pultuszczak

Facebook


Ich już pożegnamy

2017-04-05 10:55:08

To raczej pewne! Czwórka wójtów z naszego powiatu nie będzie mogło kandydować w przyszłorocznych wyborach samorządowych. Prawo i Sprawiedliwość jest zdeterminowane by wprowadzić ustawę o dwukadencyjności włodarzy gmin. Projekt ustawy ma być gotowy do wakacji. W naszym powiecie przed dobrą zmianą „ocaleni” zostaną jedynie pułtuski burmistrz Krzysztof Nuszkiewicz, wójt gminy Winnica Mariusz Kowalewski i wójt gminy Zatory Grzegorz Falba

PiS podjął decyzję, jak wprowadzić w życie zasadę maksimum dwóch kadencji w fotelu burmistrza, wójta lub prezydenta. Do tej pory przedstawiciele rządu dość ostrożnie rządu wypowiadali się w tym temacie. Były propozycje przejściowości czy też wprowadzenia zmian w późniejszym terminie. W ubiegłym tygodniu do mediów wyciekły jednak stanowcze deklaracje przedstawiciela rządu:
– Zdecydowano, że zmiana wchodzi w życie od razu. Do wakacji zostaną przygotowane projekty dotyczące zmian w ordynacji wyborczej oraz w sprawie metropolii warszawskiej – powiedział cytowany przez portal wiadomosci.dziennik.pl Grzegorz Adam Woźniak, wiceprzewodniczący sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej.
To drastyczna zmiana, chociażby w naszym lokalnym samorządzie. Dotknie ona wójtów czterech gmin naszego powiatu: Adama Rachubę z gminy Pokrzywnica, Barbarę Polańską z gminy Gzy, Adama Misiewicza z gminy Świercze i Jana Mroczkowskiego z gminy Obryte.
W takich przypadkach PiS najczęściej mówi o konieczności „odrdzewienia” mechanizmu władzy. Jak wynika z wypowiedzi Woźniaka decyzja ta jest już niemal pewna. Jedyna opcja, która mogłaby zapobiec takiej reformie to wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.
– Jest mało prawdopodobne, że TK podważy tę zasadę, mimo że dwukadencyjność jest niezgodna z konstytucją – ocenia cytowany przez portal wiadomosci.dziennik.pl były prezes TK Jerzy Stępień. – Nawet jeśli trybunał nie będzie zwlekał z rozpatrzeniem sprawy, to pamiętajmy, że czterech sędziów jest wciąż wyłączonych z orzekania, a skład kształtowany jest w dowolny sposób – dodaje.
Tak więc, tej wiosny część naszych włodarzy nie ma powodów do radości. Zdania mieszkańców na temat planowanych zmian są podzielone. Jedni przyklaskują takiemu rozwiązaniu mówiąc bez ogródek, że niektórzy wójtowie zasiedzieli się już na swoich stołkach i potrzebny jest powiew świeżości w naszych samorządach. Inni z kolei uważają, że dłużej rządzący w gminach mają możliwość systematycznego realizowania zamierzonych przedsięwzięć i obietnic wyborczych, które teraz zostaną „rozgrzebane” i nie wiadomo czy będą kontynuowane przez ich następców.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *