pultuszczak

Facebook


Kurnikom mówią NIE!

2017-11-08 12:10:03

Zaraz po pierwszych informacjach o tym, że na terenie podpułtuskiej wsi Boby ma powstać kurza ferma, mieszkańcy tej i okolicznych miejscowości zaczęli od razu działać

Zaraz po pierwszych informacjach o tym, że na terenie podpułtuskiej wsi Boby ma powstać kurza ferma, mieszkańcy tej i okolicznych miejscowości zaczęli od razu działać
Było już jedno zebranie wiejskie, drugie ma się odbyć w tym tygodniu. Mieszkańcy zdają sobie sprawę, że ktoś chce im zafundować bardzo uciążliwą działalność po sąsiedzku. A przecież mieszkają tu od pokoleń, pobudowali domy, zagospodarowali ogródki, by żyć spokojnie i przede wszystkim ekologicznie. Niedaleko mają Narew i turystyczną miejscowość Gnojno. Czy to dobre miejsce na kilkanaście kurników? Odpowiedź nasuwa się sama.
Mieszkańcy Bobów skrzyknęli się jak jeden mąż, napisali petycję i zbierają podpisy. Do wtorku mieli ich 220 plus 42 z pobliskiej i też zagrożonej gminy Szelków, a osób podpisujących wciąż przybywa. W petycji czytamy między innymi:
W związku z wystąpieniem inwestora o wydanie zgody na budowę we wsi Boby gm. Pułtusk fermy drobiu niniejszym wnosimy o wydanie decyzji odmownej dla ww. przedsięwzięcia. Teren na którym planowana jest inwestycja, jest w bliskim sąsiedztwie naszych domów i gospodarstw, co zdecydowanie negatywnie wpłynie na jakość i warunki życia wielopokoleniowych rodzin zamieszkałych w pobliżu. Stałe i codzienne uciążliwości dla mieszkańców związane z powstaniem fermy to: nadmierne stężenie pyłów i gazów wypuszczanych wentylacją, w tym szczególnie szkodliwy amoniak i siarkowodór, emisja odoru w powietrzu, rozprzestrzeniającego się we wszystkich kierunkach, zanieczyszczenie wód gruntowych, zwiększenie liczebności gryzoni i much, emisja hałasu związana z hodowlą drobiu oraz wzmożonym ruchem samochodów ciężarowych(…)
Ponadto lokalizacja budowy fermy w pobliżu obszaru Natura 2000, niedaleko rzeki Narew, znacząco wpłynie na środowisko naturalne wyjątkowego terenu jakim jest wieś Boby. Są to tereny podmokłe, na których od wielu lat gniazdują żurawie i bociany. W okolicach planowanej inwestycji położony jest również Nadbużański Park Krajobrazowy (…).
W pobliżu lokalizacji znajduje się również szkoła podstawowa. W związku z realizacją wyżej wymienionej inwestycji dojdzie do wzmożonego ruchu samochodów ciężarowych na i tak już ruchliwej drodze krajowej 61. Powyższe spowoduje znaczne niebezpieczeństwo dla uczniów.
To burmistrz jest organem właściwym do wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i to on ostatecznie decyduje o wydaniu bądź odmowie wydania decyzji biorąc pod uwagę całokształt przeprowadzonego przez siebie postępowania. Przed udzieleniem ewentualnej zgody na powyższą inwestycję, prosimy wpierw o udzielenie sobie odpowiedzi na następujące pytanie: czy identyczną decyzję podjęliby Państwo, gdyby chodziło o tereny położone tak blisko państwa miejsca zamieszkania? Jako mieszkańcy mamy prawo domagać się, żeby nasz głos nie został zignorowany w powyższych procesach decyzyjnych, które będą stanowić o jakości naszego codziennego życia i środowiska naturalnego.
Interpelację w sprawie planowanej budowy kurzej fermy w Bobach złożyła na ostatniej sesji radna Paulina Borek, chcąc uzyskać od burmistrza jasne stanowisko. I to się nie do końca udało. Krzysztof Nuszkiewicz stwierdził, że na razie czeka na opinie środowiskowe i powiatowego inspektora sanitarnego, mając nadzieję, że nie będą pozytywne. Nie zajął jednak zdecydowanego stanowiska na NIE, dodając nawet że trzeba pomyśleć również o tym, że taka inwestycja na terenie gminy oznacza wpływy z podatków. Tu można powątpiewać. Skąd wiadomo, że inwestor nie będzie ich odprowadzał gdzie indziej? Tak jest w przypadku chociażby sklepów wielkopowierzchniowych i wielu jeszcze działających w Pułtusku firm. Tymczasem strachu przed smrodem, muchami, gryzoniami, skażeniem nie da się przeliczyć na żadne pieniądze. W taki przekonaniu utwierdzają chociażby niedawne reportaże telewizyjne, pokazujące koszmar sąsiadów fermy norek, walczących wręcz z plagą much roznoszących zarazki i choroby. Dlatego mieszkańcy będą walczyć do końca i nalegać na zdecydowaną postawę władz gminy w tej kwestii.
A relacja z zebrania wiejskiego w Bobach już za tydzień.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *