pultuszczak

Facebook


O co chodzi? Będzie przystanek!

2017-09-13 9:30:25

Znowu wracamy na plac boju, czyli przed były dworzec autobusowy

Otrzymaliśmy telefon od emerytowanej nauczycielki LO, osoby doskonale znanej w Pułtusku. Zbulwersowana, podzieliła się z nami spostrzeżeniami związanymi z DWORCEM pod CHMURKĄ i z poczekalnią na murku przed pomnikiem, licznie okupywanym przez dojeżdżającą młodzież. A to obrazek z był pierwszego dnia nowego roku szkolnego. – Co będzie się działo z młodzieżą, kiedy przyjdą deszcze i wichury, mrozy i zamiecie? I gdzie choćby dwie ławki do spoczynku przy bocznej ścianie STOKROTKI, bo tam gromadzą się uczniowie? Albo przy kontenerze biurowym, gdzie stała bardzo długa kolejka – spytała retorycznie.

TYGODNIK znowu ruszył przed pomnik, bo przed DWORZEC, a nawet PRZYSTANEK trudno powiedzieć. Bałagan! A ten wynika z braku wyprzedzającego myślenie o tym, co się będzie działo, kiedy zamkną dworzec PKS. Dzieje się. I strach pomyśleć, co będzie się działo w jedynej dostępnej, brudnej tojtojce (z drugiej, zamkniętej, korzystają kierowcy TAXI i pracownicy BIURA w kontenerze). Nie tylko uczniowie i ich rodzice nie są zadowoleni z tego totalnego bałaganu, także taksówkarze kierują swoje pretensje do miasta. Po pierwsze, nie mają ławek przy swoich taksówkach, a trudno wciąż siedzieć w blaszanej puszce, ponadto nie słyszą telefonu usytuowanego przed b. dworcem. Wprawdzie nowa skrzynka na telefon pojawiła się, gdzie należy, czyli blisko samochodów, ale wciąż jest pusta. – Nie tylko nie słyszymy telefonów, kiedy wzdłuż uliczki stoją autobusy, ale też niebezpieczne jest dotarcie do aparatu, kiedy jeżdżą samochody – mówi kierowca TAXI.

Ale… Tuż przy bocznej ścianie marketu Stokrotka praca wre (miniony wtorek, godzina przedpołudniowa). Pracownicy PPUK stawiają (a jednak – lepiej później niż wcale) przystanek autobusowy. – Od mrozu i zacinającego deszczu nie uchroni, ale zawsze to schronienie. Miasto wzięło się do roboty jak nóż na gardle… – rzuca przechodząca kobieta. Nad pracą dozór sprawuje Andrzej Dolecki. Kiedy pytamy, dlaczego tylko przystanek, mówi, że komentarza nie będzie…

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *