pultuszczak

Facebook


Kwiatek dla komendanta

2017-09-13 9:40:58

Z naszego cyklu CHABRY I OSTY

Ogromny CHABER wręczamy komendantowi Straży Miejskiej Wincentemu Boguszowi i strażnikom (razem z komendantem zostało ich tylko trzech) za miłe przyjęcie, które zgotowali Tygodnikowi i mieszkance przychodzącej z konkretnym problemem
A problem ten, choć już nie raz był poruszany na naszych łamach, wciąż jest żywy i co tu dużo mówić, śmierdzący. Chodzi o wszechobecne psie kupy, w które niestety nietrudno wdepnąć, bo tylko nieliczni właściciele czworonogów po nich sprzątają. Jak ostatnio na Skarpie pojawił się pojemnik na zwierzęce odchody z torebkami w środku, to jacyś żartownisie rozrzucili je po całym terenie. A do kosza są wrzucane różności i tak to się zwykle kończy. Komendant Straży Miejskiej Wincenty Bogusz zapewnił. że strażnicy robią co mogą. Tłumaczą, rozdają torebki na odchody, wreszcie wlepiają właścicielom psów mandaty. Mogą to jednak zrobić tylko w sytuacji, gdy złapią kogoś na gorącym uczynku, albo mają świadka, który w razie gdyby winny nie przyjął mandatu, potwierdzi zeznania w sądzie. Z tym jest oczywiście ogromny problem, bo ludzie nadal wolą narzekać na sąsiadów po kątach, obgadywać ich do innych, oby tylko nie być postrzegani jako donosiciele którzy straży miejskiej czy policji cokolwiek wygadali. Dopóki mentalność się nie zmieni, wiele takich spraw po prostu przejdzie bokiem.

Strażnicy miejscy mogą interweniować tylko gdy są umundurowani. W innych wypadkach, poza godzinami pracy, nie są zwolnieni w czujności, ale wtedy muszą korzystać ze wsparcia policji. W dodatku ze względu na braki kadrowe nasi strażnicy pracują w dni powszednie do 16, w weekendy w ogóle z wyjątkiem imprez, więc trudno tu mówić o skutecznym reagowaniu. Ratunkiem będzie monitoring, obserwowany na bieżąco, co na pewno stanie się skutecznym straszakiem nie tylko na wandali, ale również niesprzątających właścicieli psów.

Na koniec śmieszna historyjka z pracy naszych strażników. Gdy na osiedlu Pana Tadeusza przydybali pana z pieskiem, zwierzak właśnie się załatwił, a torebki na odchody nie było, jego właściciel w desperacji wziął psią kupę gołą ręką. Oby tylko mandatu nie zapłacić! Grunt że posprzątał i na pewno długo zapamięta…

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *