pultuszczak

Facebook


Krystyna Pawłowicz w Pułtusku

2015-10-23 8:33:46

Nie jem dzieci ani na kolacje, ani na śniadanie, ani na obiad!

To deklaracja posłanki, której przedwyborcze spotkanie z pułtuszczanami w Domu Polonii właśnie dobiegło końca. Krystyna Pawłowicz była sobą w stu procentach: mówiła energicznie, dużo, głośno, ale i z humorem, wplatając zabawne anegdoty „sejmowe”. Przyznała nawet, że owszem kłócić się lubi, ale tylko wtedy, gdy ma argumenty i broni ich słuszności. Posumowała swoją pracę w mijającej kadencji i namawiała obecnych do udziału w niedzielnych wyborach, które, jak stwierdziła, są najważniejszymi wyborami od 1989 roku. Podsumowując, można powiedzieć jedno i to niezależnie od politycznych sympatii. Pani poseł jest rzeczywiście osobą oryginalną, otwarcie głoszącą poglądy, które budzą kontrowersje, ale też ma dystans do siebie, poczucie humoru, energię i siłę, o której niejeden facet może tylko pomarzyć. Stąd też sympatia, jaką obecni na spotkaniu okazywali jej głośnymi brawami i wybuchami gromkiego śmiechu.
P1110063

P1110064

P1110068

P1110070

P1110071

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *