pultuszczak

Facebook


Nie zasłużyli na porażkę

2018-10-12 9:20:27

W sobotnim meczu dziewiątej kolejki Ligi Okręgowej, Nadnarwianka przegrała na własnym boisku ze Żbikiem Nasielsk 1:2 i utraciła na rzecz tego zespołu pozycję lidera Ligi Okręgowej

Mecz ten absolutnie mógł się jednak zakończyć zwycięstwem pułtuszczan, którzy na pewno nie byli zespołem słabszym. Swoje dołożył też sędzia, który nie podyktował ewidentnego rzutu karnego dla Nadnarwianki w pierwszej połowie. Gdy wydawało się, że pułtuszczanie są coraz bliżej wyjścia na prowadzenie (blisko zdobycia gola byli m.in. Hubert Młynarczyk i Mateusz Grzela, piłka trafiła w poprzeczkę), to Żbik wyprowadził szybki kontratak i po błędzie defensywy zdobył pierwszego gola.
Podopieczni Artura Salamona przez większą część meczu byli stroną przeważającą, jednak w drugiej połowie nie zdołali odrobić strat. Żbik zdobył drugą bramkę po rzucie karnym, odgwizdanym po faulu dużo mniej ewidentnym niż ten, którego dla Nadnarwianki sędzia wcześniej nie podyktował. Dopiero w końcówce w końcu doczekaliśmy się „jedenastki”, którą standardowo wykorzystał Piotrek Bobowski.
– Zabrakło nam trochę szczęścia, na pewno nie byliśmy słabsi w tym meczu. Jednak w czołówce, gdzie w tym sezonie jest mocno wyrównany poziom, wiadomo, że w takim meczu o zwycięstwie może zadecydować jedna sytuacja. Ważne, żebyśmy nie tracili punktów z drużynami z dolnej połówki tabeli. Do końca rundy zostało sześć spotkań, także jest szansa na odrobienie straty – ocenił trener Salamon.
Zawodnicy Nadnarwianki po tym meczu byli nieco podłamani, bo na pewno nie zasłużyli na pierwszą w tym sezonie porażkę. W konfrontacji ze Żbikiem na boisku zabrakło kontuzjowanych Łukasza Damętko i Gracjana Sokołowskiego. Bardzo istotny jest też inny fakt – całą drugą połowę na boisku rozegrał 15-letni Mateusz Stępniewski, wychowanek Młodych Orłów Nadnarwianki. Tym samym stał się najmłodszym w historii zawodnikiem, który zagrał w Nadnarwiance na poziomie seniorskim. Co istotne, Stępniewski już w letnich sparingach prezentował się z dobrej strony, jednak dopiero w ubiegłym tygodniu osiągnął odpowiedni wiek, aby zadebiutować w seniorskiej piłce.
Jeśli mowa o wychowankach, to kibicom śledzącym ich losy po transferach z Pułtuska, niestety trzeba przekazać jedną złą informację – Daniel Pik doznał poważnej kontuzji – złamał nogę i czeka go kilkumiesięczna przerwa w treningach z Cracovią. Druga informacja jest trochę bardziej pozytywna – coraz lepiej radzi sobie Piotrek Cichocki, który w dwóch ostatnich meczach zdobył bramki dla trzecioligowych rezerw Legii Warszawa – w tym jedną decydującą o zwycięstwie 3:2 z Mazurem Ełk.
Nadnarwianka straciła na rzecz sobotniego rywala pozycję lidera, a traci do niego w tym momencie dwa punkty. Okazji na zrównanie się z pułtuszczanami punktami nie wykorzystała Makowianka, która zremisowała z Wkrą Bieżuń 2:2. Tuż za podium, z trzema punktami straty do Nadnarwianki są Ostrovia Ostrów Mazowiecka i Kryształ Glinojeck. W najbliższej kolejce Nadnarwiankę czeka wyjazd do Szydłowa, a mecze z miejscową Koroną w ostatnich sezonach przeważnie były bardzo ciężkie. W tym sezonie zespół z Szydłowa zajmuje ósme miejsce z 14 punktami. Kolejny mecz u siebie Nadnarwianka rozegra 13 października z drużyną PAF Płońsk.
Skład Nadnarwianki: Stelmach – Jagielski II, Bobowski, Ł.Zalewski, Salwin (75 Karkowski) – B.Salamon, J.Zalewski, Młynarczyk (46 Dziczek), Herman (46 Stępniewski), Grzela – Kowalczyk.

Zdjęcie: Mateusz Stępniewski stał się najmłodszym zawodnikiem w historii Nadnarwianki na poziomie seniorskim (fot.Młode Orły)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *