pultuszczak

Facebook


Nagrywać i ostro karać!

2017-06-19 10:28:16

Innego sposobu na bezmyślny wandalizm, którego koszty ponosimy my wszyscy, po prostu nie ma. Apele i groźby nic nie dają

Zaledwie na początku maja, rzecznik spółek gminnych Zbigniew Tołłoczko informował nas, że po raz kolejny pracownicy Pułtuskiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych musieli wykonać pracę, której przysporzyły im osiłki wracające w nocy do domu. Wandale zniszczyli wtedy kilkanaście znaków drogowych przy ul. Aleksandra Gajkowicza. Pogięto je, wyrwano z betonem, poprzekręcano. Zniknęły metalowe kapelusze z koszy na odpadki. Niektóre uszkodzenia znaków wymagały kosztownych napraw warsztatowych.
W niespełna miesiąc po tych wydarzeniach, bo w czwartek 1 czerwca, spacerując ulicą Gajkowicza w kierunku kładki, znowu natknęliśmy się na ogromne zniszczenia. Tym razem ofiarą bezmyślności padły kosze ustawione przy ulicznych ławeczkach. Zostały również wyrwane z betonem, pogięte, a ich zawartość rozrzucona. No i miejskie służby znów mają robotę, za którą Ratusz musi zapłacić z gminnych pieniędzy! Niewątpliwie pomógłby monitoring i częstsze odwiedziny policji po zmroku, właśnie w takich miejscach, gdzie gromadzą się miłośnicy mocnych wrażeń. I jak tu Pułtusk ma być coraz ładniejszy i bardziej zadbany, skoro niektórym, mówiąc wprost, brakuje piątej klepki!

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *