pultuszczak

Facebook


Jak słodkie są wspomnienia

2017-11-02 9:57:25

Mamy 2013 rok. Zaczynamy od numerów grudniowych TP…

A dokładnie zaczynamy od kanałków, o których każda władza MIELE i nic z tego nie MIELENIA nie wynika. Jedno tylko wiemy na pewno – zadbane kanałki mogłyby stanowić ogromny walor turystyczny. A co dolega naszym kanałkom? Trzeba je odmulić, posprzątać z tego, co na powierzchni wody, wreszcie zająć się zdewastowaną doszczętnie linią brzegową po obu stronach. Ohydną. A czyje są? „Kanały de facto nie są własnością miasta, tylko Skarbu Państwa. Gmina nie ma aktu własności kanałów” – napisał nasz dziennikarz. I tak sobie myślę, czy sprawę można PRZESKOCZYĆ i kto to zrobi? Kto będzie skoczkiem?
W Lipie mają nową świetlicę. Prześladował ją pech, ale „zła passa została przełamana i w końcu służy mieszkańcom” – donosi tytuł „Już służy mieszkańcom”. 15 grudnia odbyło się w niej spotkanie opłatkowe. Kolędy intonowała siostra Ismena, a na stołach były: kapusta z olejem, ryba po grecku, śledź w oleju, rolada szpinakowa z łososiem, ciasta, owoce.
Kobiety w ciąży zmartwione. „Gdzie będziemy rodzić, kiedy oddział położniczo – ginekologiczny nam zamkną?” – pytały REDAKCJĘ. To – usłyszeliśmy w starostwie – skutki fuzji Szpitala Bródnowskiego w Warszawie ze szpitalem w Pułtusku.
Na pół kadencji rządu Donalda Tuska, on sam zjechał do Pułtuska. Był w CZWÓRCE, u państwa Mieszkowskich i na rynku, gdzie odbył się briefing prasowy.
Artykuł „Miasto bez kup” to nasz wkład w czystość miasta, uświadomienie władzom i właścicielom psów, że jedni muszą działać, a drudzy powinni sprzątać. Nam tekst wypadł znakomicie, gorzej z władzą. Wprawdzie coś się tam ruszyło, ale to sporadyczne akcje, nie przynoszące efektów. Tak jest do dzisiaj, znaczy efektów nie ma, a i (nawet) akcji sporadycznych zero. Jeden z tekstów o paskudnych wydalinach opatrzyliśmy odpowiednim, dydaktycznym rysunkiem – plakacikiem. Publikujemy go. Jest łatwy w odbiorze, przemawia do właścicieli psów, szczególnie do dzieci. Autorka: Atessa Wurm.
28 października urodził się synek państwa Renaty i Grzegorza Grabowskich z Pułtuska. W październiku ślub wzięli: Justyna Trzcińska i Marcin Arzogin. W Pokrzywnicy.
Paweł Jakowicki (organizator referendum w sprawie wyborów burmistrza) przekazał TP LIST OTWARTY, w którym pisze, że „Pozostaję optymistą i będę zarażać optymizmem i wspierać wiarę w sukces budowy aktywnego społeczeństwa obywatelskiego w ramach Operacji Pułtusk 2011-2021, której elementem i pewnym edukacyjnym etapem było referendum w naszym mieście (…)”. O ile się nie mylimy, to pan Paweł przestał zarażać, optymizmem oczywiście.
W tekście „Miećka! Chodź tu ze ścierą. I z drapaczką” pisaliśmy o miejskich brudach. A te tworzą również reklamy, bannery i ogłoszenia – wyblakłe na słońcu, poszarpane przez wiatr. Wyłożyliśmy, co trzeba i… nic. Do dzisiaj mamy reklamowo – ogłoszeniowe bezhołowie.
W tekście „Robię co tyleńko” o pani Annie Wojciechowskiej, pięknej kobiecie, o ślicznych oczach i długich rzęsach. Rzęsy ma prawdziwe, jak jej pączki. Przepis na nie, na pączki oczywiście, przechowywany jest w rodzinie od pokoleń. Robi co tyleńko, więc nie tylko wypieki, też rolady, różnorodne chleby, robi wędliny…
Z wójtowania zrezygnował Aleksander Piątkowski, wójt gminy Winnica. Powód rezygnacji? Sprawy osobiste. Tak to się zazwyczaj pisze i pisało, ale kiedy rozmawialiśmy z wójtem, zdawał się być silny, profesjonalny i z poparciem rolników.
Ile to ciekawych ogłoszeń można się było doczytać w WIADOMOŚCIACH URZĘDOWYCH. Dziś ich u nas nie ma – złośliwcy mówią, że to przez RATUSZOWYCH, którzy prasę dzielą na NASZĄ i bardzo dobrą, ale, niestety, WASZĄ.
Dyrektor Izabela Sosnowicz – Ptak wesoło pożegnała celuloidową taśmę. 20 września otworzyła nową epokę w historii kina Narew, epokę technologii cyfrowej i 3D. Tak nowoczesnego kina nie mają ościenne miasta.
Pożegnaliśmy Mirona Mariana Owsiewskiego, z nim całą pułtuską epokę. Oddanego społecznika, miłośnika historii Małej Ojczyzny, prezesa PTS-K, współtwórcę Archiwum Państwowego w Pułtusku i jego długoletniego kierownika. Nawet po dziewięćdziesiątce wciąż był zainteresowany życiem, sztukami pięknymi – śpiewem, grą na instrumentach, poezją.
Z panią Danusią Skrzypińską – kierownikiem pułtuskiego USC – rozmawialiśmy o życiu małżeńskim, dochodząc do przekonania, że „Nie ma przepisu na dobre małżeństwo”.
Najstarsza kombatantka ziemi pułtuskiej skończyła 100 lat. To pani Wanda Szczepkowska. Miała trochę szczęścia w życiu – wyszła z jednej z najgroźniejszych chorób naszych czasów, dziwili się warszawscy lekarze… Ale też sporo przeszła – jej mąż został zabity przez UB.
W Winnicy, w TEATRZE WIKTÓWKA wystawiono prześmieszny spektakl – „Ożenek” Gogola. Kto wystawił? Grupa teatralna WIKT w reżyserii Moniki Piątkowskiej. Jaka szkoda, że grupy zabrakło w III edycji konkursu PTA-K! Szkoda, pani Moniko. My, teatromani, czekaliśmy na WIKT.
Najpopularniejszą sołtyską w powiecie została Róża Sierzan z Płocochowa. Na drugim miejscu uplasował się Andrzej Mitkowski z Płocochowa, na trzecim Helena Markowska z Obrytego.
Mamy nowego przewodniczącego RM. Andrzeja Kwiatkowskiego odwołano w demokratycznym głosowaniu, choć przeważył tylko jeden głos. Wszyscy radni klubów PSL i SLD byli za „starym” przewodniczącym, czyli Ireneuszem Purgaczem.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *