pultuszczak

Facebook

JUŻ DZIŚ ZAPRASZAMY NA ZIMOWE WARSZTATY MUZYCZNE

2022-08-09 7:25:44
Niedawno odbył się w MCKiS koncert będący zwieńczeniem warsztatów
muzyczno-wokalnych. Odbił się szerokim echem wśród młodych uczestników, ich rodzin i reszty widowni. Podkreślano wartość zorganizowania warsztatów właśnie dla dzieci, które podczas nauki zetknęły się z profesjonalnymi muzykami, również to, że miały okazję zagrać i zaśpiewać na prawdziwej scenie i z fachowcami
Co o pomyśle na wakacyjne warsztaty mówi dyrektor MCKiS Izabela Sosnowicz-Ptak?W pierwszych dniach lutego przyszedł do mnie Maciek Komorowski z pomysłem zorganizowania warsztatów muzycznych dla dorosłych. Sam pomysł współpracy i działania był bardzo dobry, jednak zasugerowałam, że takie warsztaty już odbywają się w Domu Polonii w Pułtusku pod nazwą Music Camp i są organizowane przez Fundację im. Krzysztofa Klenczona. Podobnie jak wcześniej Ogólnopolskie Warsztaty Jazzowe organizowane przez MCKiS, które były organizowane przez wiele lat z dofinansowaniem z Ministerstwa Kultury. Natomiast w tym przypadku warto byłoby zaktywizować grupę młodszych uczestników, a mianowicie uczniów klas IV-VIII szkół podstawowych. Według mnie to właśnie oni byliby najlepszymi odbiorcami naszej nowej oferty. Powiedziałam, że trzeba określić klasy warsztatów, opracować regulamin i harmonogram warsztatów. Jakie przewidujemy koszty organizacji. No i bardzo ważny zapis w regulaminie, że warsztaty są adresowane do dzieci i młodzieży posiadających podstawowe umiejętności muzyczne lub wokalne w wybranej przez siebie klasie. Ustaliliśmy, że zwieńczeniem zajęć warsztatowych będzie wspólny z wykładowcami koncert finałowy. Koordynatorem miał być Maciej Komorowski i to on kompletował zespół instruktorów warsztatów: wokal – Karolina Ambroziak, instrumenty klawiszowe – Szymon Żmijewski, gitara basowa – Arkadiusz Otłowski, perkusja – Piotr Wierzgała oraz gitara klasyczna akustyczna i elektryczna – Maciej Komorowski. Wszyscy wspaniali młodzi muzycy i wokaliści, pełni energii i zapału, z odpowiednim wykształceniem, współpracujący z MCKiS, organizujący własne koncerty.

Tak więc od początku lutego pracowaliśmy nad regulaminem i harmonogramem, odbyło się kilka spotkań, podczas których omawialiśmy szczegóły oferty. Ze strony MCKiS koordynowała projekt Paulina Ostrowska. Ostatecznie, już w maju, ogłosiliśmy regulamin warsztatów muzycznych. Dla mnie ważne było to, żeby niezależnie od ilości zgłoszonych uczestników zrealizować warsztaty, ponieważ chcieliśmy pokazać, że jest to nowa, interesująca oferta, którą chcemy kontynuować.

Myślę, że wspólnie nam się to udało. Warsztaty były może męczące, ale interesujące i owocne. Natomiast koncert finałowy, w mojej ocenie WSPANIAŁY. Pomyślałam, że warto zorganizować takie warsztaty w czasie najbliższych ferii zimowych. Zaproponowałam to instruktorom i chętnie się zgodzili. Zatem zapraszam już dzisiaj na “Zimowe warsztaty muzyczne”!

A oto Maciej Komorowski i Karolina Ambroziak. To z nimi rozmawiałam o nich samych, o tym, jak przebiegały letnie warsztaty i jak uczestnicy reagowali na zajęcia z nimi.

Karolina:

– Skończyłam studia licencjackie na Uniwersytecie Zielonogórskim w Instytucie Muzyki, wokalistykę jazzową, a obecnie jestem studentką Akademii Muzycznej w Bydgoszczy na kierunku wokalistyka jazzowa. Od stycznia uczę w MCKiS, prowadzę zajęcia wokalne. Moje zamiłowanie do muzyki sięga czasów dziadka Kazika, organisty, muzyka zawsze krążyła w naszej rodzinie i wręcz trudno byłoby mi uciec od niej. Dodam, że ukończyłam SM pierwszego stopnia w Pułtusku, w klasie skrzypiec i moi nauczyciele, w szkole podstawowej i w LO, zachęcali mnie do udziału w projektach, konkursach i występach wokalnych i muzycznych. No i dalej staram się brać udział w konkursach, projektach, grać swoje koncerty i z Maćkiem. Z Maćkiem gramy 19 sierpnia koncert jazzowy, każdy tam coś dla siebie znajdzie, zapraszamy.

Pyta pani, czy my Polacy DOBRZE SŁYSZYMY, czy oby nie tak, jakbyśmy byli nadepnięci przez słonia na uszy … Największym problemem jest to, że mamy za mało styczności z muzyką, z odczuwaniem muzyki… Dobrze byłoby chodzić na koncerty, słuchać muzyki, przydałaby się rodzinna tradycja wspólnego śpiewania i tworzenia muzyki. W szkołach, w niektórych klasach, jest wprawdzie godzina muzyki tygodniowo, ale nauczyciele nie wiedzą do końca, jak ją potraktować, bo to tylko godzina, a przez godzinę z 30-osobową grupą nie da się nauczyć nut, to nie do zrobienia po prostu. Dlatego warto dzieci zabierać na koncerty, też, a może przede wszystkim, te pułtuskie, lokalne.

A czy śpiewać każdy może? Myślę, że jak najbardziej. Nie każdy ma słuch najwspanialszy i absolutny, a słuch, co ciekawe, można wyrobić wieloma ćwiczeniami. Trzeba tylko chcieć i odważyć się. I nie jest tak, że każdy mój uczeń chce zrobić karierę piosenkarską. Im i ich rodzicom chodzi o to, by zaistniało to obcowanie z muzyką. Talenty? Owszem, znalazłam, ale każde dziecko przychodzi z inną wrażliwością i innymi potrzebami. Niesamowite jest, jak one się rozwijają.

Powiem o sobie – studia dały mi śmiałość do pisania własnych utworów, bo zawsze podchodziłam do tego bardzo sceptycznie. Wydawało mi się, że na świecie jest tyle dobrych kompozycji, piosenek, że ja nie jestem w stanie im dorównać. I tak zaczęłam pisać muzykę do wierszy, do poezji Baczyńskiego, Barańczaka, Zuzanny Ginczanki, Słonimskiego, Tuwima. W rodzinie bardzo dużo słuchaliśmy Marka Grechuty i to gdzieś we mnie rosło przez lata, autorytety uznawałam za świętość… Wreszcie na studiach dostałam zadanie, że mam coś napisać, zaczęłam wertować wiersze, myśleć nad nimi i podjęłam pierwsze próby. Trudno wybrać najbardziej ulubioną piosenkę ze swojej twórczości, ale najbardziej lubię śpiewać Krzysztofa Baczyńskiego, “Pamiąteczki”, poeta napisał ów wiersz podczas pobytu w szpitalu. Zrastam się ze swoimi utworami, cieszą się, gdy wychodzę

z nimi przed publiczność…

Maciej:

– Jestem muzykiem, w czerwcu ukończyłem drugi stopień Autorskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej im. Krzysztofa Komedy w Warszawie, fajna szkoła, dużo mi dała, nowe spojrzenie na muzykę, potężną dawkę teorii… A muzyk, wiadomo, poza koncertowaniem i pisaniem piosenek może przekazywać wiedzę innym. Pisanie piosenek? Powstało ich kilkadziesiąt, na pewno. A mój główny projekt to ZESPÓŁ CAROL MARKOVSKY, więc część utworów idzie tam, część do mojego solowego projektu MACIEJ KOMOROWSKI BAND, a część na jeszcze inne potrzeby. Ich tematyka? Tak, miłość i związana z tym, co mi głowę zajmuje danego dnia. A muzyka? Lubię różne gatunki muzyki, w jednym bym się raczej nie spełniał.

Muzyczne geny w mojej rodzinie? Dziadek Wojtek był saksofonistą, a pradziadek Justyn Winciunas śpiewał w chórach i na imprezach. No i tata Paweł, klarnet w orkiestrze.

Tak, wpadliśmy z Karoliną na pomysł, żeby w wakacje przeprowadzić w MCKiS warsztaty muzyczne i uzyskaliśmy zgodę pani dyrektor. Pyta pani, jak się uczy. Przede wszystkim trzeba lubić ludzi, trzeba lubić spędzać z nimi czas. Jeśli jest się typem samotnika, to nie wytrzyma się tych paru godzin z gromadą, np. dzieciaków. Dzięki nauczaniu innych, uczę się sam wielu rzeczy. Nasze wakacyjne warsztaty trwały tydzień – jestem dumny z każdego uczestnika, z ich postępów, o czym mówiły nawet postronne osoby wpadające do nas na moment. Nasi uczniowie? To dziewczynki i chłopcy z klas IV-VIII, a klasy warsztatów to wokal, prowadziła Karolinka, ja prowadziłem klasę gitary, klasa perkusji należała do Piotrka Wierzgały, perkusisty, z którym gram w zespole Carol Markovsky, a ponadto gościli Szymon Żmijewski, klawiszowiec z Carol Markovsky, który dał krótki wykład o technikach nagrywania oraz Arek Otłowski, basistka w MACIEJ KOMOROWSKI BAND, który powiedział nam o zapętlaniu, o lupowaniu i o solowych koncertach. Talenty? Tak, znalazłem i to wiele, ale co uczestnicy z nimi zrobią, to zależy od nich. Tu się kłaniają: praca i pasja.

Karolina i Maciej (prowadzą również zajęcia indywidualne w MCKiS): –

Cieszy nas, że pani dyrektor jest z nas zadowolona. Pracuje się nam tu bardzo dobrze, mamy możliwość rozwoju, tworzenia różnych projektów, jak te warsztaty muzyczne czy koncerty w ciągu roku. Pani dyrektor jest bardzo otwarta na nasze pomysły, projekty… Tak, żaden pomysł, z którym przychodziliśmy, nie został odtrącony, ewentualnie był modyfikowany. I w drugą stronę to działało. Kiedy pani dyrektor rzucała jakiś pomysł, my mieliśmy możliwość własnej interpretacji. Fajna to była współpraca.

 

Grażyna Maria Dzierżanowska

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TOiOWO NAUKOWO

Roboty i emocje

  Adepci Robotycznej Szkoły Aktorskiej świetnie czują się w każdym reper…

Wrzesień w Koperniku

Cywilizacja algorytmów na Festiwalu Przemiany. Plenerowy koncert muzyki elektron…

MACHINA SAPIENS - wystawa festiwalu Prze…

Sztuczna inteligencja w coraz większym stopniu wkracza w nasze życie. Powoli – l…