pultuszczak

Facebook


IZRAEL

2020-01-31 12:18:51

Izrael. Dziedzictwo innowacyjności to temat kolejnej wystawy (czynna do 28 lutego) w Galerii MCKiS. Pułtusk ma to szczęście, że ma galerię, w której cyklicznie odbywają się ciekawe wystawy i związane z nimi warsztaty

Izrael. Jak głosi wystawowa ulotka, mieszka w nim, na 22 tysiącach kilometrów kwadratowych, 9 milionów ludzi. Dysponuje 273 km plaż wzdłuż trzech mórz i Jeziora Galilejskiego i największą liczbą naukowców per capita (na głowę) na świecie, także największą ilością muzeów. Jedyne państwo na świecie, w którym liczba drzew stale rośnie. W Tel Awiwie żyje 80 tys. psów, dla których powstało 60 parków dla czworonogów.
Tyle wiadomości o państwie Izrael w pigułce. A wystawa? Ciekawa, chociaż nie ukazująca różnorodności, złożoności kraju. Przyglądamy się jej. Mówi Aneta, której narzeczony jest Izraelitą. – Ja osobiście uwielbiam Tel Awiw, którego tutaj nie ma na fotogramach. Nie ma więc pokazanej architektury BAUHAUSU, czyli budynków wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO, niewysokich, białych, z obłymi balkonami, tarasami. Nie ma zieleni, drzew na ulicach, o które bardzo się dba, nie wolno ich wycinać, nawet wówczas, kiedy drzewo rośnie pośrodku ulicy. Ono tu było pierwsze! Te drzewa to najczęściej ogromne ficusy benjamina, piękne. Mamy tu na planszy Morze Martwe, nad którym byłam, nie zanurzysz się w nim, nie utoniesz. Tu pustynia, byłam na niej na podczas czterodniowego koncertu muzyki etnicznej, w oazie. Wokół Beduini, wielbłądy, namioty… A tu świątynia w Hajfie… Jest na wzgórzu, na szczycie, prowadzą do niej kaskadowe ogrody. Mnie w Izraelu zadziwia otwartość ludzi, mnóstwo Rosjan, przyjeżdżających tu dla interesów, moc wielonarodowościowego arabsko-żydowskiego jedzenia, które łączy… Nie ma na wystawie ulicy, na niej przechodniów… Nie ma dzielnic ortodoksyjnych i nie ma centrum, czyli dużego miksu ludzi. Nie widzę kibuców, zadziwia mnie, jak ci ludzie żyjąc w komunie, dzielą się wszystkim. Elegantki izraelskie? To zależy, z jakiej kultury kobieta się wywodzi. Rosjanki rozpoznawane są po dużej ilości biżuterii. Polki? O mnie mówią, że pochodzę z Rosji…
Paulina Kasińska, animatorka kultury: – Jeszcze nie mieliśmy warsztatów dotyczących obecnej wystawy. One dopiero przed nami. Szkoły już się zapisują. Będziemy poznawać sztukę, kulturę i naukę Izraela na przykładzie wystawy, będziemy wykonywać mozaikę z dostępnych materiałów. Będziemy mówili też o jedzeniu, ale nie będziemy go przygotowywać i degustować.
Kolejna wystawa czasowa poświęcona pamięci społeczności żydowskiej zamieszkującej Pułtusk do lat 30. XX wieku pod hasłem Trzeba umieć ludzi pokochać znajdzie swoje miejsce w Muzeum Regionalnym, a zostanie zorganizowana dzięki MR i Pułtuskiemu Stowarzyszeniu Dialogu MOST.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *