pultuszczak

Facebook


Jeszcze kilka lat temu była dzika

2019-07-08 3:40:04

Plaża miejska coraz ładniejsza i coraz bogatsza w sprzęt plażowy i obiekty rekreacyjne. W ubiegłą sobotę odbyło się jej… widowiskowe otwarcie, które ściągnęło nad Narew mnóstwo pułtuszczan, najwięcej młodzieży i dzieci z rodzicami

W bogatym programie imprezy znalazło się niezwykle ciekawe, wesołe ŚWIĘTO KOLORÓW. Zagrał zespół muzyczny TRIO Macieja Komorowskiego. Odbyły się pokazy   ratownictwa wodnego, wzbudzające duże zainteresowanie zebranych.

Włodzimierz Foltyn, pracownik MOSiR-u: – Do otwarcia plaży przygotowywaliśmy się praktycznie od dwóch tygodni, od rana – od szóstej-siódmej godziny do piętnastej-szesnastej. Wczoraj to nawet do 22. Nie, nie było kłopotu z obsadą ratowników, jest pełna obsada. Ten słonik-zjeżdżalnia? Będzie w wodzie, na razie stoi na lądzie. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu była tu dzika plaża. W ubiegłym roku, 22 lipca, kiedy zamknięte były kąpieliska w ościennych miastach, plażowało tu ze dwa tysiące ludzi. I wodę mamy czystą.

Do pana Włodzimierza podchodzą panie wuefistki: Justyna i Ewa. Pytają o boisko do koszykówki. To będzie niebawem, na trawie. W planie są również inne atrakcje.

– Pracujemy w każdy dzień tygodnia od godziny 11 do 19. Codziennie jest nas trzech. Za bezpieczeństwo kąpiących się, jak co roku, odpowiada pułtuski WOPR – objaśniał Kamil Grabowski, jeden z trzech ratowników.

Wśród zebranych na plaży były: Bogusława, Sylwia, Zuzanna, Klaudia i Amelia, które przyjechały z rodzicami z Obrytego i Ciółkowa. Zadowolone z inauguracji sezonu plażowania nad Narwią. Otwarcie plaży to był również czas na odpoczynek dla całych rodzin. Rozalka, jej mama Marta i babcia Asia, filmująca zabawę z farbkami, dobrze się przy tej okazji bawiły: – Jesteśmy wesołą rodziną i takie imprezy nas bawią i cieszą – powiedziała pani Marta, która wraz z córką brała udział w zbiorowym obsypywaniem się różnobarwnymi farbkami.

To było naprawdę ciekawe otwarcie i na naprawdę ładnie zagospodarowanej, pięknie położonej plaży (dwa boiska do siatkówki plażowej, leżaki, parasole, przebieralnia, WC, stojaki na rowery, pomosty, huśtawki).
Burmistrz Wojciech Gregorczyk: – Jest jeszcze trochę niedoróbek, jeszcze można by zrobić i to, i to… Co roku będzie coś nowego… Największy problem z plażą to jest taki, że to wszystko na jesieni trzeba zabrać, a na wiosnę przywieźć. Dlatego zrobiliśmy to podwyższenie i woda w tym roku nie weszła, stąd zaoszczędziliśmy trochę grosza, bo transport kosztuje. No i wodę mamy czystą, wyniki lepsze niż na pływalni. A co mi się marzy? Żeby można było plażę połączyć z Domem Polonii, może mostem woskowym z demobilu?

Z pułtuską ECO-plażą ładnie korespondowała miniwystawa fotografii (las, ptaki, rzeka…) pod nazwą Pułtusk… Naturalnie! Prezentowała prace autorstwa: Piotra Kazimierczaka, Dariusza Sielskiego, Jacka Pniewskiego, Joanny Gregorczyk, Grzegorza Gerka. Łącznie 19 obrazów.

Kazimierz Dzierżanowski

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *