pultuszczak

Facebook


NASTRÓJ JEST DO CHODZENIA I BIEGANIA

2019-10-04 1:46:09

Oto VI Bieg Mateuszowy. Trasa? 5 i 10 km, dla kobiet i mężczyzn. Zgłoszonych 83 uczestników – z Pułtuska i powiatu (silna ekipa z Winnicy), z Serocka i Warszawy, z Ostrołęki i Brańszczyka, Legionowa i Wyszkowa, nawet z Władysławowa i Nowej Iwicznej…


Przed BIEGIEM rozgrzewka – prowadzi ją, przy muzyce, Paweł Brejnak (PALLADIUM). Wśród rozgrzewających się, uśmiechnięty, wyróżniający się dr Robert Gajda. – Najładniej się porusza – komentują widzowie.
Obok mnie weseli warszawianie. To członkowie Sekcji Biegowej Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. – Sportowo jesteśmy w Pułtusku pierwszy raz, ale tak w ogóle Pułtusk znamy – mówią Katarzyna, Paulina i Krzysztof.
Prowadzący imprezę to Józef Gryc, doświadczony w tej pracy. – Trzymamy się tego samochodu, Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego, to jest wprawdzie tylko jedno okrążenie, ale spory wysiłek – 5 km – informuje. Za chwilę ruszy 47 zawodników. – I zapraszamy uczestników nordic walking, którzy również zgłosili się do startu – dodaje prowadzący.
Wśród uczestników BIEGU są Niemcy, to goście z partnerskiego miasta, którzy przyjechali do nas na DNI PUŁTUSKA. – Dwanaście osób z Ganderkesee – podaje Józek.
Aleksandra Budniak przyjechała z Ciechanowa, Krzysztof Malinowski z Warszawy – to miłośnicy nordic walking. Pani Aleksandra jest w BIEGU od początku, pan Krzysztof chodzi drugi raz. – No, super, tylko zauważyłam BIEGI dopiero dwa dni temu. Czy nie były wcześniej ogłaszane, czy przegapiłam? Ale wielu przegapiło… – My tak dla zdrowia chodzimy – rzuca warszawianin. – Pułtusk to piękne miasto, ładna okolica, nastrój jest do chodzenia i biegania.

Józef Gryc: – Wśród uczestników jest Paweł Kowalczyk z Winnicy, główny organizator Pułtuskiego Festiwalu Biegowego, który zawsze odbywa się w długi weekend majowy.
Po biegach, po dekoracji pamiątkowymi medalami, zawodnicy zapraszani są na poczęstunek pod namioty. To informacja od prowadzącego imprezę.
Rekord trasy na 5 km wynosi – 15:16. Zwycięzca Wojciech Karwowski z Łukowa, jego czas to 16:23 .Drugi jest Paweł Krochmal z Warszawy, trzeci Tomasz Budniak z Władysławowa. Paweł Karasiewicz z Winnicy jest czwarty. A oto Helmut Steinau, gość z Niemiec. – Osiągnął najlepszy czas w swoim życiu na 5 km – mówi tłumaczka. – Ma 67 lat, a 14 dni temu wziął udział w biatlonie – 500 m płynął, 5 km pokonał na rowerze, 5 km biegł i zajął drugie miejsce w grupie 65 +. Na pewno przyjedzie do nas za rok.
Teraz Paweł Krochmal startuje w biegu na 10 km. – W dwóch biegach zasuwa? – dziwią się nasi panowie. Zwycięzcy biegu na 10 km: 1. Paweł Krochmal z Warszawy, 2. Tomasz Zych z Jasienicy , 3. Marcin Banaszkiewicz z Nasielska. Pułtuszczanin jest piąty – to Michał Dąbrowski.
Pani Ola przyszła na RYNEK z biegającym mężem, który, jak mówi, „dopiero zaczyna biegać, ale lubi”. Po pierwszym okrążeniu pętli podbiega do żony i całuje ją, po czym rusza dalej. Doping dozwolony! – Buziak podziałał – rzuci Józek Gryc.
Kinga Reda z Wieliszewa to zwyciężczyni biegu na 5 km. Druga – Julia Wilczyńska z Pułtuska. Trzecia Paulina Taraszewska z Ostrołęki. 10 km – 1. Magdalena Malik z Podborza, 2. Monika Popowska – Stawiska z Winnicy, 3. Olga Nowak z Podborza.
Pani Magdalena Malik: – Udało mi się! Już w Pułtusku byłam pierwsza na 10 km, moja siostra była druga. Jakimś sentymentem darzymy ten BIEG i często tu wracamy.
Edyta Jakubczyk z Pułtuska: – Bardzo fajna trasa, urozmaicona, ale troszeczkę pod wiatr, tak się trafiło. Biegam od roku, właśnie wróciłam z obozu biegowego w górach, trochę jestem zmęczona. Trenuję 2 razy w tygodniu.
Teraz coś do śmiechu. Do zawodnika podchodzi wolontariuszka. – Proszę o numerek (startowy – dop. KD) – mówi. A on: – Dopiero po biegu i już numerek?!
– Jeszcze rzut oka na dwa rowery – to nagrody, które ufundował dr Robert Gajda – Fundacja Zdrowy Styl Życia. I do VII Biegów Mateuszowych!

Relacja Kazimierz Dzierżanowski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *