pultuszczak

Facebook


Obelgi za dobre serce

2021-09-03 12:27:58

Czy tylko wybrani mają licencję na pomaganie?

Na portalach społecznościowych, stronach fundacji zajmujących się bezdomnymi zwierzętami wciąż pojawiają się apele o pomoc, internetowe zbiórki na określony cel, np. leczenie, karmę, podkłady, akcesoria. Bez ludzi dobrego serca niewiele udało by się zrobić, podobnie jak to jest w przypadku naszej gminnej przechowalni, w której przebywają odłowione na terenie gminy Pułtusk pieski. Nie jest to dla każdego z nich domowa kanapa czy podwórkowa buda, gdzie mają kochającego pana czy panią, ale strażnicy miejscy, wolontariusze starają się robić wszystko, by w gminnej klatce było psiakom jak najlepiej, a co najważniejsze, przebywały tak jak najkrócej i znajdowały nowe domy. Najlepszym na to dowodem jest fakt, że tylko w tym roku udało się je znaleźć dla 29 piesków z gminnej przechowalni.W Pułtusku i okolicach organizowane są zbiórki karmy dla czworonogów, znajdujących się pod opieką Straży Miejskiej. Ostatnią, bardzo sprawnie i skutecznie, przeprowadziły mające ogromne serce dla zwierząt panie Renata Lipińska – Stasiak i Ewelina Milczarczyk. Udało się zebrać aż 550 kg karmy – mokrej i suchej!

Oto lista darczyńców: Nauka Jazdy Krzysztof Kozak, Elżbieta Olbrych, Beata Modzelewska, Dariusz Modzelewski, Waldemar Stasiak, Agnieszka Tomczak, Monika Katarzyna Kulaszewska, Adrian Purgacz, Aneta Kamińska, Karolina Stępień, Janek Sumiński, Małgorzata Olewska, Olga Sobieraj, Bea Ka Beata Kartasińska, Sylwia Bombola, Ela Strączewska, Cezary Strączewski, Sylwia Wardzińska, Ewa Sokólska, Sklep Zoologiczny Adam Stysz, Zuzanna Wilk, Remonty Mieszkań Robert, Basia Reszka, Pani Wioletta, Żłobek Miejski w Pułtusku, Monika Michalska-Polakowska, Monika Szczypińska, Ewa Olbryś, Elena Pęk, Ewa Kieszek, Kasia Kumek, Tip-Top Bar, Wil-Bud Kompleksowe Usługi Elektryczne, Nina Szczepańska, Agnieszka Malinowska, Marta Tyszkiewicz-Wymysłowska, Marlena Ostrowska-Wyrzykowska, Marta i Mariusz Ch., Agata Anna, Anna Drozdowska, Nasza Pierogarnia, Paweł Drozdowski, Martyna Kaczmarczyk, Danuta Kępczyńska, Wiola Smyk, Małgorzata Godlewska, Ola Aleksandra, Ewa Lina, Aneta Goździewska, Patrycja Gutowska, Pan Piotr właściciel Miki, Maja Chojecka, Mariusz Świdwa, Sylwia Paczyńska, Damian Piotrowski, Bartek Szczepański, Malwina Kołakowska oraz 5 osób, które postanowiły pozostać anonimowe.

Karmę dla psiaków przekazali również w ostatnim czasie pastor Kościoła Zielonoświątkowego w Pułtusku Piotr Damps, radny miejski Adam Maicki i Kuba – chłopiec który z własnych oszczędności kupił i przekazał 15 kg suchej karmy, 15 puszek karmy mokrej, miseczkę i posłanie dla czworonoga.
Z kolei kleszewska firma POLBRAM STEEL GROUP na czele z szefem Adamem Makowskim bezinteresownie przekazała 30 przęseł ogrodzeniowych wraz ze słupkami, dzięki którym uda się poprawić warunki, w jakich przebywają nasze bezdomniaki.

Wymieniamy tych, którzy sobie tego życzyli, ale dziękujemy wszystkim, również anonimowym darczyńcom. Po tej przyjemnej części tekstu, czas na trochę goryczy i smutnej refleksji. Chodzi o komentarze pojawiające się pod postami pokazującymi niektórych darczyńców i wręcz odrażający post na jednej z pułtuskich grup, opublikowany przez jej administratora, a komentowany między innymi przez osobę, która szczyciła się ostatnio sukcesem w plebiscycie na Osobowość Roku 2020, właśnie w dziedzinie działalności charytatywnej. Administrator grupy wykorzystał opublikowane na stronie Urzędu Miejskiego zdjęcie pastora Piotra Dampsa i opatrzył je komentarzem, w który naprawdę trudno uwierzyć. Nazwał darczyńcę populistą, komediantem, efekciarzem, szpanerem, o kolejnych określeniach  nie wspominając. No i nasza pułtuska OSOBOWOŚĆ, która nie raz w internetowych komentarzach obrażała mieszkańców miasta, nazywając Pułtusk zaściankiem, twierdząc że mieszkańcy są zawistni i zacofani, teraz popisała się niezmiernie po raz kolejny, pisząc że „ostatnio wszyscy dbają o psy, a w szczególności o fotografie”.

A ja pytam, co jest złego w dbaniu o bezdomne zwierzęta? Po co poniżać i wyśmiewać osoby, które zrobiły sobie zdjęcie przy okazji przekazywania karmy? Być może w ten sposób autorzy tych podłych i głupich komentarzy chcieli się podbudować, popisać, zrobić wokół siebie szum?! Średnio to wyszło, a raczej żałośnie…

Jeszcze raz podkreślmy, że z tych drobnych i większych gestów wynikają tylko dobre rzeczy dla istot, które same o pomoc nie poproszą, są w pełni zdane na nas ludzi. Dlatego pomagajcie, róbcie sobie zdjęcia, pokazujecie w internecie, żeby inni widzieli i też być może wpadli na taki pomysł! Jeszcze raz dziękujemy w imieniu psiaków i ich opiekunów.

I kolejny ważny apel. Uważajcie też co piszecie, co udostępniacie, zanim do końca nie sprawdzicie faktów.

Na jednym z portali społecznościowych pojawiły się bowiem ostatnio nieprawdziwe, a wręcz nieżyczliwe i krzywdzące informacje, jakoby Straż Miejska odmówiła pomocy szczeniakom znajdującym się na terenie firmy IRMARK, niby dlatego, że są nierasowe. Po pierwsze, Straż Miejska nie odmówiła dotychczas nikomu pomocy w rozwiązywaniu tego typu problemów. Po drugie, wspomniane szczeniaki były do tej pory objęte opieką sprawowaną przez właścicieli i pracowników Firmy. Wprawdzie Firma nie tak dawno zasygnalizowała Straży Miejskiej, że chciałaby oddać zwierzęta, lecz w przechowalni prowadzonej przez Straż nie ma obecnie nawet jednego wolnego miejsca. Podjęto więc wspólne postanowienie, że skoro czworonogi są objęte opieką, to mogą być odbierane systematycznie, o ile miejsca w przechowalni będą się zwalniały. Postanowiono również, że zarówno Firma, jak i Straż Miejska, każdy na własną rękę, będą poszukiwały dla szczeniaków miejsc do adopcji. Wręcz bolesnym i godzącym w dobre imię rzetelnie pracujących dla ratowania bezdomnych zwierząt pracowników Straży Miejskiej stał się złośliwy komentarz, iż „rasowego Beagle Straż zabrała”, a tamte szczeniaki zostały „skazane na śmierć”, co jest ewidentną nieprawdą. Beagle, o jakim mowa, jest psem, który wrócił do właściciela, ponieważ ten zgłosił jego zaginięcie i był on poszukiwany.

Tyle urzędowego wyjaśnienia, a my, po rozmowie z kochającym zwierzęta komendantem Straży Miejskiej Bogdanem Wiśniewskim dodajemy, że rzeczywiście w gminnej przechowalni jest przepełnienie. Strażnicy podejmują decyzję o zabraniu bezdomnego psa indywidualnie. Gdy sprawa jest pilna, np. zwierzę zostało potrącone, wygląda na chore, jest agresywne, muszą je zabrać zaraz po zgłoszeniu. Jeśli natomiast piesek jest dokarmiany, nikomu nie zagraża, jest łagodny, odkładają czasem odłowienie na czas, gdy miejsce w przechowalni się zwolni. Powtórzmy też, że na szczęście udaje się znajdować nowe domy kolejnym pieskom, co niezwykle cieszy. Te z Irmarku są już bezpieczne  w domu tymczasowym, to którego udało się je przetransportować dzięki facebookowej zrzutce zorganizowanej przez panią Renatę Lipińską – Stasiak.

Udało się zebrać 550 kg!

Pastor Piotr Damps

Kuba – mały wielki człowiek


Radny Adam Maicki


Nasi strażnicy miejscy mają ogromne serce dla zwierząt. Zastanówmy się zanim opublikujemy krzywdzące i nieprawdziwe informacje na ich temat

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *