pultuszczak

Facebook


Miłosierdzie w Wielką Sobotę

2017-04-26 9:55:14

W Wielką Sobotę w Kościele katolickim przez cały dzień trwa święcenie pokarmów i adoracja Chrystusa złożonego do grobu. Tego dnia katolicy podążają do kościoła z koszyczkami – pięknymi jak marzenie – wypełnionymi jajami, chlebem, wędlinką, solą – przybranymi bukszpanem. Na świecie od tych święconek robi się cieplej na duszy. I ładniej…

Ostatniej Wielkiej Soboty raz świeciło słońce, raz padał deszcz… Co tam deszcz… Ludzie szli jeden za drugim – albo do kościoła, albo po ostatnie zakupy…
W blokach przy 17 Stycznia leżał niestary człowiek. Widać było, że cierpiący, nie miał siły, nie mógł się podnieść. Był trzeźwy. Cichutkim głosem prosił przechodzących: „Niech mi pani/pan pomoże. Duszę się. Mam padaczkę i chore serce.
Wszyscy się spieszyli. Wszyscy. Przed leżącym stanęła pani Wanda, zadzwoniła po pogotowie, potem po policję. Samochody przyjechały prawie jednocześnie, ale po ponagleniach pani Wandy. Ale zanim przyjechali, do leżącego i pani Wandy podeszła pani Zofia, też mocno schorowana kobieta, próbowała pomagać cierpiącemu i wspierać go. Ludzie wciąż przechodzili… Kiedy przyjechało pogotowie, chory stracił świadomość, szarpany przez policjanta, powiedział jednak, jak się nazywa. Pani Wanda zwróciła uwagę stróżowi porządku na niestosowne zachowanie, policjant przeprosił. Mężczyzna, zabierany do szpitala, powiedział do ratującej go kobiety: „Niech pani żyje 100 lat, w zdrowiu”. Pani Wanda rozpłakała się, też ma problemy zdrowotne. Ale ludzie szli całymi sznurami, zamyśleni, bo Wielkanoc za pasem.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *