pultuszczak

Facebook


HOTEL NIE ZAWIESIŁ DZIAŁALNOŚCI

2020-04-21 2:23:57

Z dyrektorem Domu Polonii Michałem Kisielem rozmawia Grażyna M. Dzierżanowska

Panie dyrektorze, jak się ma sprawa repatriantów ze Wschodu. Czy jeszcze przebywają w zamku? Jeśli tak, to ile osób? Czy stołują się w zamkowej kuchni? Co z nimi w (nie) dalekiej przyszłości?

W ośrodku adaptacyjnym dla repatriantów przebywa w dalszym ciągu duża grupa rodaków (ponad sto osób) w większości z Kazachstanu, którzy przyjechali do Polski 15 grudnia 2019 roku. Przygotowywane są dla nich codziennie trzy posiłki, trwa obsługa ich pobytu w hotelu, czyli na tę chwilę jest co robić. Kuchnia jak co dzień, od wielu lat, przygotowuje odpłatnie obiady na wynos dla służb mundurowych, oczywiście przy zachowaniu znaczących środków ostrożności.
Repatrianci przebywają w ośrodku adaptacyjnym – Dom Polonii w Pułtusku – i są pod opieką MSWiA, a ściślej pod opieką Pełnomocnika Rządu ds. Repatriacji. Ze względu na epidemię, zakup lub wynajem mieszkań stał się bardzo utrudniony. Nie pozwalamy im opuszczać ośrodka na własną rękę, dysponujemy służbowym samochodem i jeśli jest potrzeba, by nasi podopieczni udali się na podpisanie umowy najmu czy zakupu mieszkania, to mogą korzystać z tych możliwości.
Przestrzegamy wszelkich zasad bezpieczeństwa związanych z epidemią. Repatrianci i nasi pracownicy są pod nadzorem Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Pozostaną w ośrodku aż do momentu zakupu lub wynajmu mieszkania. W tym momencie skupiamy się na ich bezpieczeństwie i na bezpieczeństwie pracowników, wprowadzamy jeszcze większe obostrzenia w ochronie obiektu .

Jak obecnie pracuje zamek? Czy epidemia zmusiła Pana do zwolnień pracowniczych? Jeśli tak, to ile to osób? Jacy to pracownicy?

Hotel nie zawiesił działalności, prowadzona jest tak zwana działalność operacyjna, pracują wszystkie działy hotelowe: recepcja, portierni-ochrona, kuchnia, obsługa, służba pięter, dział techniczny, księgowość. Pracujemy przy zdecydowanie mniejszej obsadzie, a część pracowników pracuje online. Hotel ma obowiązek przyjmować osoby przebywające w podróży służbowej – delegacji. Jako jedyne mogą skorzystać z części hotelowej bez możliwości spożywania posiłków w restauracji z ewentualnym podaniem posiłku do pokoju.
Praca w większości działów hotelowych jest wykonywana na dotychczasowych zasadach. Pracownicy wykorzystują zaległe urlopy, korzystają z zasiłku przysługującego im na opiekę nad dzieckiem do 8 roku życia.
Tymczasem nie było zwolnień pracowników etatowych, zrezygnowaliśmy jedynie z pracowników zatrudnianych dorywczo, na tak zwaną umowę zlecenie. Ograniczamy koszty wszędzie, gdzie to tylko możliwe.

Czasy idą ciężkie. Na jaką pomoc Pan liczy?

Liczymy na wsparcie Zarządu Krajowego SWP , zawsze przecież mogliśmy na nią liczyć, zwłaszcza w poprzednich latach, kiedy z takiej pomocy korzystał mój poprzednik. Jestem przekonany, że i tym razem tak będzie – chociaż prawda – sytuacja jest bezprecedensowa, wyjątkowo trudna i skomplikowana pod każdym względem. Jest tak dużo niewiadomych związanych z pandemią, że trudno przewidzieć wszystkie konsekwencje. Wspiera nas bardzo mocno przewodniczący Rady Krajowej SWP – poseł Henryk Kowalczyk i wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego SWP Krzysztof Łachmański. Mamy dużo zamówień na przyjęcia weselne i inne przyjęcia okolicznościowe, więc cały czas jest nadzieja, że będziemy mogli je zrealizować jak tylko uwolnimy się od pandemii. Mam nadzieję, że już niedługo rozpocznie – jak co roku – swoją działalność bar Kasztelanka i dostępne będą również rejsy gondolą. Powoli przygotowujemy się do sezonu .

Opieka nad zwierzętami zamkowymi?

Co do zwierząt zamkowych, to są pod opieką ich właściciela, pana Mariusza, zamkowego kasztelana, który wraz z wolontariuszami dba o nie jak o najbliższą rodzinę.

OK, a jak zamek przygotowuje się do życia po życiu, czyli po koronawirusie?

Zawsze sobie powtarzam, odkąd zgłębiłem historię tego miejsca: zamek stał w tym miejscu przez całe wieki i mimo wojen, mimo zarazy… Dziś też przecież stoi na zamkowym wzgórzu i mogę śmiało powiedzieć, że będzie stał po wieki, tylko zmieniają się kolejne cyferki w dacie i kolejne zamkowe załogi. Ta obecna załoga Domu Polonii w Pułtusku wciąż trwa i każdego dnia pracuje, służy repatriantom i innym gościom tego Domu. Tak łatwo skóry nie oddamy, czekamy na ustąpienie epidemii i na nowo przywrócimy w to miejsce do pełnego życia gastronomicznego i hotelowego.

Panie dyrektorze, a co spędza Panu sen z oczu?

Co spędza sen z moich oczu ? Analizy, analizy i jeszcze raz analizy, raporty i przewidywania co do przyszłości tego miejsca, czy i w jaki sposób będziemy mogli skorzystać z rozwiązań zawartych w tarczy antykryzysowej, czy sprawdzą się dla usług hotelowych i gastronomicznych , czy stanie się to pod warunkiem, że pandemia ustąpi w miarę szybko i na tyle szybko byśmy mogli wrócić do normalnej działalności sprzedażowej. Bez sprzedaży, bez dochodu żadna usługa na dłuższą metę nie ma szans.
Państwo polskie i polski RZĄD znalazły się w bardzo trudnej sytuacji, ale cały czas wierzę, że sobie poradzimy, że poradzi sobie rząd i przede wszystkim, poradzą sobie pracodawcy i pracownicy.

Nikt się nie spodziewał, nawet w snach, że wydarzy się to, co się w świecie wydarzyło… Jak Pan sobie dziś radzi jako doświadczony przecież dyrektor? Czym zajmuje myśli?

Moim priorytetem jest dzisiaj utrzymanie miejsc pracy za wszelką cenę i jak najdłużej, tak długo aż ustąpi epidemia koronawirusa, a to, że ustąpi to pewne i tego sobie życzmy wszyscy.
Myślę, że rząd w przyszłości będzie miał dla naszej branży jakieś dodatkowe rozwiązania pomocowe. A jeszcze bardziej wierzę w szybkie zakończenie pandemii i że w miarę szybko wrócimy do pełnej działalności gospodarczej.
Czego Panu życzę!
(Fot. z FB)

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *