pultuszczak

Facebook


Można się podnieść!

2015-08-25 11:23:54

Z Grażyną Stefankiewicz, matką chrzestną Przeglądu Twórczości Abstynenckiej ŚWIT, rozmawia Grażyna Maria Dzierżanowska

Tym razem spotkaliście się jubileuszowo, piąty raz.

Tak, spotkaliśmy się z członkami Pułtuskiego Stowarzyszenia Trzeźwości  Abstynenckiej ŚWIT, którego prezesem jest Piotr Skiba – człowiek orkiestra, oraz z licznymi gośćmi. A dlaczego się spotkaliśmy? Zależy nam propagowaniu zdrowego stylu życia. W obecnej rzeczywistości, w pędzie życia to promowanie zdrowego życia – uwaga –  bez alkoholu jest bardzo ważne. To cel naszego stowarzyszenia. Takie posłanie niesiemy, że bez alkoholu możemy żyć, także bawić się.

Pani nigdy nie miała kłopotów z alkoholem…

Nie miałam, chociaż kiedyś w mojej rodzinie był alkohol. Było go sporo i sporo przeszłam. Dodam, że ja od dziesięciu lat w ogóle nie używam alkoholu. Nie miałam problemu z alkoholem, a  to odejście od lampki wina czy kieliszka wódki to była moja świadoma decyzja.

Ludzie ŚWITU?

O prezesie mówiłam, a wiceprezesem jest mój mąż Kazimierz. Nasi ludzie są całym sercem w stowarzyszeniu, dużo sił i energii mu poświęcają. Prócz Piotra i Kazia w zarządzie mamy Lidkę Strzemieczną, Ulę Tymińską, Leszka Kowalewskiego. Mamy jeszcze grono ludzi – członków, którzy wiele wnoszą do naszego stowarzyszenia. Przez pracę, przez działania…

Pani ładnie się wpasowała w życie ŚWITU dzięki swojej poetyckiej twórczości. 

Owszem, piszę wiersze. Prezentowałam je na spotkaniach w różnych zakątkach kraju.  A do Przeglądu Twórczości Abstynenckiej zachęcił mnie przegląd ZAMCZYSKO w Olsztynie koło Częstochowy. Urokliwe miejsce. Tam też prezentujemy swoją twórczość.

W Pułtusku PRZEGLĄDOWI towarzyszyły jeszcze inne spotkania.

Tak, naszą imprezę, w UM, poprzedziło spotkanie robocze Mazowieckiego Związku Stowarzyszeń Abstynentów. Przyjechali prezesi, przedstawicie tych stowarzyszeń z całego Mazowsza. Był prezes Mazowieckiego Związku oraz Krajowego Związku – w jeden osobie Bogdan Urban, prezes prezesów, który jest z nami, z Pułtuskiem, bardzo związany. Gości przywitała zastępca burmistrza Róża Krasucka, której – jak panu burmistrzowi i radzie gminy – jesteśmy bardzo wdzięczni za udostępnienie nam sali w tak pięknym miejscu. A nasi goście byli zachwyceni i gościnnością, i atmosferą, i organizacją, i Pułtuskiem, na przykład  ci z Milanówka już szykują się do nas na weekend.

Był spływ pontonowy.

Tak, zorganizowany przez Mazowiecki Związek. W ogóle na nasz Przegląd Abstynencki złożyły się trzy wydarzenia: zebranie, o którym mówiłam, był trzydniowy spływ kajakowy – z Ostrołęki do Pułtuska i spływ pontonowy, ponadto były atrakcje samego dnia Przeglądu. Towarzyszyli nam znamienici goście, państwo: Róża Krasucka, minister Tadeusz Nalewajk, poseł Henryk Kowalczyk, który nas wspomagał wędlinami, za co jesteśmy wdzięczni. Byli: wójt gminy Pokrzywnica Adam Rachuba, kierownik GOPS Agnieszka Piekarska, radny Adam Prewęcki, członkowie Gminnej Komisji Rozwiązywania  Problemów Alkoholowych.

Pani Grażyno, Pani prowadziła Przegląd Twórczości Abstynentów.

W tym roku ja z mężem. Prób w domu nie było, poszliśmy bardziej na improwizację, bo trudno przewidzieć, co się zdarzy. Dostaliśmy zapewnienie, że było super. To dla nas wszystkich nagroda za trud przygotowania imprezy. O jej przygotowaniu zaczęliśmy myśleć już na początku roku. Gorączka pracy przychodzi w ostatnim tygodniu przed wydarzeniem. Piotr na pełnych obrotach plus ja z mężem, Ula… Roboty było dużo, bo i atrakcji było wiele, oprócz tych wyliczonych wyżej, sporo było sportu i rekreacji, był koncert zespołu JARY OZ, występowali ludzie z Płocka, Grodziska, Brwinowa, Prostyni, Legionowa,  no i Pułtusk był bardzo dobrze obsadzony. Pięknie piszemy… Były tańce, śpiewy, przejażdżki po Narwi…

Pięknie, pięknie, ale… Były zgrzyty? Były rozmowy, takie kuluarowe,  o tych, którzy „popłynęli”? Którzy nie wytrwali w abstynencji i sięgnęli po kieliszek?

Powiem tak: pomagamy sobie jako stowarzyszenie, ale u nas, w budynku na przystani, mamy jeszcze grupy wsparcia… A wpadki, oczywiście, zdarzają się. Do walki z uzależnieniem trzeba konsekwencji, zacięcia i przede wszystkim przyznanie się do uzależnienia. Mają ludzie wpadki, ale też wiedzą, gdzie się udać po pomoc, po ratunek, gdzie ich nikt nie odrzuci i nie potępi. Można się podnieść!

Taki rys jest w twarzach ludzi  dotkniętych alkoholizmem… Smutek? Jakaś życiowa ciężkość? Niepewność? Oczywiście, można ją znaleźć również u osób po innych przejściach… Twarze – mapy…

Tak, to świadczy o walce, którą stoczyli przecież wrażliwi ludzie. Nie mogli sobie w pewnym momencie  poradzić z problemami życiowymi. To wówczas sięgnęli po kieliszek, który – złudnie –  był im potrzebny. A linia picia kontrolowanego jest cienka… Społeczeństwo potępia alkoholików, a alkoholizm to choroba…  A ci alkoholicy to nie tylko ludzie leżący na ulicy, to artyści, ludzie nauki, alkoholicy w białych rękawiczkach. Chociaż są również w społeczeństwie ludzie, którzy są nam, stowarzyszeniu, bardzo  życzliwi. Tu dodam, że w naszym ŚWICIE mamy tak pół na pół osób uzależnionych niepijących i współuzależnionych, sympatyków… Są ci, którzy chcą żyć na trzeźwo.

Pani Grażyno, co Pani życzyłaby pułtuskiemu  stowarzyszeniu?

Jesteśmy widoczni, ale życzyłabym nam ludzkiej życzliwości, żeby przystań nad Narwią nie była kojarzona z alkoholikami, ale z ludźmi, którzy coś przeszli i coś zrozumieli, coś z sobą robią i dzielą się swoją siłą, wiarą i miłością. A do naszego stowarzyszenia można przyjść w każdej chwili. Łączy nas jeden cel – niesienie pomocy. A ja dziękuję za pomoc panu burmistrzowi, staroście, UG Gzy, Winnica, Pokrzywnica,  dziękuję sponsorom – panu Kaczmarczykowi, państwu Garusom, piekarniom. Długa lista…  Jesteśmy wdzięczni.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *