pultuszczak

Facebook


LEPIEJ IŚĆ NIŻ NIE IŚĆ

2021-02-17 11:46:59

Skierowanie na rehabilitację otrzymałam od dra ortopedy z Gajda-Med-u. Na co? Ano na OLA BOGA BOLI NOGA, a dokładnie ból w okolicach kolana, bez precyzji

Skierowanie na rehabilitację otrzymałam od dra ortopedy z Gajda-Med-u. Na co? Ano na OLA BOGA BOLI NOGA, a dokładnie ból w okolicach kolana, bez precyzji
 Trochę czekania (w żaden sposób nie można porównywać tego oczekiwania z tym, które znamy jeszcze z ośrodka zdrowia przy 3 Maja) i hajda do popławskiego szpitala. Ale z dużym lękiem, z obawą przed zarażeniem się koronawirusem, raczej od pacjentów, nie od personelu, chociaż czasy mamy takie, że niczego pewni nie jesteśmy.

Jedni mówili IDŹ, NO CO TY, TAM BEZPIECZNIE, drudzy ABSOLUTNIE ODŁÓŻ, JAK MOŻESZ WYTRZYMAĆ Z BÓLEM, Basia J. zaklinała mnie, żebym nie szła, L. stanowczo odradzała, a żona lekarza, warszawianka, powiedziała mi wprost TYLKO NIE DO SZPITALA W PUŁTUSKU. Posłuchałam córki: ABSOLUTNIE IDŹ, BO MOŻE BYĆ GORZEJ, NIE MOŻNA ODWLEKAĆ WIZYT, MASECZKA, RĘKAWICZKI, ODLEGŁOŚĆ I BĘDZIE OK.

Takich dylematów jednak cierpiący ból nie mają i korzystają z rehabilitacji w tym trudnym dla wszystkich czasie. – Owszem, jest różnica w ilości pacjentów, przed pandemią było ich o wiele więcej niż jest obecnie, chociaż kontrakt wypełniamy. I tak na zabiegi czeka się krócej, około miesiąca – usłyszałam od jednej z pań rehabilitantek.

Poszłam z duszą na ramieniu, z myślą, że o Matko Boska, dopiero zaczynam, kiedy to się skończy. W wejściu do szpitala mierzenie temperatury, potem na pierwsze piętro, szatnia i na krzesełko. Krzeseł dużo, więc i duże odległości między pacjentami. Tłoku nie ma, każdy wszak przychodzi na określoną godzinę. Przed wejściem do boksów rehabilitacyjnych, jak i przy wejściu do szpitala odkażanie rąk. Można je więc odkażać i przed wejściem i przed wyjściem.

Tuż za progiem korytarza zespół fizjoterapeutek (trzeci co do liczebności zawód medyczny – 64 tys. osób z aktywnymi uprawnieniami), miłych, kompetentnych babek. – Nie napisałam przed każdym nazwiskiem mgr, ale wszyscy magistrowie – usłyszałam, kiedy odbierałam karteczkę z nazwiskami zespołu rehabilitacyjnego. Oto zespół to zgrany: Izabela Dębowska, Marta Kononenko, Agnieszka Rosiewicz, Justyna Nowosielska, Marcin Parzychowski i Ewelina Balcerzak – rejestratorka. Panie ubrane w estetyczne uniformy, wysmakowane, kupione z własnej kieszeni.

Kulturalnie tu, spokojnie, cicho, bez paniki. Czysto. Moje zabiegi? Cztery – pole magnetyczne, krioterapia, ultradźwięki i rowerek (ćwiczenie czynne), podobno „dojeżdżałam” nim do Gładczyna. Tuż przed pierwszym zabiegiem mówię do pani Izy: – Nawet się umyłam, znaczy zachowałam higienę, jak było podane na kartce. I tak weszłyśmy w temat HIGIENA pacjentów. Trochę z nią na bakier, więc zdarzają się pacjenci niedomyci i w nieświeżych ubraniach. A to czuć. I widać. – Ale jak zwrócić takiemu komuś uwagę? – pytają panie. Nie wiem i ja, mężczyznę, który rozwiewał nieprzyjemne zapachy w szatni (zmiana obuwia), jedynie spiorunowałam wzrokiem.

Początek dziesięciodniowych spotkań z fizjoterapeutkami był troszkę zaburzony. Ponieważ jeszcze nie znałam specyfiki poszczególnych zabiegów, a jako się rzekło, dotyczyły one bolącego kolana, więc pytałam: – Ściągać gacie? – bo przychodziłam w spodniach. Aż się któraś z pań się dziwiła, co ja z tym ściąganiem gaci… Żeby była jasność – do dwóch zabiegów odsłaniałam kolano, do jednego nie, a rowerek to rowerek, wiadomo…

No i jeszcze atmosfera. Z paniami prowadzi się rozmowy na najróżniejsze tematy – wesołe i smutne, albo się po prostu milczy, jak kto woli. Albo śmieje, jak przy pytaniu pani Izy: – A co to dziś ma pani na głowie taki artystyczny nieład? No i jak tu odpowiedzieć na takie pytanie, chyba felietonem, że…

FAJNIE BYŁO i MNIEJ BOLI. A MOŻE W OGÓLE PRZESTANIE? Tak, że dziękuję, bardzo.

PS

PS dedykuję niezdecydowanym, tym, którzy przestali się leczyć w pandemii, zaprzestali badań i którzy unikają kontaktów ze służbą zdrowia. Kiedy – z zachowaniem bezpieczeństwa – wyjdziecie z domów, poczujecie się lepiej psychicznie, zobaczycie ludzi, uśmiechniecie się do nich spoza maseczki, powiecie CZEŚĆ, no i będziecie musieli się ubrać, może nawet założyć ulubione korale lub przypiąć broszkę… A to już lepiej dla… głowy.

GMD

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *