pultuszczak

Facebook

Nasze Wilkowyje: KIEDY W CZŁOWIEKU ZACZYNA SIĘ POLAK

2022-04-10 2:03:10

 

Wargacz martwi się co dalej będzie z Polską. Myćko z patriotycznej depresji pije. To znaczy pije zawsze, ale teraz twierdzi, że w ważnej sprawie. Wilkowyje nie będą już polskie. Mamy dziesięciu Ukraińców. To znaczy nie licząc tych poprzednich dwunastu. Ale tamci przyjeżdżali do roboty, a ci po pomoc. Radny z Dopiewa ma Sąsiadkę z Ząbek, choć nawet nie wie gdzie są Ząbki. Ale ma ją na Mordabuku, więc wie. Z dostępem do służby zdrowia będzie krucho. Wprawdzie doktor Wezół twierdzi, że odkąd przyjęliśmy uchodźców, ma znacznie mniej pracy, bo wreszcie ma dwie dobre pielęgniarki i lekarkę pediatrę po sąsiedzku w Radzyniu, ale Myćko i Wargacz wiedzą lepiej. Starcie cywilizacji Wschodu i Zachodu się szykuje. Święta Korona Polska w zagrożeniu.

Słuchali my tego w milczeniu, wiedząc, że Japycz nie wytrzyma. I Japycz nie wytrzymał, panie władzo. To prawda, że to my bili, ale na rozkaz Japycza i dla otrzeźwienia poszkodowanych. To prawda, że Solejuk może się ździebko za mocno przyłożył, ale obiecał, że da Wargaczowi na dentystę i zamiast żółtych spróchniałych, będzie miał białe porcelanowe. No. Więc jak une otrzeźwiały po mordobiciu, to my je grzecznie na ławeczce posadzili. Wiązanie to nie było, żeby nie uciekli, ino żeby się z ławeczki ciungle nie przewracały. Bo Japycz mówił, że wykładać do leżących na ziemi nie wypada. Więc żadne tam uwięzienie, panie władzo, tylko przygotowanie do wykładu. A że pijane były bardzo, to i trzeźwienie nieco więcej energii wymagało, a une jakoś szczególnie słabo tę energię przyjmowały, pewnie z powodu niżu i patriotycznej depresji. Także to nie było pobicie ze szczególnym okrucieństwem, tylko że tak powiem ławeczkowa izba wytrzeźwień.

A o czym wykład? Już mówię. Najpierw był rys historyczny, a potem podstawy genealogii. Rys historyczny był o tym, co to Korona Polska była. Same ciekawe rzeczy. Na przykład, że jak król Łokietek w Krakowie stolicę robił, to Polacy w liczebności szóstą nacją w mieście byli. Albo że Jarema Wiśniowiecki, to Rusin był, a przy okazji sienkiewiczowski bohater za przeproszeniem. Albo że Litwa jak się z Polską łączyła, to była największym obszarowo krajem w Europie. Przy czym jak Japycz to mówił, to ciekawostki na marginesie były, ale że my głównie te marginesy zapamiętali, to o resztę trzeba Japycza pytać. Generalnie sens tego taki był, że przez większość istnienia Rzeczpospolita wcale nie była wyłącznie polska i dopiero Stalin oto zadbał, stąd wytłumaczenie, obelgi onej, że Wargacz i Myćko są kurwie syny Stalina. Ale to o mentalność chodziło, a nie brak szacunku dla ich mamuś.

A genealogia? Już służę, panie władzo. Okazuje się, że Myćki z Ukrainy są, z sąsiedniej wsi Japycza spod Krzemieńca Podolskiego. I że obie rodziny razem przed komunistami uciekały, a po polsku tyle ino umiały, co przy dworze podsłuchali. Ale woleli być Polakami niż komunistami, to uciekli. Zresztą państwo ze dworu też uciekało, to przy całej tej ucieczce sporo roboty było hojnie opłaconej. To limo pod okiem to stąd, że Myćko się stawiał i przysięgał, że on Polak z dziada pradziada i szlacheckie pochodzenie ma, bo mu radny z Dopiewa wytłumaczył, że Myćko z Wilkowyj, to jak Zbyszko z Bogdańca. Więc Solejuk przekładał mu na migi co Japycz mówi, ale że się Myćko uchylał i szarpał, to część tłumaczenia w oko poszła. A szarpał się mocno psiajucha, zwłaszcza jak mu Japycz mówił, że jego dziadek do cerkwi chodził, a prababka, skądinąd piękna kobita, ani słowa po polsku nie umiała.

Ale – mówił Japycz – to polskości Myki nijak nie uwłacza, ino jego rozumowi, że w farmazony konfederackie radnego z Dopiewa wierzy. Bo Polaka w Polaku tyle, ile chce. Niestety, w większości przemieszane z głupotą. I o tą głupotę się rozchodziło, panie władzo, bo ona innej energii do wypędzenia potrzebuje niż uroki, co je babka odczynia. Więc prosimy o wzięcie tego wszystkiego pod uwagę, bo nam przecież chodziło jedynie, żeby proporcja polskości i głupoty nieco lepsza u Wargacza i Myćki była, za co się należy podziękowanie, a nie sąd.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TOiOWO NAUKOWO

Roboty i emocje

  Adepci Robotycznej Szkoły Aktorskiej świetnie czują się w każdym reper…

Wrzesień w Koperniku

Cywilizacja algorytmów na Festiwalu Przemiany. Plenerowy koncert muzyki elektron…

MACHINA SAPIENS - wystawa festiwalu Prze…

Sztuczna inteligencja w coraz większym stopniu wkracza w nasze życie. Powoli – l…