na złom. Chłodnica i wiele innych części są do wymiany. Uważasz, że winny sytuacji jest zarządca drogi. Czy masz rację? Eksperci z biura Rzecznika Finansowego w Warszawie radzą, aby najpierw ustalić kilka faktów.

Zanim zgłosisz się do zarządcy drogi z wnioskiem o odszkodowanie sprawdź:

  • jakie odniosłeś szkody – np. zbita szyba, wygięta felga,
  • czy szkoda jest spowodowana zawinionym działaniem lub zaniechaniem – np. czy z powodu zaniedbania zarządcy, droga nie została posypana piaskiem przez co auto wpadło w poślizg,
  • czy istnieje związek pomiędzy szkodą a zaniechaniem lub umyślnym działaniem zarządcy drogi.

Wielu zarządców dróg udostępnia na swojej stronie internetowej wzór wniosku o odszkodowanie. Taki dokument wystarczy wydrukować, wypełnić, podpisać i złożyć w siedzibie urzędu. Ponieważ o wypłacie pieniędzy decyduje firma ubezpieczeniowa, w której zarządca wykupił polisę OC, na decyzję poczekasz nawet 30 dni. Lepiej pilnuj tego terminu, bo niektórzy ubezpieczyciele nie zawsze starają się załatwić sprawę na czas.

Odszkodowania od zarządcy drogi możemy domagać się wówczas, gdy nie wypełni on należycie swoich obowiązków związanych z odśnieżaniem szos.

Kto jest winny – kierowca czy zarządca drogi?

Postępowanie odszkodowawcze prowadzone przez ubezpieczalnie może się przedłużyć. Stanie się tak, gdy przedstawicielom firmy będzie trudno jednoznacznie ustalić co się stało i kto ponosi winę za tę sytuację. Tym bardziej, gdy opinie zarządcy drogi i kierowcy są całkowicie sprzeczne.

Kiedy kierowca może nie dostać odszkodowania od zarządcy drogi?

  • zarządca drogi twierdzi, że dopełnił swoich obowiązków i trasa, na której doszło do zdarzenia była odśnieżana zgodnie z ustalonymi standardami,
  • w chwili zdarzenia trwały intensywne opady śniegu i operatorzy pługów nie byli w stanie odśnieżyć wszystkich dróg,
  • poszkodowany nie udowodnił z jaką prędkością poruszał się podczas zdarzenia, a zarządca drogi twierdził, że jechał zbyt szybko,
  • kierowca zgromadził za mało dowodów, aby jednoznacznie stwierdzić, kto jest winny sytuacji,
  • do kolizji doszło na drodze gruntowej, gdzie kierowca powinien zachować szczególną ostrożność.

Artykuł partnera

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *