pultuszczak

Facebook


JEST WIELE UKRYTEGO BEZROBOCIA

2017-02-08 9:31:28

Z zastępcą dyrektora PUP – Agatą Kingą Łojek – rozmawia Grażyna Maria Dzierżanowska

Gdybym z marszu poprosiła o jakąkolwiek pracę, dostałbym?
Tak.
Jaką?
Urząd Pracy dysponuje wieloma ofertami pracy na terenie Pułtuska, i po za jego granicami. Oferujący pracę podają w składanej w PUP ofercie pracy oczekiwania w stosunku do przyszłego pracownika. Oferta taka musi zawierać co najmniej minimalne wynagrodzenie, ale nie zawiera danych wrażliwych. W stosunku do oczekiwań pracodawców – i oczekiwań bezrobotnych i Ich kwalifikacji – takie oferty są proponowane bezrobotnych, którzy są w naszych rejestrach.
To jaką tę pracę mogłabym dostać?
Przeważają oferty pracy fizycznej, np. mechanik, stolarz, kierowca, ślusarz, pokojowa, sprzedawca, pomoc kuchenna. Dużo ofert napływa od pracodawców z ościennych miejscowości np. z Serocka do hotelu Narvil.
Słyszałam, że w Wyszkowie jest dużo pracy.
Zgodnie ze standardami usług rynku pracy Urzędy Pracy prowadzą wymianę ofert pracy. Jeśli dany Urząd, do którego oferta została złożona, nie jest w stanie jej zrealizować, czyli nie ma osób chętnych do tej pracy lub nie ma osób o takich kwalifikacjach, to wówczas taka oferta jest przekazywana do ościennych urzędów w celu ich realizacji.
Jakiej pracy poszukują bezrobotni? Za biurkiem czy fizycznej?
Większość osób poszukuje pracy, za którą otrzymywałyby bardzo wysokie wynagrodzenie. Pracy nie wymagającej wysiłku fizycznego czy umysłowego. Najchętniej, żeby to była praca pod przysłowiowym nosem, czyli w tej samej miejscowości. A najbardziej roszczeniowe są osoby o niskich kwalifikacjach, osoby długotrwale zarejestrowane – one na aktywizację nie są chętne.
Długotrwale zarejestrowane… O jaki czas chodzi?
W myśl ustawy w oparciu, o którą Urząd realizuje wszelkie działania, to osoby pozostające w rejestrze PUP łącznie przez okres ponad 12 miesięcy w okresie ostatnich 2 lat.
Ostatnio często zdarzają się takie sytuacje, że nie możemy znaleźć chętnych do pracy, a to dlatego, że nasi bezrobotni „kręcą nosem” w momencie przedstawiania im oferty pracy, nie chcą umawiać się na spotkania z pracodawcą. Mamy problem z wytypowaniem 10-osobowej grupy, która zechciałaby w takim spotkaniu wziąć udział. A jeśli przyjdą, bywa, że wychodzą z tego spotkania. To najczęściej osoby pracujące na czarno, dodatkowo korzystające ze świadczeń opieki społecznej. Zatrudnione są nielegalnie i nie wykazują osiąganego dochodu. Tak, jest wiele ukrytego bezrobocia.
Dziwne.
Prawda? Postanowiliśmy podchodzić bardzo restrykcyjnie, by w naszych rejestrach były osoby chętne do pracy, a nie tylko figurujące w rejestrze, np. dla ubezpieczenia zdrowotnego. Inaczej to bije w nas – w PUP, że przy takiej liczbie osób bezrobotnych nie jesteśmy w stanie znaleźć pracodawcy poszukiwanego pracownika.
To ile osób wyrzuciliście z rejestru?
W okresie ostatniego roku wyłączyliśmy z rejestru około 400 osób.
To ludzie ze wsi czy z miasta?
Różnie, ale na ogół to osoby zamieszkujące na wsi. Osoby oczekują pracy w miejscu zamieszkania, bez pokonywania dojazdu do pracy. Jednak nie zawsze jest to uzasadniony powód odmowy przyjęcia propozycji pracy. Rozpatrujemy czas dojazdu. Nasza ustawa mówi, że czas dojazdu do miejsca pracy nie może przekraczać w obie strony 3 godziny dziennie środkami komunikacji publicznej. Ta przyczyna chroni bezrobotnego, który nadal jest naszym klientem.
Kto szuka pracy częściej, mężczyźni czy kobiety? Wiek? Zawody?
Płeć… Jeśli chodzi o osoby młode – to kobiety, ale więcej zarejestrowanych jest mężczyzn, często pracujących na czarno. Podchodzą bardzo sceptyczne do legalnego zatrudnienia, uważają, że „nie opłaca się” podejmować legalnej pracy. A praca? Jak już wcześniej wspomniałam, najczęściej poszukiwana jest praca biurowa.
Ale ci chcący siedzieć za biurkiem mają odpowiednie wykształcenie? Predyspozycje?
Niekoniecznie. Klienci czasami nie do końca zdają sobie sprawę na czym ta praca w ogóle polega. Ostatnio usłyszałam od osoby bezrobotnej, że też chciałby tak przekładać papierki… Osoby, które nie chcą pracować, nie są otwarte na aktywizację i bywa tak, że zauważamy, że ta osoba i tak nie podejmie pracy. Ona jej nie chce, bo i tak sobie świetnie radzi. Ale nie wszyscy klienci mają takie podejście. Kontynuując, pracy poszukują na ogół młodzi ludzie, najczęściej którzy ukończyli szkołę średnią, do 25 roku życia. Dążymy, by takim osobom w szczególności pomóc, poprzez różne formy aktywizacji.
No i taki człowiek mówi, że…
… chciałby pracować za 5 tysięcy…
Pani mnie chce rozśmieszyć?
Nie. Osoba taka oczekuje pracy lekkiej i na miejscu. Chętnie urzędniczej. A tu trzeba mieć i kwalifikacje, i staż pracy. A nie zawsze osoby te chcą zdobyć ten staż, dzięki formie aktywizacji o tej samej nazwie, z uwagi na kwotę stypendium wynoszącą około 900.
Dużo macie tych staży?
Bardzo dużo. Ogłosiliśmy nabór wniosków dla 50 osób do 30 roku życia. Wpłynęło 31 wniosków. Rozpatrzonych zostało 28 miejsc. I szukamy potencjalnych stażystów, bo nie każdy z pracodawców miał już osobę wskazaną we wniosku, no i też mamy problem.
Te młode osoby… Mieliśmy takie w naszej redakcji… Trudno było.
One nie są otwarte na nowości, na wniesienie coś od siebie, nie mają inicjatywy. Zrobią, co się powie, albo i nie…
Jaka to liczba ci państwa bezrobotni?
Na koniec grudnia 2016 roku – 3759 osób.
A ile było miejsc pracy?
2262 miejsca.
Aktywizacja zawodowa?
Środki finansowe, którymi dysponowaliśmy, zostały przeznaczone na aktywizację 2093 osób.
Proszę powiedzieć, co to jest AKTYWIZACJA.
Poniekąd, jest to podniesienie standardu życia osoby zarejestrowanej, nabycie nowych umiejętności, kwalifikacji, zdobycie doświadczenia zawodowego, wzrost samooceny. Aktywizacja może być poprzez podjęcie zatrudnienia, zorganizowanie stażu, prac społecznie użytecznych, udziału w szkoleniach.
Prace społecznie użyteczne?
Te skierowane są do osób, które są klientami również ośrodków pomocy społecznej. To są nasi klienci i klienci OPS. Dążymy wspólnie do podniesienia jakości Ich życia, samooceny. To praca w wymiarze 10 godzin tygodniowo, prosta, np. pomoc w przedszkolu, przy osobach starszych, przy sprzątaniu.
Jak najdalej wyjeżdżamy do pracy?
Do Warszawy, ale nie z każdego miejsca w powiecie, Pułtusk – Warszawa tak, ale już Obryte – Warszawa to dłuższy czas dojazdu niż 3 godziny w obie strony. Adres zamieszkania każdego klienta i czas przejazdu z jego miejsca zamieszkania jest badany w stosunku do miejsca pracodawcy. Tylko taka oferta klientowi może być zaproponowana.
A praca za granicą?
PUP realizuje pośrednictwo zagraniczne w ramach sieci Europejskich Służb Zatrudnienia (EURES), i też dysponujemy dużą liczbą ofert, najczęściej z Niemiec, Norwegii i Holandii. Dużo ofert jest na stanowisko stolarza, elektryka, spawacza. Podkreślę, że my jedynie dysponujemy tymi ofertami, ale spotkania organizuje już WUP w Warszawie.
A działalność gospodarcza?
Wiele osób młodych ją podejmuje. Sami sobie organizują miejsce pracy przy wsparciu PUP – w postaci finansowej, merytorycznej, np. przy wypełnianiu wniosku.
To dla osób z powiatu, a dla pułtuszczan zameldowanych poza naszym powiatu?
Też. Nawet taka osoba może m
ieć meldunek choćby warszawski, ale jeżeli zamierza prowadzić działalność na terenie naszego powiatu, to jest taka możliwość. Ale jesteśmy dalecy od przyznawania takich środków, ponieważ chcemy wspierać bezrobotnych z naszego terenu.
Wychodzenie z bezrobocia?
Nasz Urząd, jak każdy Urząd, otrzymuje środki finansowe, tzw. algorytm. Te środki wyliczane są wg wskaźnika. Należą się one każdemu urzędowi. Jednak z doświadczenia wiemy, że pula tych środków jest niewystarczająca do potrzeb. Dlatego też, ubiegamy się o dodatkowe środki pochodzące z różnych źródeł, ze środków unijnych, jak i w ramach programów ogłaszanych przez ministra. W tym roku otrzymaliśmy już środki algorytmowe, realizujemy dodatkowo dwuletni projekt dla osób młodych do 30 roku życia. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie projektu na aktywizację zawodową osób powyżej 30 roku życia. Zakładamy, że ten projekt zostanie zaakceptowany w całości i uzyskamy kolejną kwotę na aktywizację w okresie dwuletnim. Dodatkowo złożyliśmy zapotrzebowanie na środki rezerwy na realizację dwóch programów. Jeszcze będziemy realizowali program regionalny „Mazowsze 2017”, którego inicjatorem jest Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie. Poziom bezrobocia jest w naszym powiecie wysoki, więc musimy oferować jak najwięcej możliwości, stąd korzystanie z różnych źródeł finansowych z przeznaczeniem dla różnych grup docelowych.
Które z zakładów gminy i powiatu składają oferty?
Dużo ofert pracy składa firma MARDOM, IRMARK, Zakład Mięsny LENARCIK … Zapotrzebowanie firmy pana LENARCIKA jest bardzo duże, a osób do zatrudnienia mało.

Komentarze

2 komentarze

  1. Riki odpowiedz

    Wiele ukrytego bezrobocia znajduje się w Urzędzie Pracy nad którym sprawuje rządy zielona, zabawna familia.

  2. Żenada odpowiedz

    Tyle ofert ze sama bohaterka wywiadu musiała podpiąć się pod zielonych, a w jej „pałacu ulewa się od pseudo urzędników po znajomościach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *