pultuszczak

Facebook


Nie są niewidzialne!

2016-12-22 8:57:49

Z problemem bezdomności zwierząt zmaga się każda gmina. To zadaniem samorządu jest wyłapywanie i dalsza opieka nad bezpańskimi psami i kotami, a że to zadanie kosztowne, jest traktowane po macoszemu

Wychudzonych, biegających po mieście i okolicznych wsiach zwierząt szkoda, a i ludzie nie czują się bezpiecznie, gdy psy, często duże, krążą w okolicy. Wcześniej takie przypadki można było zgłaszać do straży miejskiej (z różnym skutkiem), teraz zgłoszenia w Urzędzie przyjmuje Magdalena Kubecka. Problem w tym, że oprócz sygnałów od mieszkańców, odpowiedzialni za to urzędnicy i strażnicy miejscy, którzy przecież wielokrotnie objeżdżają teren, powinni dostrzegać, jeśli gdzieś przez dłuższy czas błąka się bezdomne zwierze i szybko reagować. Wiemy jak jest w praktyce. Sama dwukrotnie dzwoniłam do Urzędu, by „palcem” wskazać duże psy błąkające się w samym rynku, dokarmiane przez handlujących na targowisku i ludzi oczekujących na miejskie autobusy. O podobnej sprawie zaalarmował naszą redakcję i przesłał zdjęcia mieszkaniec Popław, od dawna upominający się, by tam dostrzeżono ten żywy problem.
– Wystarczyło, że tylko przejechałem się ulicami i zrobiłem te zdjęcia. Dlaczego strażnicy miejscy tego nie dostrzegają? Pan burmistrz ich finansuje, a na zebraniu z mieszkańcami mówi, że są nie do końca kompetentni. Jak to wygląda, w jakim ja świecie żyję??? Chyba napiszę petycję, zbiorę podpisy za likwidacją Straży Miejskiej, bo przy takiej skuteczności działania jest zbędna.
Ostre słowa, choć trzeba przyznać, że coś w tym jest. Kilka tygodni temu, na ruchliwym skrzyżowaniu w Kleszewie długo siedział zdezorientowany czarny kundelek. Widziano tam wyjeżdżający samochód Straży Miejskiej, który minął psa jakby był niewidzialny. Za kilka godzin zwierzę leżało na poboczu rozjechane przez samochód. Czy na takie rozwiązanie problemu czeka się w naszej gminie?

Komentarze

1 komentarz

  1. miłośnik odpowiedz

    Psy się same nie wyrzucają na ulice z tego co wiem. Powinno się usypiać bezpańskie zwierzęta (ew. pseudo właścicieli) a nie generować zbędne koszty schroniskami i popadać w zakłamanie, że w klatce i ścisku jest im fajnie. Zwierzęta to tylko zwierzęta. Nad kurczaczkami, świnkami i krówkami nikt nie płacze jak leżą na talerzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *