pultuszczak

Facebook

JESTEM DOBREJ MYŚLI

2022-08-31 3:20:24

Z Kamilem Grabowskim, nowym dyrektorem Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 im. Klaudyny Potockiej w Pułtusku, rozmawia Ewa Dąbek

Pańskie pierwsze odczucia tuż po oficjalnej nominacji na dyrektora pułtuskiej JEDYNKI?

Nie ukrywam, że odczuwam ciężar ogromnego wyzwania, jakie przede mną stoi. Czeka mnie dużo pracy, ale jednocześnie bardzo się cieszę, że zostałem obdarzony zaufaniem przez pana burmistrza i członków komisji konkursowej. Osiągnąłem cel, a teraz czas zakasać rękawy i wziąć się do roboty.

Cel osiągnięty, chcę więc zapytać, co Pana skłoniło, by stanąć do konkursu na dyrektora szkoły. Jest Pan młodym człowiekiem i pojawiły się zarzuty, że ma Pan zbyt małe doświadczenie zawodowe, by kierować placówką oświatową…

Pracę zawodową zacząłem zaraz po studiach, w 2012 roku, w Publicznej Szkole Podstawowej nr 4. Pracowałem również w pułtuskiej Trójce, a od trzech lat, łącząc etat, pracuję również dodatkowo jako nauczyciel wychowania fizycznego w wiejskiej szkole w Płocochowie. Co istotne, oprócz tego pracowałem też w wielu publicznych i prywatnych przedszkolach. Skończyłem podyplomowe studia na kierunku gimnastyka korekcyjna w wychowaniu fizycznym i zdrowotnym, prowadziłem z małymi dziećmi zajęcia z gimnastyki korekcyjnej. Maluchy bardzo chętnie na nie uczęszczały, dlatego wspominam to z sentymentem. Grałem też w Nadnarwiance, w okresie największych sukcesów klubu, jestem trenerem wielu dyscyplin – II klasy piłki nożnej, kulturystyki fitnessu, lekkiej atletyki.

Dziesięć lat w zawodzie nauczyciela to dla mnie pewien przełom. Zrodziła się więc chęć zdobywania nowych doświadczeń, stawiania sobie wyzwań, bo mam duszę sportowca, zawsze chętną do rywalizacji. Stąd pomysł, by stanąć do konkursu na dyrektora Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1. Zapał do pracy mam, wszelkie wymogi formalne spełniam, gdyż skończyłem również studia podyplomowe na kierunku zarządzania oświatą, uzyskałem tytuł menadżera oświaty. Zawsze pozytywnie patrzę w przyszłość i będę się starał, by nie zawieść zaufania, jakim mnie obdarzono.

Zatrzymajmy się chwilę nad przebiegiem konkursu na dyrektora PSP nr 1. Przyzna Pan, że nie wszystko odbyło się typowo, pojawiły się kontrowersje. Część rodziców murem stanęła za dotychczasową dyrektorką panią Anną Kamińską. W jaki sposób pan to odbierał? Było Panu przykro, czy potraktował to Pan jako element konkursowej rywalizacji?

Raczej to ostatnie. Powtórzę raz jeszcze, że mam duszę sportowca. Ten konkurs traktowałem również jako rywalizację, ale oczywiście w duchu fair play. Zdaję sobie sprawę, że zmiany bywają trudne, tym bardziej, jeśli dochodzi do nich po ponad 20 latach pełnienia funkcji dyrektora szkoły przez tę samą osobę. Sam konkurs dla mnie przebiegł bardzo pozytywnie, przyjemnie. Przedstawiłem członkom komisji swoją koncepcję rozwoju i funkcjonowania szkoły. Myślę, że wynik konkursu, czyli jeden głos więcej dla mnie, świadczy o tym, że komisja była zadowolona z mojej prezentacji, natomiast brak bezwzględnej większości głosów spowodował, że konkurs został nierozstrzygnięty i były konieczne dalsze procedury przewidziane w takiej sytuacji.

Kilka zdań o Pańskiej koncepcji kierowania szkołą. Jakie ma Pan propozycje dla uczniów i ich rodziców, również tych nieufnych i wątpiących?

Po pierwsze, moja wizja szkoły to przede wszystkim szkoła zaawansowana cyfryzacyjnie. Czasy się zmieniają, świat idzie do przodu i na pewno chciałbym być na bieżąco i wyposażać szkołę w różnego rodzaju nowinki techniczne.

Po drugie, chciałbym bardzo postawić na naukę języków obcych, na dobrym solidnym poziomie, połączonym z cyfryzacją.

Po trzecie, edukacja ekologiczna całej społeczności szkolnej, dbałość o nasze środowisko, o klimat, świadomość, jeśli chodzi o segregację śmieci.

Po czwarte, tak bliski memu sercu sport. Chciałbym, aby szkoła miała ofertę dla dzieci o słabszej sprawności fizycznej, na co ogromny wpływ miała pandemia. Chciałbym zachęcić dzieciaki do aktywności fizycznej, która ma być zabawą a nie rywalizacją, bo to zniechęca tych osiągających słabsze wyniki.

Moim marzeniem jest to, by kierowana przez mnie szkoła była szkołą otwartą, tolerancyjną, aby dzieci przychodziły tu z radością, a społeczność szkolna była przyjazna i zintegrowana.

Wiemy, że teraz ogromnym wyznawaniem dla rodziców i nauczycieli są problemy psychiczne dzieci i młodzieży, depresja, nieprzystosowanie, agresja. Mam Pan jakiś plan na to, by opieka psychologiczno – pedagogiczna w szkole była szersza, bardziej skuteczna?

Oczywiście. By działać, muszę jednak poznać potrzeby uczniów i ich rodzin. Chcę to zrobić zaraz po objęciu funkcji dyrektora szkoły, aby nasi uczniowie czuli się zaopiekowani, czuli fachowe wsparcie ze strony szkoły.

Planuje Pan spotkania z rodzicami, nauczycielami?

Tak. Jednym z pierwszych założeń na początek mojej pracy jest to, by przy współpracy z wychowawcami klas, diagnozować sytuację rodzinną uczniów, pytać o ich potrzeby. Do tego potrzebna jest rozmowa i współpraca, na co bardzo liczę. Chciałbym też wzmocnić motywację wewnętrzną uczniów do nauki, ale również nauczycieli do pracy. Sam wiem, że okres pandemii, wszystkie zawirowania z tym związane, nauka zdalna, spowodowały również obniżenie motywacji do pracy, zniechęcenie, apatię.

A jak Pan widzi współpracę z organem prowadzącym szkoły, czyli pułtuskim samorządem? Zamierza Pan aktywnie włączać się w zdobywanie środków zewnętrznych w tych trudnych dla oświaty czasach?

Jak najbardziej. W swojej koncepcji zawarłem także gospodarkę ekonomiczną szkoły. Chciałbym zaangażować nauczycieli do przygotowywania projektów i pozyskiwania środków na realizację zadań szkoły. Chciałbym realizować projekty w ramach programu ERASMUS + które realizuje moja macierzysta szkoła Czwórka, z Fundacją Rozwoju Systemu Edukacji, z działającym w szkole stowarzyszeniem RAZEM DLA JEDYNKI. Liczę oczywiście na lokalnych sponsorów, którzy przez lata okazywali serce szkole.

Czy po stresującym przebiegu konkursu, wszystkim co się działo wokół tego tematu, liczy Pan na dialog, dobra współpracę z byłą panią dyrektor, która nadal będzie nauczycielem w tej szkole oraz z gronem pedagogicznym i rodzicami uczniów?

Jestem osobą otwartą na rozmowy i współpracę. Bardzo szanuję i doceniam dotychczasową pracę byłej pani dyrektor, chciałbym korzystać z jej doświadczeń na tym stanowisku. Mam nadzieję na dobre kontakty z nauczycielami i rodzicami, na to, że dla dobra szkoły będziemy wspólnie pracować.

Będzie nowy zastępca dyrektora JEDYNKI?

Będę miał swojego zastępcę, osobę z tej szkoły, zaufaną, doświadczoną. Znam wielu nauczycieli z JEDYNKI i wbrew pozorom, niektórzy z nich pozytywnie przyjęli mój udział w konkursie na stanowisko dyrektora, trzymali za mnie kciuki, podobnie jak część rodziców uczniów, chcieli zmiany. Dla mnie najważniejsze jest dobro uczniów.

Czego więc Panu życzyć na początku pana dyrektorskiej drogi?

Zwyczajnie powodzenia. Jestem dobrej myśli. Ci którzy mnie znają po 10 latach mojej pracy zawodowej, wiedzą że jestem osobą odpowiedzialną, zaangażowaną w to co robię, konsekwentną, spokojną, zdeterminowaną. Będę się starał, by społeczność szkolna dostrzegła pozytywne zmiany, ale żeby było jasne, rewolucji nie planuję! Będę kontynuował wszelkie dobre działania byłej pani dyrektor i dodam coś od siebie, by szkoła przyciągała coraz więcej uczniów.

Gratuluję i życzę powodzenia!

“,

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

TOiOWO NAUKOWO

Roboty i emocje

  Adepci Robotycznej Szkoły Aktorskiej świetnie czują się w każdym reper…

Wrzesień w Koperniku

Cywilizacja algorytmów na Festiwalu Przemiany. Plenerowy koncert muzyki elektron…

MACHINA SAPIENS - wystawa festiwalu Prze…

Sztuczna inteligencja w coraz większym stopniu wkracza w nasze życie. Powoli – l…